Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2474 miejsce

Ile zarabia lekarz? 14 tysięcy. Ale pracuje 300 godzin w miesiącu

Lekarz w Polsce powinien pracować 48 godzin tygodniowo. To prawo w naszym kraju jest wciąż łamane, dlatego na przykład Naczelna Izba Lekarska proponuje wprowadzenie tachometrów. Faktem jest, że problem pozostaje wciąż nierozwiązany, bo nasi lekarze pracują ponad 300 godzin w miesiącu.

 / Fot. Tomasz Sienicki, własność publiczna/ wikimedia commonsW "Gazecie Wyborczej"(20 września 2011, nr 219) ukazał się wywiad z ginekolog jednego z warszawskich szpitali. Obnaża ona kulisy zawodu doktora. Kobieta przyznaje, że pracuje codziennie od 8 rano do późnych godzin wieczornych, często nawet do 21. Ma tylko dwie niedziele wolne w miesiącu, które przeznacza na sen.

Lekarski tydzień pracy

W poniedziałek lekarka zaczyna pracę o godzinie 8 rano w szpitalu, gdzie jest zatrudniona jako rezydent. Tam jest do godziny 15. Następnie schodzi do przychodni, by pracować do 20-21 i przyjąć średnio 30 pacjentek. Wszystko po to, żeby publicznej przychodni zwróciły się koszty. Za każdą pacjentkę dostaje się 3 punkty. Jeden punkt to 9,5 zł. Lekarz i przychodnia dzielą się po połowie. Ginekolog podsumowuje: "(...) jak łatwo policzyć, kokosów tu nie zarabiam.".

Kolejny dzień tygodnia upływa podobnie. Odmianę przynosi środa, bo wtedy lekarka ma nocny dyżur w szpitalu. Do domu nie wraca - nie opłaca się - bo na 8.00 znów musi być na oddziale. Potem znów przychodnia i znów praca do wieczora. W piątek ginekolog pracuje do 18, ponieważ musi się wyspać, żeby w weekend jeździć jako ratownik karetki pogotowia. To wszystko dla 14-15 tysięcy miesięcznie.

Pracoholizm a bezpieczeństwo pacjentów

Lekarka nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego od 2 lat się przepracowuje: "Wpadłam w kołowrotek i trudno z tego wybrnąć. W Warszawie jest ogromne zapotrzebowanie na usługi medyczne.". Trochę odkłada na wyjazdy na kursy i konferencje: "W trakcie specjalizacji muszę jeździć na kursy. One kosztują. Nocleg w innych miastach też." W ten sposób zamierza pracować do ukończenia specjalizacji, a potem zrezygnuje z bycia w weekendy ratownikiem medycznym. Sama mówi, że: "Nie wypada, by specjalista jeździł w karetce".

Zapytana o bezpieczeństwo pacjentów lekarka odpowiada, że podchodzi do nich odpowiedzialnie i profesjonalnie: "Nawet jak jestem bardzo zmęczona, a to się zdarza pod koniec dnia, staram się poświęcić pacjentce wystarczającą uwagę.". Później dodała, że najgorsze są dyżury nocne, bo na nich nie da się położyć nawet na moment. Na sali porodowej rzadko kiedy jest spokój.

Zobacz także:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Oczywiście chodziło mi o to, że przy takim permanentnym zmęczeniu o pomyłkę lekarską nie TRUDNO, a nie nie łatwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"bo tam pacjentki więcej wymagają" - to znaczy o ile więcej? A mnie się wydawało, że praca lekarza w każdej placówce zdrowia (i tej prywatnej i tej publicznej) jest taka sama. O ja naiwna!

@ Lucyna Śląska, zgadzam się z treścią Pani komentarza. Współczuję pacjentkom tej lekarki. Przy takim permanentnym zmęczeniu pracą nie łatwo o pomyłkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta lekarz wybrała taki styl życia, podyktowany zwykłym wyrachowaniem, duże pieniądze, unikanie prywatnych gabinetów bo " pacjentki roszczeniowe " itd. Dlaczego w Polsce nie ma skutecznych sposobów na ograniczenia czasowe pracy lekarzy? Nie wiem ile godzin lekarz może pracować dziennie aby zachować sprawność umysłową. Ale wiem, że nie jest to napewno 300 godzin miesięcznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 20.09.2011 20:18

Nic mi się tu nie zgadza - rezydent zarabia 4000 tys po 2 latach rezydentury. Kto powierza lekarzowi bez specjalizacji tyle obowiązków ? rezydentura + przychodnia . Skąd 30 pacjentek do 21-ej ? Do lekarza chodzi się rano!

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 20.09.2011 20:09

To jest wybór tej lekarki , nikt jej nie każe tyle pracować. Kto po studiach zarabia 15 tysięcy ? Rezydent to młody lekarz uczący się specjalizacji. W wielu specjalnościach brakuje specjalistów bo lobby nie pozwala na zbyt dużą konkurencję [ układy korporacyjne jak adwokaci]

Komentarz został ukrytyrozwiń
999
  • 999
  • 20.09.2011 16:47

Smutne. Od razu widać, że kobita ma nierówno pod sufitem, żeby tak zapie... ponad plan. Niestety, potem trzeba będzie zaliczyć wizyty u psychiatry.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie do pozazdroszczenia. Najbardziej zdumiewające jest to, że osoba, która innym pomaga w utrzymaniu zdrowia, sama o nie nie dba i to głównie dla kasy. Nie chciałbym trafić do lekarza tak przemęczonego, jak opisana w artykule.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.