Facebook Google+ Twitter

Ile kosztuje błąd przy rekrutacji na UŁ

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-08-29 09:19

Tegoroczna maturzystka nie została przyjęta na żaden z wybranych kierunków na Uniwersytecie Łódzkim, choć miała dobre wyniki matury. Wnosząc opłatę rekrutacyjną, zapomniała rozdysponować pieniądze na poszczególne kierunki.

Choć złożyła odwołanie, uniwersytet okazał się nieugięty. O studiowaniu na ekonomii, finansach i bankowości lub matematyce może myśleć dopiero w przyszłym roku.

- Zarejestrowałam się na stronie uczelni i 11 lipca wpłaciłam na konto UŁ 255 zł - wspomina niedoszła studentka. - Kilka dni później na stronie wyświetliła się informacja, że pieniądze są w "portfelu".

Uspokojona wyjechała na wakacje. 25 lipca przyjechała do niej rodzina z laptopem i bezprzewodowym Internetem. - Z ciekawości sprawdziłam pocztę i przeczytałam wiadomość z 20 lipca. Uniwersytet ostrzegał, że jeśli do godziny 23:59 następnego dnia nie rozparceluję pieniędzy z "portfela" na poszczególne kierunki, zostanę wykluczona z rekrutacji. Tego samego wieczora spakowałam się i spanikowana pojechałam z mamą nocnym pociągiem do Łodzi - wspomina.

Następnego dnia rano, 26 lipca, zaniosła odwołania na wybrane wydziały. - Oczywiście, nikt nie chciał ich przyjąć - mówi maturzystka. Mimo świetnych wyników z matury, nie została wzięta pod uwagę podczas rekrutacji. Nie wróciło do niej także wpłacone 255 zł...

Dlaczego w takich przypadkach nie są przyjmowane odwołania?

- Jeśli ktoś nie przypisuje pieniędzy do konkretnego kierunku, skąd mamy wiedzieć, że jest nim zainteresowany? - odpowiada Jadwiga Janik, rzecznik UŁ. - Każdy kierunek ma swoją komisję rekrutacyjną. Po prostu nie wzięli jej pod uwagę w rankingach - tłumaczy.

Czy Uniwersytet nie bierze pod uwagę braku stałego dostępu do Internetu? - Skoro ktoś był w stanie się zalogować, powinien sprawdzać, jak przebiega rekrutacja - uważa Jadwiga Janik.

Ile kosztuje jeden błąd? - Rok czekania. Spróbuję wziąć udział w drugiej rekrutacji na Politechnice Łódzkiej - mówi zrezygnowana maturzystka. - A w przyszłym roku ponownie zarejestruje się na uniwersytet...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

To i złodziejstwa sie tam doszukałem! A skandal? To norma w RP...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oto kolejny przykład nierzetelności i nieprzyjazności w Polsce. I to na szczeblu akademickim. Być może takie wpadki zdarzają się też w innych krajach, ale na pewno znacznie częściej w głupszych państwach niż mądrzejszych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.