Facebook Google+ Twitter

Ile kosztuje noga od łóżka?

Najśmieszniejsze doświadczenie związane z lekarzem? Kiedy umarła moja matka...

 / Fot. Maciej MalachowskiAle najpierw trafiła z rakiem na oddział onkologii w szpitalu w jednym z miast wojewódzkich. Podczas pierwszej rozmowy ordynator powiedział mi, że ma szanse wyjść z niego żywa pod warunkiem zainwestowania w leczenie. Podał nawet kwotę, stosując zaskakujący przelicznik: - U mnie płaci się od nogi za łóżko, nie od osoby. A nogi w łóżku są cztery – wyjaśnił, gdy otwarłem gębę ze zdziwienia. Przecież ponad trzydzieści lat mama regularnie opłacała składki zdrowotne. Być może za krótko, skoro ten lekarz chciał więcej?

Łapówki nie zapłaciłem. Po pierwsze z zasady. Po drugie pojechałem do innego miasta z wynikami badań. Opłaciłem kilka prywatnych wizyt u onkologów, którzy zgodnie stwierdzili, że przypadek jest praktycznie beznadziejny. Jednak dopóki jest cień szansy, trzeba leczyć i to jak najszybciej. Ale mama leżała w szpitalnym łóżku jak na wczasach. Ordynator tłumaczył, że nie może skierować ją na naświetlanie z powodu obłożenia. Po prostu trzeba czekać w kolejce. Czekałem do chwili, gdy przez przypadek dowiedziałem się, że ta kolejka to wymysł ordynatora, Tylko po to, by mógł w „cudowny” sposób ją skrócić, podwyższając przy okazji cenę za nogę od łóżka. Tak naprawdę, pracownicy obsługujący sprzęt do naświetleń czekali niemal bezczynnie na chorych.

Po burzliwej interwencji ordynator podał w końcu termin naświetleń. Nie dotrzymał go jednak. Dlaczego? Bo nie miał akurat wolnego wózka, by przewieźć mamę na drugi koniec budynku. Gdy powiedziałem to dyrektorowi szpitala, poprosił o uspokojenie się przy herbatce w pobliskim barze i obiecał, że całą sprawę szybko wyjaśni.
Do dziś, po kilku latach, cieszę się, że nie dałem temu lekarzowi ani grosza. Pieniądze, w ramach podziękowań, dostały inne osoby, które ani razu nie wyciągnęły po nie ręki, tylko zajęły się mamą. Dzięki nim żyła jeszcze kilka tygodni (informacja dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego: kontakt ze mną po zalogowaniu się na portalu Wiadomości 24).

Smutne to wszystko, ale ma wesołą puentę. Gdy wróciłem na oddział onkologii po zapomniane rzeczy mamy, na drzwiach zastałem komunikat ordynatora. Nie pamiętam już dokładnie treści, ale chodziło mniej więcej o to: „Szanowni Pacjenci, na tym oddziale nie przyjmuje się żadnych gratyfikacji materialnych i finansowych.”
Stałem przed tą kartką z opuszczonymi rękami i nie przyszło mi do głowy nic innego, jak tylko śmiać się z ordynatora. Małego człowieka, który mógł być wielki. Drugi raz uśmiałem się kilka dni potem, gdy lokalna gazeta ochrzciła jego oddział pionierskim w walce z łapówkarstwem. Naprawdę się śmiałem, bo przecież zabawny jest ten świat, gdy wiemy to, czego nie widać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Cóż. Ta historia, to trochę śmiech przez łzy.
Ja nie potrafię wracać do takich wspomnień, z bardzo to boli.
Jednak gratuluję odwagi i uczciwości ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutne, ale jakże prawdziwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Szanowni Pacjenci, na tym oddziale nie przyjmuje się żadnych gratyfikacji materialnych i finansowych" - to nie deklaracja Mirosława Jakiegośtam, to akt desperacji ze strony dyrektora szpitala, do którego na pewno głosy o praktykach ordynatora musiały dochodzić, który ma dobrego fachowca, ale niedobrego człowieka, i który liczy na to, że tym sposobem pacjentów zachęci do zaprzestania tych praktyk lub informowania o nich.
Poza tym marzy mi się sytuacja, gdy to pacjent i jego rodzina zaczną wchodzić do szpitala ze znaczkiem: "Nie daję łapówek!".
Dramat Autora oczywiście rozumiem. I ja mogłabym podać niemało przykładów, które przyszło mi zaobserwować i to w szpitalach z dobra renomą. Myślę, Macieju, że uprawiane tu przez nas dziennikarstwo, jakkolwiek ja nazwać, pomoże nam w przyszłości z takimi sytuacjami lepiej sobie radzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To co piszesz jest smutne ale jednocześnie bardzo pokrzepiające, dzięki twojej uczciwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.