Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28955 miejsce

Ile paliwa kupi Polak za średnią pensję? Trzy razy mniej niż Niemiec

Za średnią pensję, Polak może kupić 428 litrów benzyny lub 414 l oleju napędowego. Niemiec kupi za swoją średnią płacę 1400 l ON, zaś Luksemburczyk aż 1755 l.

 / Fot. [:en:User:pk2000/domena publicznaDGP przedstawia nie najlepszą statystykę dla każdego z polskich kierowców. Zdaniem Dziennika, za średnią krajową pensję (ok. 2,4 tys. zł), Polak jest w stanie kupić zaledwie 400 litrów benzyny lub oleju napędowego, podczas gdy mieszkańcy innych europejskich państw są w stanie kupić 3 lub 4 razy więcej.

Jeśli założyć, że Polak kupi za swoją pensję 414 litrów ON, a Luksemburczyk wspomniane 1755 l, na podstawie obliczenia, że samochód z dieslem zużyje 5 litrów na 100 km, nasz rodak przejedzie 8300 km, zaś mieszkaniec Luksemburga okrąży ziemię i to wzdłuż równika, gdyż przejedzie 35 tysięcy km.

Polacy są nielicznymi, którzy buntują się przeciwko takim kosztom paliwa. Nic dziwnego - zarobki nie są tak wysokie, jak w przypadku Niemców czy Luksemburczyków.

Za olej napędowy płaci się od października ubiegłego roku więcej niż za benzynę. Od 1 stycznia różnica powiększyła się po tym, jak podwyższono akcyzę na ON.

Są jednak dobre wiadomości - spekuluje się, że niedługo cena oleju napędowego znów będzie niższa od bezołowiowej. Wiosną i latem ON ma kosztować do 20 gr mniej na litrze. Już teraz widać, że cena za litr oleju jest zaledwie od 3 do 5 groszy większa od ceny za litr benzyny. Mówimy tu jednak o cenach hurtowych, które zmienią się na detaliczne po 5-10 dniach.

Na jesień planowany jest powrót do "normalności", czyli cen, które wcześniej uznawane były za "nienormalne". Innymi słowy, będzie taniej, ale tak naprawdę wciąż drogo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.