Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23773 miejsce

III Liga: MKS Kutno wygrywa i awansuje na 5. pozycję w tabeli

MKS Kutno wygrał w sobotę u siebie z Woy Bukowiec Opoczyński 2:0 (0:0), w ramach rozgrywek III ligi łódzko-mazowieckiej. Pierwsza połowa należała do gospodarzy, zaś druga część spotkania była bardziej wyrównana. Gole dla Miejskich zdobył Piotr Gawlik i Tomasz Czajkowski.

MKS Kutno wygrywa z Woy Bukowiec Opoczyński 2:0. / Fot. Piotr Panfil Po wygranej tydzień temu na wyjeździe z Bronią Radom, trener MKS-u Kutno stwierdził, że czekał cztery spotkania, na zwycięstwo swoich podopiecznych. Prawda, drużyna wygrała w ubiegłą sobotę w Radomiu z tamtejszą Bronią 1:0 (0:0). - Wierzę, że rozpoczniemy marsz w górę ligowej drabinki - zapowiedział Paweł Ślęzak. Nie mylił się, Miejscy po meczu z Woyem awansowali z 7. miejsca na 5. lokatę w ligowej tabeli. Przed nimi jest Warta Sieradz, która na swoim koncie posiada tylko jeden punkt więcej. "Żółto-niebiescy" do lidera tracą 17 punktów, a do wicelidera tylko 4.

Zasłużona wygrana

MKS Kutno wygrywa z Woy Bukowiec Opoczyński 2:0. / Fot. Piotr PanfilNa murawie nie pojawił się kapitan drużyny Mariusz Jakubowski, który jest kontuzjowany. Mimo to MKS nie miał problemu, by wywalczyć trzy punkty. Początek spotkania wyglądał zadziwiająco. Miejscy od razu zaatakowali, a Woy Bukowiec Opoczyński nie miał innego wyjścia, jak tylko się bronić. Już w 3. minucie była okazja na strzelenie gola, lecz Bartosz Kaczor pokierował piłkę nad poprzeczkę. Podopieczni Pawła Ślęzaka kontrolowali mecz. Dopiero w 38. minucie groźną akcję stworzyli zawodnicy Woya, aczkolwiek nie zdobyli wtedy bramki.

MKS Kutno wygrywa z Woy Bukowiec Opoczyński 2:0. / Fot. Piotr PanfilTuż po przerwie z pola gry zszedł Rafał Jankowski, a wszedł Michał Rosiak. Zawody były wyrównane, obydwa zespoły nacierały na bramkę przeciwnika. Woy miał nawet więcej akcji, gdzie mógł zdobyć bramkę, ale żadna nie padła. W 75. minucie po pięknym dośrodkowaniu Rafała Kubiaka, piłka nareszcie wpadła w światło bramki. Zdobywcą gola był Piotr Gawlik. Cztery minuty później trener MKS-u Kutno miał podwójnie z czego się cieszyć. Jego podopieczni wbili drugiego w spotkaniu gola. Wykonał go Tomasz Czajkowski. Do końca rozgrywek nadal panowała zacięta walka o piłkę. Woy miał nadzieje, że jeszcze nadrobi straty. Sędzia dodał do regulaminowego czasu gry jeszcze cztery minuty, ale goście nic nie zdołali zrobić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.