Facebook Google+ Twitter

Ile znaczy Widzew Łódź bez Bartłomieja Grzelaka?

Czy Bartłomiej Grzelak rzeczywiście jest dla łódzkiej drużyny tyle wart, jak to głoszą media, i czy Widzew ma bez swojego najlepszego gracza szansę utrzymać się w Orange Ekstraklasie?

Bartłomiej Grzelak jeszcze w barwach Wiedzewa. Fot. Paweł Nowak Dziennik ŁódzkiBartłomiej Grzelak opuścił zespół z al. Piłsudskiego - to jest już faktem. Warszawska Legia kupiła go za 600 tysięcy euro. Warto się zastanowić, czy te pieniądze zrekompensują Widzewowi stratę tego świetnego napastnika.

Grzelak z pewnością był piłkarzem wyróżniającym się w Widzewie. Przeszedł on z Kujawiaka Włocławek jako nikomu nieznany piłkarz. Gdy zarząd łódzkiego klubu wyłożył na niego 200 tysięcy euro, wielu sympatyków Widzewa pukało się w czoło. Okazało się jednak, że Grzelak wart był tych pieniędzy. Forma łodzian w II lidze była bardzo zmienna. Potrafili wygrać z silną Zawiszą Bydgoszcz lub Zagłębiem Sosnowiec, ale i doznać porażki z Heko Czermno bądź Polonią Bytom. Grzelak był zawodnikiem, który sam potrafił wygrać mecz i udowodnił to nieraz. Dysponował silnym strzałem i niezłym dryblingiem. Nie bał się również pojedynków jeden na jeden. Te umiejętności sprawiły, że "Grzelu" został królem strzelców II ligi. Zjednał sobie też widzewskich fanów, którzy początkowo niechętnie się do niego odnosili ze względu na przeszłość w Łódzkim Klubie Sportowym. Najważniejsze jest jednak to, że Grzelak z pewnością był głównym budowniczym sukcesu, jakim był awans łodzian do Orange Ekstraklasy.

W I lidze grał już zupełnie inny Widzew niż ten z zaplecza Ekstraklasy (co nie znaczy, że gorszy). Przebudowano praktycznie cały zespół, zrezygnowano z usług trenera Stefana Majewskiego, którego zastąpił niedoświadczony Michał Probierz. Zarząd chciał stworzyć młody, ambitny zespół, którego główną siłą miała być waleczność (a z nią bywało różnie). Grzelak nie grał w trzech pierwszych kolejkach, gdyż leczył kontuzje. Później wszystko zapowiadało, że znów będzie błyszczał tak, jak w II lidze.

Strzelił wspaniałego gola Wiśle Płock, zaliczył hat-tricka z Górnikiem Łęczna, zagrał dobry mecz z Wisłą Kraków. Jednak to było na tyle. W pozostałych spotkaniach Grzelak grał przeciętnie, a nawet czasami zawodził. Nie wykorzystał dwóch świetnych okazji ze słabiutką Odrą Wodzisław, nie strzelił bramki Legii, choć miał na to wiele okazji. Grzelak po prostu nie zachwycił, można było przynajmniej spodziewać się po nim więcej. Znacznie lepiej zaprezentował się boczny pomocnik Adrian Budka. To prawda, że Grzelak nie miał zbyt dobrego partnera w ataku (Krzysztof Sokalski), który miał więcej szczęścia niż umiejętności, jednak podania od Napoleoniego oraz Budki były wyśmienite i niejeden kibic łapał się za głowę, gdy widział jak Bartek razi nieskutecznością.

Odejście Bartłomieja Grzelaka z pewnością jest stratą dla Widzewa, ale na pewno nie tak olbrzymią, jak to podają środki masowego przekazu, twierdząc, że łódzka drużyna opierała się w 100 proc. na Grzelaku. Klub został teraz nieźle dofinansowany pieniędzmi za transfer i może pokusić się o wzmocnienia, które wypełnią lukę po najlepszym piłkarzu łódzkiej drużyny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Bez przesady-bez Grzelaka potrafili wygrać z Groklinem , ŁkS i były to naprawdę dobre mecze.Może właśnie odejście Grzelaka nie osłabi a wzmocni linie ataku Widzewa.Będzie trzech napastników a nie jeden , który wykorzysta albo nie wykorzysta sytuacji......

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wg mnie Grzelak nie jest tak ważnym elementem drużyny, że jego brak okaże się II ligą dla Widzewa. Łódzki zespół jest młodą ekipą i w trakcie budowy. Już w niedalekiej przyszłości tacy zawodnicy jak Napoleoni czy Budka okażą się SUPERtalentami!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się:/ dlatego zadałem pytanie: kto zrobił dla kogo więcej? Nie wiem czy nie jednak Widzew dla Grzelaka. Ja jako Widzewiak dziękuję, za to co zrobił, ale są jakieś zasady chyba...najpierw mowi w wywiadach ze jesli odejdzie z klubu to tylko za granice, potem ze jesli odejdzie to na pewno nie do Legii, a idzie do Legii:/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzelak to zdrajca. Ale nawet się cieszę, bo Legia przepłaciła i to sporo, Grzelak nie był wart tych 600 tysięcy euro, o czym, mam nadzieję, przekonamy się już bardzo niedługo.
Ale najgorsze jest to, jak Grzelak potraktował kibiców Widzewa i to, co mówi w wywiadach piłkarskiej prasie. Żenada.
Rozumiem, że pieniądze są istotne lub najistotniejsze w pracy (piłkarza), jednakże styl, w jakim żegna się swój klub, któremu tak wiele zawdzięcza, powinien być "troszkę" lepszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehe Racja Krzysiek Racja:D przecież Rafał to w Portugalii gra

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztofie, nie sugerowałem, że minus jest od Ciebie, a zresztą nawet jakby był to nie należę do tych ludzi co obrażają się jak ktoś uważa inaczej niż oni. Ja wręcz przeciwnie, lubię jak ktoś wypowie się inaczej niż ja, bo przecież mogę tkwić w błędzie i fajnie jeżeli ktoś mnie z niego wyprowadzi.

Pozdro

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartek a nie Rafał:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sam Grzelak nie pociągnie całej łódzkiej machiny (jednak to głównie na nim oparta była gra Łódzian). Uważam że transfer Rafała do Legii będzie korzystny dla obu ekip. Dla Wojskowych, bo u nich z pozycją napastnika to ciężko ostatnio i dla Widzewa bo za te niemałe pieniądze włodarze mogą kupić wartościowych graczy nie na jedną ale na kilka pozycji. Trafnego wyboru zawodników życzę prezesowi bo Widzew to uznana marka - jednak powrót do sukcesów sprzed lat jest w tym momencie nieosiągalny, niestety. Teraz przede wszystkim koncentracja na tym aby noga się nie powinęła bo na drugoligowe salony to krótka droga...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na początku zaznaczam, że minus nie jest ode mnie. Znowu ktoś nie uzasadnił dlaczego postawił:/ epitety pod adresem Majewskiego to była rzadkość, wszyscy mają świadomość co zrobił dla Widzewa. Co do posadki w kadrze do nie wiem, ale na początku pracy w Widzewie Majewski zapowiedział, że przychodzi na dwa lata i to wypełnił. Chyba ma taką strategię, przyzwyczajenia trenerskie. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

ad.1. Może tak a może nie. Majewski na pewno liczył na posadkę trenera w reprezentacji Polski ale ja nie słyszałem, żeby kibice za nim płakali (byłem na forum Widzewa i padło troszkę "ładnych" epitetów na jego temat). Majewski był też trochę niezdecydowany, bo coś bąkał, że na wiosnę wróci ale to było tylko takie ględzenie. A trenera trzeba było zdobyć. Nie wiem jakie tam szczegóły były ale Majewski złożył dymisje, a zarząd to przyjął, zresztą na jedno wychodzi.
ad.2. Mnie się wydaje, że to szczegół, bo przecież nie będę specjalnie szukał po internecie ile Grzelak spędził minut na boisku w meczu z ŁKS-em
ad.3 A dla mnie nie ma ludzi niezastąpionych

Pozdro

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.