Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10729 miejsce

Ile są warte medialne autorytety moralne?

Nad mediami, które są podporą rządu gromadzą się coraz ciemniejsze chmury. Obok buntu pracowników w TVP, mamy teraz skandal obyczajowy w TVN.

 / Fot. Marek Bachorski Rudnicki/Logo TVNSytuacji w TVP nie będę tu poruszał, informowałem o niej pokrótce w artykule pt. „Bunt w TVP”. Link podaję u dołu strony. Tematem poniższego tekstu jest druga, medialnie wspierająca rząd stacja telewizyjna, czyli TVN.

Kamil Durczok, szef serwisu informacyjnego ”Fakt” emitowanego przez TVN, jest oskarżany o mobbing i molestowanie pracownic. Z każdym dniem pojawiają się kolejne wątki. Jak się okazuje, pod panowaniem Kamila Durczoka, nastąpiła zmian obyczajowa wśród pracowników serwisu. Przykładowo, wcześniej researchem, czyli zbieraniem materiałów do audycji, zajmowali się tak mężczyźni, jak i kobiety. Po nastaniu władzy Kamila Durczoka, nagle w śród zatrudnionych researcherów, panowie zaczęli ustępować liczbowo miejsca paniom. Jakoś, też się tak złożyło, że wśród pracownic zapanowała moda na szpilki i mini spódniczki. Szef programu „Fakt” potrafił prawić nie wybredne komplementy i sugestie swoim pracownicom, czuł się przy tym na tyle bezkarny, że nawet pozostawił tego ślady w postaci SMS-ów.

Może sytuacja nie byłaby tak bulwersująca, gdyby nie dotychczasowa polityka TVN i programu informacyjnego „Fakt”, którym zarządza Durczok. TVN zaangażowała się jak i inne wielkie stacje, w popieranie konwencji w sprawie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Niejednokrotnie zespół serwisu „Fakt” występował w roli mentora i krzewiciela zasad współżycia społecznego. Sam pan Durczok jak i redakcja serwisu „Fakt” wskazywali polakom normy zachowań jakim powinni się podporządkowywać. Tymczasem okazało się, że moralny autorytet i jego zespół mówili jedno a robili coś zupełnie przeciwnego.

Liczne środowiska wskazywały już od dawna, że pod płaszczykiem konwencji w sprawie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, przemyca się wartości anarchizujące podejście do życia seksualnego. Pod szczytnymi hasłami bronienia kobiety przed przemocą, do prawa wprowadza się np. zapisy o wymuszaniu na dzieciach ujednolicenia postaw płciowych. Czy coś pozytywnego może wyniknąć z tego, że mamy uczyć dzieci, iż utożsamianie się ze swoją biologiczną płcią jest zachowaniem stereotypowym, z którego dziecko powinno się wyzwolić?


Wniosek jaki płynie z tego wydarzenia jest taki, że niestety dwulicowość obecna w akcie prawnym, jakim jest konwencja antyprzemocowa, przekłada się na dwulicowość moralnych autorytetów, które tą konwencję popierają i starają się nam sprzedawać najnowsze trendy kulturowe z UE.


Link do artykułu pt. "Bunt w TVP"


Ciekawostka:



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Pani Dariuszu, TV z pewnością ma dużą "siłę rażenia", co przystępnie opisano tutaj:
http://educover.pl/czasopismo/wplyw-telewizji-ksztaltowanie-postaw-ludzi/
Ale tak to już jest, że nikt człowieka nie obroni na siłę przed nim samym. Nie podoba mi się to, co nam serwuje telewizja, więc jej po prostu nie oglądam, tak jak nie wchodzę na Interię i Onet, odkąd stały się mutacjami Pudelka. Owszem, codziennie sprawdzam w Internecie, co się wydarzyło w Polsce i na świecie, ale porównuję wieści z różnych źródeł i staram się wyciągać własne wnioski.
Wspaniałą robotę wykonywał kiedyś serwis Doorg.info - niestety, nie przetrwał, więc widać społeczeństwo nie czuje potrzeby obiektywnej informacji ani rozsądnej dyskusji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli zwracanie uwagi na to, że media manipulują punktem widzenia milionów Polaków uważa Pani za gotowanie w medialnym kotle, to cóż mam odpowiedzieć? Wedle tak postawionego punktu widzenia, to nikt nie może się wypowiadać publicznie, bo zaraz Pani Barbara stwierdzi, że ten ktoś gotuje w medialnym kotle.

Czy naprawdę nie widzi Pani różnicy między naszym blogowaniem a działaniem masmediów? My pisząc artykuł, następnie dyskutujemy zawarte w nim treści, tak samo jak robi to każdy normalny człowiek, gdy rozmawia w gronie znajomych. Możemy siebie nawzajem przekonywać, nie zgadzać się ze sobą, a nawet się pokłócić. Cały czas jest między nami wymiana informacji, jak w normalnych relacjach między ludzkich. Siłowanie się umysłowe, odbywa się jeden na jeden, lub kilku, na kilku rozmówców.

Media natomiast to potężna maszyneria (pracują w niej całe sztaby najlepiej wykwalifikowanych cwanych ludzi od sprzedaży) działająca do tego tylko w jedną stronę, a zarazem będąca bronią masowego rażenia, bo za jednym razem wpływa na miliony odbiorców generując coś, w rodzaju instynktu stadnego. Powiedzmy tak, rozgrywka między pojedynczym odbiorcą, a potężnym medium jest nie fair, w przytłaczającej ilości przypadków odbiorca nie ma szans, zostaje wprowadzony w hipnozę, która trwa jeszcze długo po wyłączeniu telewizora. Chodzi i powtarza usłyszane w TV treści uważając je za swoje, widzi świat i tu właśnie jest największe ryzyko, bo widzi świat tak jak jest malowany w TV, a nie jakim jest naprawdę. W TV wszystko jest ładne, w serialach jest ładnie, w programach rozrywkowych jest ładnie, w wiadomościach mówią, że jest fajnie, a w realu jedna czwarta społeczeństwa żyje z minimalnej krajowej czyli 1300 zł na rękę, a do tego ponad 2 miliony polaków wyjechało za granice bo nie mogli godnie żyć w Polsce. Ale taka osoba chodzi zahipnotyzowana i mówi do siebie, ale jest ładnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy zauważył Pan , że właśnie bierze w tym medialnym kotle udział. Że również wykorzystuje internet do swoich wywodów i wniosków ? którymi gotuje i ugniata swoją papkę medialną?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tego co pisze Pani Barbara, jak i sarkastycznego tonu w jaki traktuje temat wnoszę, że albo nie rozumie, że za pomocą mediów można kształtować opinie publiczną(ogłupiać ludzi), albo najzwyczajniej w świecie uważa to za trywialną kwestię i stąd żartobliwe kwituje sprawę. (żeby nie powiedzieć olewa problem)

Z mojego punktu widzenia jednak, przez takie właśnie podejście, Polska jest krajem peryferyjnym, tak ekonomicznie jak i kulturowo. Nie ma tu wielkich interesów, nie wymyśla się nowych technologii, ani nie kręci się wielkich filmów, o przepraszam zapomniałem o takim arcydziele jak ” Ida”. Jak wnoszę z komentarzy Pani Barbary zalicza się Ona do Polaków jak pisze „nie zbulwersowanych” stanem Polski. Rozumiem, prosty pańszczyźniany chłop jest zadowolony z tego, że ma krowę, kilka kur i świniaka, dlatego puka się w czoło, jak mu kto powie, że przez jego samozadowolenie, jego dzieci odziedziczą po nim tylko jak to rzekł klasyk:” g… i kamieni kupę”. A i odziedziczą jeszcze tą krowę, kilka kur i świniaka. Mam nadzieję, że dalej Panią rozbawiam Pani Barbaro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, powszechne to jest przede wszystkim lenistwo umysłowe. Ten, komu nie chce się samodzielnie sięgnąć do źródeł, poczytać, porównać etc., woli dostać przeżutą medialną papkę.
Nb. studiowałam filologię rosyjską w czasach, kiedy nie było Internetu, za to działała cenzura, a jednak wykładowcom udawało się przemycać dla nas z Zachodu prace radzieckich dysydentów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świadomość manipulacji nie jest niestety powszechna. Inaczej manipulacja nie miałaby szans powieść się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że Pan Dariusz chce nas oświecić. Uświadomić nam.... bo my sobie nie zdajemy sprawy ;p, jak jesteśmy sterowani i programowani.
Zapomniał Pan wspomnieć Panie Darku o zaprogramowanym dyskryminowaniu rozwódek, czarownic paleniu na stosie, i że Ziemia jest okrągła. Oczywiście nie należy zapomnieć o programowaniu kreacjonistów i darwinistów. Panie Darku, ma Pan kupę roboty przed sobą... tu całe mnóstwo "niezbulwersowanych Polaków" i "zaprogramowanych obywateli polskich"... ale się ubawiłam....;)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Dariuszu, dla mnie największą tragedią jest fakt, że wielu ludzi zrezygnowało z używania własnego mózgu, cedując tę funkcję na media. Sprawa Durczoka interesuje mnie tylko w aspekcie ewentualnych poczynań niezgodnych z prawem, natomiast żaden dziennikarz nie był ani nie będzie dla mnie autorytetem moralnym, bo to nie ta profesja. (Podobnie jak polityk.)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wedle pan Leszka Małkowiskiego krytykowanie mediów, lub władzy to działanie na szkodę państwa? Przepraszam szanownego rozmówcę, a gdzie Pan się uczył o demokracji, w Moskwie? W Rosji rzeczywiście nie krytykuje się cara Putina bo to zdrada.

Jak do władzy dojdzie Kaczyński i będzie robił głupoty, to będę go tak samo krytykował. Aktualnie nie ma on większego wpływu na stan Polski, więc mniej mnie interesuje. Jako dowód moich słów mogę podać linka do artykułu pt. „Węgrzy wkurzeni na Polaków” link w którym to artykule krytykuję i premier Kopacz i Kaczyńskiego, bo uważam, że oboje zadziałali nie dyplomatycznie. I co pan teraz zasugeruje? Jeśli nie jestem propagandzistą Kaczyńsko-Rosyjskiej agentury, to jakiej? Może Rosyjsko-Milerowskiej? Zresztą nie będę panu podsuwał pomysłów, bo co prawda lubię teorie spiskowe, ale przy Panu moja pomysłowości jest bardzo uboga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Dariusz Perszewski jest propagandzistą rosyjsko-kaczyńskiej agentury. Jej zadaniem jest zohydzanie Państwa Polskiego, kopanie dołu pomiędzy tzw. społeczeństwem a tzw. rządzącymi, wbijanie klina między Polskę a UE i NATO, kreowanie sztucznych podziałów i rozdmuchiwanie zaistniałych konfliktów społecznych. Tym razem wziął na warsztat TVN. Żeby dokop był jak najmocniejszy, wykreował p. Durczoka na autorytet moralny i oskarżył, bez dowodów, o najgorsze. W ten sposób uzyskał duży kontrast między "przyjmowaną postawą autorytetu" a "ohydną prawdą."
PS. "w tedy" (trzykrotnie) - takich błędów Polak nie robi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.