Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

464 miejsce

Ile żeber ma mężczyzna

No właśnie, jeżeli Bóg stworzył Ewę z żebra Adama, czyli kobietę z żebra mężczyzny to logiczne się wydaje, że mężczyzna powinien mieć o jedno żebro mniej niż kobieta.

No właśnie, jeżeli Bóg stworzył Ewę z żebra Adama, czyli kobietę z żebra mężczyzny to logiczne się wydaje, że mężczyzna powinien mieć o jedno żebro mniej niż kobieta. Nigdy tej różnicy w ilości żeber szczególnie nie podkreślano jednak fakt, że Bóg stworzył Ewę z żebra Adama należał do niepodważalnej doktryny Kościoła.
Co innego nie podkreślać faktu wynikającego z doktryny, a zupełnie co innego ten fakt kwestionować. Kiedy więc w pierwszej połowie XVI wieku niejaki Andreas Vesalius (Wesaliusz) zaczął badać ludzkie zwłoki i opisał budowę ludzkiego ciała dowodząc niezbicie, że i mężczyzna i kobieta mają po 12 żeber w kręgach Kościoła zawrzało. Intencją Wesaliusza nie było wcale zwalczanie kościelnej doktryny, był pierwszym w dziejach anatomem i jako naukowcowi zależało mu tylko na odkryciu prawdy i rozpowszechnieniu jej dla dobra przyszłych pokoleń. Zupełnie nieświadomie stał się wrogiem Kościoła.
Wesaliusz / Fot. wikipedia
Z jego bogato ilustrowanym dziełem zapoznali się ludzie umiejący czytać - w tamtych czasach były to głównie osoby związane z Kościołem oraz urzędnicy, nieliczni naukowcy nie związani z Kościołem, arystokraci i ludzie sztuki – wszyscy oni byli nasączeni kościelną doktryną o stworzeniu Ewy z żebra Adama. Szkolnictwo było wtedy wyłączną domeną Kościoła i każdy kto umiał czytać musiał przez szkoły kościelne przejść. Gdy więc Wesaliusz udowodnił, że każdy mężczyzna ma taką samą ilość żeber jak kobieta wszyscy ci ludzie musieli zacząć zadawać sobie pytanie z czego w końcu Bóg stworzył Ewę.
Kościół zaczął więc zwalczać i krytykować Wesaliusza i jego dzieło, a także samą anatomię jako naukę. Wesaliusz, który z tytułem doktora na uniwersytecie w Padwie nauczał chirurgii i przeprowadzał tam pokazy anatomiczne w wyniku nagonki Kościoła musiał opuścić Włochy. Schronił się na dworze Karola V Habsburga, który rządził prawie całą Europą i potrafił obronić Wesaliusza jako swojego nadwoernego lekarza. Po śmierci Karola V Wesaliusz wyjechał do Hiszpanii na dwór Filipa II, syna Henryka i nie przerywał badań. Inkwizycja znalazła powód, żeby go aresztować i skazać na śmierć, jednak Filip II zamienił mu karę śmierci na obowiązek odbycia pielgrzymki do Ziemi Świętej. Ostatecznie Wesaliusz zginął podobno w katastrofie morskiej na Morzu Śródziemnym.

Historia życia tego człowieka nadaje się na film sensacyjny, jednak nie przypominam sobie jakoś, żeby ktoś choćby wspomniał o jego osobie w szkołach PRL-u, w których się uczyłem. Były to czasy, w których łatwo było wytknąć Kościołowi, że w wielu przypadkach doktryna kościelna przegrywa z wiedzą naukową. Jeszcze mniejszą szansę by usłyszeć o nim mają uczniowie w naszych obecnych czasach, gdy Kościół ma coraz większą władzę nad szkolnictwem.


Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

@ Aleksander Kaczorowski

Dzisiaj też mamy "centralnie planowane" szkolnictwo, a uczelnie wciąż nie mają prawdziwej autonomii. W PRL-u przynajmniej nauki ścisłe traktowane były nieco poważniej na poziomie liceów.

Dzisiaj nauka pod wpływem interesów koncernów, "kupujących" już nie poszczególnych "naukowców", a całe wydziały i specjalistyczną prasę, trafia właśnie na ten "sformatowany" grunt odbiorców, którzy nie są w stanie przedzierać się przez szczegóły i oddzielać ziarna od plew. Efektem jest indoktrynacja na niespotykaną skalę. Pod pozorem wolności i pod zalewem (dez)informacji.

Przykład choćby z ostatnich dni, gdzie wszystkie co do jednego"polskie", medialne koncerny powtarzały brednie o "symulowanym ataku rosyjskich samolotów"
( nieuzbrojonych, 40 km od własnej granicy) na amerykański ( uzbrojony po zęby,
5 000 km od własnej granicy) niszczyciel.
Dopiero jeden ekspert w TVP nieśmiało zwrócił uwagę, że mowa o "symulowanym ataku" to czysty idiotyzm, gdyż atak w dzisiejszych czasach wygląda skrajnie inaczej. Przede wszystkim prowadzony jest z dużej odległości.

Zdarzenie można było interpretować na różne sposoby: prowokacja, zwrócenie uwagi, zaznaczenie obecności, itp, ale pisanie o "symulowanym ataku" - to brednia lub/i ... celowe działanie.

Jakie antidotum? Wszak nie cenzura, choć czytając codzienne brednie nóż się w kieszeni otwiera...
Tylko kształcenie zatem. Które, jak mawia Chomsky, nie może być "napełnianiem naczyń", a raczej wartkim nurtem, w którym się walczy i płynie, również pod prąd. Gdzie kwestionuje się wszystko, nawet zupełnie podstawowe kwestie i wydawać by się mogło, niewzruszalne prawa. Gdzie zadaje się pytanie: z czego to wynika?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie, spostrzeżenie Autora, że program nauczania PRLu pominął Wesaliusza, się podoba. Mam też inny wniosek. Ludzie wykształceni w centralnie sterowanym szkolnictwie mają sformatowany światopogląd, z którego mogą się wyrwać tylko nieliczne wyjątkowe osobowości. W średniowieczu byli to np. Wesaliusz, Galileusz, Kopernik, a obecnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, to akurat łatwe pytanie ;) kazirodztwo jest potępiane (na złość lewicowym odchyleńcom) bo ogranicza pule genową. Wiele zwierząt również nie rozmnaża się z pokrewnymi osobnikami, no chyba że nie mają wyboru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Zwłaszcza tam, gdzie logika nic nie może pomóc./

Rzecz w tym, że w tym przypadku chciała pomóc:

"... jeżeli Bóg stworzył Ewę z żebra Adama, czyli kobietę z żebra mężczyzny to logiczne się wydaje, że mężczyzna powinien mieć o jedno żebro mniej niż kobieta."

Zaiste, wynikanie godne logika ! Nieprawdaż ? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W takiej konwencji nie da się podyskutować z ludźmi wierzącymi, gdyż ... oni wszystko wyjaśnią, właśnie wiarą... Zwłaszcza tam, gdzie logika nic nie może pomóc.

Pytałem np. wielu moich wierzących rozmówców, aby wyjaśnili dlaczego kościół napiętnuje kazirodztwo, skoro wszyscy pochodzimy z tego samego materiału genetycznego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

/...był pierwszym w dziejach anatomem.../

To się dopiero nazywa wiara ! ;)

Że przytoczę tylko poczciwą wiki:
" The study of anatomy begins at least as early as 1600 BC..."
https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_anatomy


Vesalius był pupilem zarówno Karola V, jak i jego syna Filipa II. Kościoła zatem nie musiał się zbytnio, jawnie przynajmniej, obawiać.


Na marginesie.. mało to dzisiaj mamy tabu do przełamania? Tabu-ny ! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi rozmówco, Twoja argumentacja jest ułomna, gdyż jej logicznym następstwem byłoby wymazanie z nauczania wszystkich których działalność kłóciła się z nauczaniami kościoła, a raczej każdy słyszał o Joannie d'Arc, Giordano Bruno czy Mikołaju Koperniku.
Co do samych naukowców, to na przestrzeni tysiącleci odkryć i wynalazków było tyle, że fizycznie nie ma możliwości, żeby o każdym powiedzieć.

Przyjmijmy proste założenie, że przez 3000 lat co roku dokonywano 50 istotnych odkryć. Daje to okrągłe 60 000 (przy czym czas i liczba jest mocno ograniczona w założeniach). Jeżeli poświęcimy każdemu 5 minut (czyli tyle co nic), to otrzymamy 300 000 minut, czyli 5000 godzin, czyli 208 dni. 5000 godzin zegarowych, to 6667 godzin lekcyjnych. Męcząc uczniów 8 godzin dziennie wyrobimy się z takim materiałem 833 dni, czyli odliczając soboty i niedziele to jedyne 167 tygodni. Mam nadzieję, że uznasz to za wystarczający argument.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Interlokutorze.
Z treści Twojej wypowiedzi wynika że KK ma dzisiaj duży wpływ na szkolnictwo i oświatę, chciałby żeby wszyscy tak jak Ty zignorowali Wesaliusza jako jednego z milionów naukowców, żeby zapomnieli że kiedyś był on wrogiem Kościoła nr 1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wnioski końcowe denne i śmieszne zarazem. Nie wiem gdzie autor widzi tą władzę KK nad szkolnictwem, ale samo zdziwienie faktem, że w podstawówce/szkole średniej nie wspomina się o jednym z milionów ludzi którzy coś odkryli/zbadali pokazuje płytkość tej refleksji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.