Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37162 miejsce

III liga: Calisia gromi na inaugurację

Lepszej inauguracji piłkarze KP Calisii Kalisz nie mogli sobie wymarzyć. Podopieczni Grzegorza Dziubka w meczu pierwszej kolejki III ligi pokonali Mieszko Gniezno aż 4:0. W pamięci pozostanie gol z połowy boiska autorstwa Mateusza Tywoniuka

Kaliszanie chcieli dobrze rozpocząć rozgrywki od zwycięstwa nad Mieszkiem Gniezno, które w ostatnim czasie borykało się z wieloma problemami różnej natury. Mimo to rywala nie należało lekceważyć, gdyż postawa w starciach sparingowych ukazywała jego siłę i waleczność. Przed meczem trener Grzegorz Dziubek mógł mieć powody to zmartwień z racji kontuzji ścięgna Achillesa u bramkarza Marcina Ludwikowskiego, co wykluczyło go z gry w sobotnim spotkaniu. W zastępstwie między słupkami stanął młodzieżowiec Bartosz Ciesielski.

Początek spotkania był wyrównany, a w grze w obu ekip nie brakowało niedokładności i niecelnych strzałów. Jednak jako pierwsi z groźnym atakiem, który mógł zakończyć się golem wyszli miejscowi. W 19. minucie Błażej Ciesielski zagrał w pole karne wprost na głowę dobrze ustawionego Bartosza Migawy i tylko interwencja Filipa Chrzanowskiego uratowała przyjezdnych od najgorszego. U gospodarzy od samego początku bardzo widoczny był Łukasz Wiącek, obsługujący kolegów niezłymi zagraniami.

Nie on był jednak bohaterem. W 24. minucie Mateusz Tywoniuk chciał z połowy boiska zagrać w pole karne. Uczynił to zbyt mocno i piłka wpadła do siatki mijając zbyt wysuniętego Chrzanowskiego. Tym samym po kuriozalnym trafieniu Calisia objęła prowadzenia, a jego autor zapamięta tą chwilę chyba do końca życia.

W kolejnych minutach gra nieco się uspokoiła i po obu stronach brakowało ofensywnych zapędów. Powróciły w końcówce pierwszej części jedynie u Calisi, lecz co najważniejsze były skuteczne. W 38. minucie po dwójkowej akcji Błażeja Ciesielskiego z Marcinem Lisem, pierwszy z wymienionych znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i nie zmarnował dogodnej szansy. To nie był koniec. 180 sekund później po doskonałym podaniu od Ciesielskiego, na listę strzelców wpisał Marcin Lis zdobywając pierwszego oficjalnego gola w barwach nowego zespołu


- W pierwszej połowie jedyne co mogło cieszyć to wynik, gdyż gra pozostawiała wiele do życzenia. Słabo funkcjonowała, głównie środkowa strefa, lecz mam nadzieję, że z czasem wszystko ulegnie poprawie i zgraniu
– stwierdził trener Calisi – Grzegorz Dziubek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mam pytanie. Jaki jest sens pisania o jakiejś podrzędnej drużynie piłkarskiej z 4 szczebla rozgrywkowego w ogólnopolskim serwisie? Takie relacje mogą być dobre dla lokalnej gazety. Raczej niewiele osób odwiedzających serwis ogólnopolski interesuje jakaś tam 3. liga piłkarska i jakiś tam podrzędny zespół. Jest to skrajnie niszowe i trochę chyba bezsensowne. To tak jak pisanie o meczu, który widziało się w telewizji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.