Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41869 miejsce

II rocznica katastrofy smoleńskiej. Emocje nie będą opadać?

Druga rocznica smoleńskiej katastrofy za nami. Opadł już kurz po jej obchodach. Nie opadły emocje. W kręgach PiS i jego zwolenników, a przede wszystkim w sercu prezesa Kaczyńskiego, co jest oczywiste - nie mogły pójść z dnia na dzień w zapomnienie. Spójrzmy na emocje smoleńskie chłodnym okiem.

Dwa lata od katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem to – jak się okazuje - za mało czasu, aby Polacy mogli połączyć się w jedności celów i uczuć związanych z obchodami pamięci rocznicy i osób, którzy zginęli. Nie dali szansy na to i nie chcieli pozwolić: prezes PiS, Jarosław Kaczyński i czołowi aktywiści i zwolennicy jego partii oraz hierarchowie Kościoła katolickiego. Nadal, tak jak przed rokiem, tylko rocznica tragedii smoleńskiej była wspólna i nic więcej - reszta to były obchody podziału na tych, co chcą prawdy i ją już znają oraz tych, którzy ją ukrywają.

Jarosław Kaczyński, naładowany wiarą w niezmierzone wartości uczuć politycznych, jakimi go darzą ci, którzy widzą w nim jedynego, postępowego, silnego, twardego, uczciwego - przywódcę nowej Polski; Polski silnej, nowoczesnej, niezależnej, wyróżniającej się w Europie i świecie wielkimi ambicjami, celami oraz śmiałymi dążeniami w polityce zagranicznej. Uświadomił, więc wszystkim prezes PiS, wczoraj – 10 kwietnia 2012 roku – na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim, w nawiązaniu do wcześniejszych zapowiedzi, że zamierza kandydować na prezydenta, jawną kampanię prezydencką zaczynając, podkreślając otwarcie czy ktoś tego nie chce, czy nie, że "budowana jest IV RP".

W drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej, prezes Kaczyński, w odróżnieniu od premiera i prezydenta, którzy tego dnia milczeli na cmentarzu Wojskowym na Powązkach, w Pałacu Prezydenckim i w Sejmie – mówił dużo, emocjonalnie, śmiało, odważnie, gniewnie, chwilami w tonie grożącym, by nie powiedzieć wściekłym; mówił to i tak, jak tego oczekiwali jego działacze, aktywiści, miłośnicy i zwolennicy. Nawiązywał do akcentów węgierskiego zwycięstwa sprzed ponad roku, do zdrady o świcie, do katastrofalnych skutków rządów Tuska i ewidentnej winy za Smoleńsk – Putina "Ruska".

Prezes Kaczyński nie pokazał społeczeństwu i światu kolejny raz, jak bardzo targany jest smutkiem po stracie brata bliźniaka, lecz dał wyraźne dowody na to, jaki jest wściekły i gniewny na tych, których podejrzewa i traktuje jako bezpośrednich winowajców i odpowiedzialnych za śmierć brata i 95 parlamentarzystów. W przeddzień drugiej rocznicy katastrofy samolotu powiedział do kamer, że ma poczucie, że prezydent Lech został zamordowany, a potem dodał: "Jest we mnie słuszny gniew".

W trakcie kilku przemówień w dniu drugiej rocznicy tragedii smoleńskiej dawał wyraźnie do zrozumienia, że już niebawem lub po zwycięstwie PiS i zdobyciu władzy, będzie mu przyznana racja w przynajmniej trzech sprawach jednocześnie: prawdy smoleńskiej, niszczących Polskę skutków rządów Tuska i Komorowskiego oraz ich odpowiedzialności za katastrofę samolotu. Kolejny raz przypomniał o odkryciu prawdy smoleńskiej przez posła Antoniego Macierewicza, w sprawie przyczyn katastrofy, którymi były "dwa wybuchy".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

edi
  • edi
  • 12.04.2012 19:53

Żalosne co wyprawia pan Kaczynski dla niego jak i dla pani Marty córki pary prezydenckiej powinnien to byc czas wspomnień i zadumy a nie agitacji przedwyborczych.Brak szacunku dla 96 ofiar katastrfy i ich rodzin.Nie potrafię zrozumieć że czlowiek który stracił brata i bratową jest pozbawiony jakich kolwiek uczuć nie widać żeby pan Kaczyński cierpiał zachowuje się jak przywódca a uśmiech pani Marty na wiecu chyba jest dość wymowny to nie wybory tylko czas oddania hołdu i czas zadumy ,modlitwy za naszych rodaków którzy zginęli w ogromnej katastrofie.Wieczne pretensje do wszystkich tylko nie do siebie doszukiwanie się zamachu i newiadomo czego jeszcze.Nie wyobrażam sobie PAŃSTWA POLSKIEGO pod rządami pana Kaczynskiego . Nie dziwi mnie że polacy masowo opuszczają nasz kraj ,brak pracy,bieda, no i nasz RZĄD woła o pomstę do nieba .Może rząd choć jeden miesiąc otrzyma pensję 1200 zł i żyje opłaci rachunki .Dla nich to kieszonkowe a dla ogromnej masy obywateli POLSKI walka o życie.
Dla mnie 10 kwietnia i 96 ofiar katastrofy zawsze bedzie dniem modlitwy i pamięci nie tylko pary Prezydenckiej ale wszystkich pasażerów TU 150.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tuskowi nic nie przeszkodziło w dojsciu do władzy. Za rządów Tuska doszło do największego obciachu na skale światowo- Smoleńsk. Jako premier ponosi za to odpowiedzialność.I co by nie robił , i tak Polacy nie zapomną i historia, że to premier od pogrzebów. Gdy zgineła minister Blida oskarża się Kaczyńskiego. Zginął Kaczyński- Tusk zdał egzamin bo zrobił pogrzeb. Premier Tusk-to podział Polaków. Są pętacy, są mochery, jego słowa. Dziel i rządz i ustami innych mów , że inni dzielą. To dewiza pana premiera. Widzieliście państwo w telewizji jak pani marszałek z trudem do nazwiska Kaczyński musiała dodać prezydent. Cała ze złości się trzęsła. Tusk ma kompleks Kaczyńskiego który z nim wygrał wybory. Nigdy mu tego nie daruje, chyba , że dojrzeje psychicznie. Gorliwość polityczna panie premierze jest gorsza od faszyzmu. Nawet jak jest ubierana miłością do Polaków. Premier śmiał się i śmieje z Kaczyńskiego aby być poważny i cool. Szczerość to utrata władzy i smieszność. Palikot i Niesiołowski powiedzą to co pomyśli głowa-Tusk. A Kościół milczy, przywalony funduszem kościelnym . I zostanie Rydzyk na multipleksie albo fundusz. Ale myśle, że Kościół zdaje egzamin Tuskowy i musi dalej i długo milczeć aby zostały te dwa. Na Palikota mają pozwolenie mówić, trzeba na kogoś. A Polacy wyczują, nauczeni przez tyle lat , że Tusk to jedyna i właściwa droga rozwoju. Inne drogi się nie liczą. "Już każdy mądry w Polsce wie, kto chwali Tuska dobrze zje."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, Piotrze, masz rację. Poczytaj w Internecie - naukowcy już analizują treści wystąpień, zachowań i postaw zgromadzonych pod Pałacem. Zobacz jak je surowo oceniają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te wydarzenia to dobry materiał dla socjologów i politologów. Jak wygląda nasze społeczeństwo?! Jedno jest pewne. Połączone symbole krzyża z polityką są oznaką "początku końca". Przypomniano mi dzisiaj opowiedziany kawał zaraz po katastrofie smoleńskiej, opowiedzianą przez osobę spod znaku "rydzykowego".
Nawet nie nadaje się to do powtórzenia. Jedno jest pewne, Polska za ten podział społeczeństwa drogo zapłaci.

Komentarz został ukrytyrozwiń
erk
  • erk
  • 11.04.2012 16:04

Kaczyński i jego środowisko,"ameryki nie odkryli"Dobrze wiedzą,że tani populizm i demagogia oparta na religijnym kontekście doskonale "trafia w gust"opóźnionych cywilizacyjnie prostaczków.PiS nie bez kozery odnosi się do historii,krzyża czy religii.tylko takie hasła i skróty znaczeniowe rozumie tępogłowa ciżba.Czy przywódcy partyjni musza odwoływać się do najgorszych i najniższych ludzkich instynktów,aby uzyskać jakikolwiek wynik wyborczy?Czy rzeczywiście,Kaczyński gotowy jest podporządkować swoją politykę pod dyktando woli ulicznej tłuszczy ?Jak widać,rola "chamskiego króla" mu nie przeszkadza.Co jeszcze mu nie "przeszkodzi"w parciu do władzy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.