Pozycja materiału w rankingach:
W ostatnich latach ceny w Polsce gwałtownie spadają – twierdzi Związek Banków Polskich. Być może odczuły to osoby spłacające kredyty hipoteczne, ale właściciele kont osobistych są odmiennego zdania
Według ekspertów ze Związku Banków Polskich, którzy opracowali
raport o cenach usług bankowych, na świecie spadły one zaledwie o 1,5
proc., podczas gdy w naszym kraju – dwa razy szybciej (o 3 proc.).
Miała się do tego przyczynić duża konkurencja, a także systematyczny
wzrost liczby klientów korzystających z bankowości internetowej.
Jak
te optymistyczne dane pogodzić z opiniami, że usługi bankowe w Polsce
należą do najdroższych w Europie? Popatrzymy na szczegóły. Na początku
roku banki wprowadziły opłaty za wypłacanie własnych pieniędzy w
okienku, a później pojawiły się opłaty za przelewy internetowe.
Systematycznie
rosną też koszty rachunków, np. za konto w PKO BP płacimy miesięcznie
5,40 zł, w ING Banku – 6 zł, a w BPH – 6,95 zł.
– Statystyczny
spadek cen jest możliwy, gdy uwzględnimy kredyty, które są znacznie
tańsze – tłumaczy Michał Macierzyński, analityk z portalu Bankier.pl.
Faktycznie,
w ciągu ostatnich czterech lat oprocentowanie pożyczek mieszkaniowych
spadło średnio z 12 proc. do niespełna 6 proc., czyli o połowę. Dzięki
ustawie antylichwiarskiej w tym roku mniej płacimy za szybkie pożyczki
i karty kredytowe. Odsetki nie mogą przekroczyć 22 proc. w skali roku.
–
Kredyty konsumpcyjne wciąż są jednak bardzo drogie, ich koszty spadają
bardzo wolno – uważa Krzysztof Olszewski z Open Finance. – Tylko kilka
banków może pochwalić się rozsądnymi odsetkami.
Według Krzysztofa
Pietraszkiewicza, usługi bankowe, zwłaszcza w zakresie rachunków
osobistych, byłyby tańsze, gdyby korzystało z nich więcej klientów. W
tej chwili konto posiada niespełna 60 proc. Polaków. Tymczasem średnia
unijna przekracza 80 proc. Zaś operacji na rachunkach dokonujemy 10
razy mniej.
– To powoduje, że banki do niektórych klientów muszą wręcz dopłacać – potwierdza Michał Macierzyński. •
Coś tu nie gra
Co najmniej od trzech lat zyski banków
bardzo szybko rosną. Dlatego klientom trudno zrozumieć decyzje o
podnoszeniu opłat lub wprowadzaniu zupełnie nowych, np. za przelewy
internetowe. Może na Zachodzie nadal jest drożej, ale przecież o
tamtejszych zarobkach jeszcze długo będziemy mogli tylko pomarzyć.
Bankowcy narzekają, że mało Polaków korzysta z usług bankowych, lecz
podwyżki opłat na pewno ich do tego nie zachęcą.
Janusz Michalczyk
Ceny i dochody
Polak za usługi bankowe płaci średnio 81 euro
rocznie, podczas gdy w krajach strefy euro – 88 euro. Jednak Niemiec za
swoją średnią płacę może nabyć prawie pięć razy więcej usług bankowych
niż Polak, a Brytyjczyk – prawie 8 razy więcej.
Łukasz Pałka
Zobacz także:
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +412)