Pozycja materiału w rankingach:

Ilona znana jest nie tylko jako modelka, ale również założycielka Fundacji "Niezapominajka". Odważnie i wprost opowiada o swoim uzależnieniu. To nie jest temat łatwy, bardzo trudno przyznać się do słabości.
Zobacz także:
Artykuły
(910)
Galerie
(231)
Średnia ocen
(4.64)
Wiek: 51 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: http://www.bezjarzmowie.info.ke/test/ Poznaj historię Daniela Lewińskiego: http://wpotrzaskuchoroby.lifesaversblog.com/
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Beata Traciak 12.05.2010 23:08
Ilonie życzę wytrwałości i konsekwencji:)
Beata Traciak 12.05.2010 23:06
Tomasz, nie zrozmiałeś. Przeczytaj na spokojnie, bo Ciebie to również dotyczy. Nie możemy powiedzieć, że jesteśmy wolni od nałogu, bo to nie jest prawda..Czy tak??? Nie ma cudownych uzdrowień, bo sam o tym wiesz..Nie ma pijaka, alkoholika, czy uzależnionego. To wszystko jest jednym i nie piszę juz o Ilonie, ale o uzależnionych. Smieszne stwierdzenie? Prawdziwie. Sam wiesz, że to droga w trzezwości przez całe zycie i kij w nery, że ktoś pomysli, że to lans..Jego problem, a nie Twój! Tę etykietkę dają ludzie, którzy się na tym kompletnie nie znaja, bo ich ten problem nie dotyczy. Też znam zapitych na śmierc, bo wiesz przecież, ze to choroba do końca życia i śmiertelna. nie jestem teoreytkiem:))
Te 6 tygodni, to na poddstawie jedynej placówki w Krkowie na oddz.5"C". nie znam prywatnych, ale owszem są oddziały dzienne. W niektórych przypadkach leczenie stacjonarne z terapią jest jedynym wyjściem. A jeśli skonczyło się to śmiercią Twojej bliskiej osoby, to wybacz moją szczerość, ale muszę to napisać" Jej wybór", bo tak to jest... żal mi wszyskich którzy odeszli, ale taka jest droga w trzeżwości..Przyznanie się na detoxie nic nie znaczy..Jestem w tym od 20 lat i zdania nie zmienie, bo nie mogę:) Taka jest prawda..wiesz o współuzależnieniach i wiesz jak to jest w rodzinie. Cierpia bliscy i murem toję za rodzinami alkoholików, czy narkomanów.. To jest dopiero cierpienie, gdy po terapiach na nowo zaczyna się gehenna w domach..Dlatego ten nałóg taki jest- bardzo pociągający. W kryzysach wygrywa, albo flaszka, albo ręka o pomoc. Ci zapici nie poprosili o to drugie..Powodzenia Ci życzę Tomasz i wierzę, że nie zapijesz. Te 15 lat, to już coś! Wielkie" coś":)
Tomasz Braciszewski 12.05.2010 17:16
Tak deklaracja to etykietka na całe życie i powód do ciągłej oceny przez innych.
Tomasz Braciszewski 12.05.2010 16:49
Widzę ze łatwo to jest pisać o alkoholikach. Łatwo oceniać. Lans czy też pierwszy krok do trzeźwienia?
Nie wiem jak będzie z panią Felicjańską.
Można przyznawać się do bycia alkoholikiem i wcale nie jest to forma lansu.. Zenek Laskowik od lat pokazuje że jest to ważne dla pijących. Jeśli znana osoba poradzi sobie z nałogiem to z automatu pomaga innym podjąć decyzje .
Nie piję prawie 15 lat i zawsze kiedy mi się pytają dlaczego nie pije to podaje powód. Nie dla lansu ale po to żeby pokazać że można i że warto.
Wkurzają mnie z kolei komentarze teoretyków którzy to niby potrafią odróżnić alkoholika od pijaka.
Tak samo śmieszne jest twierdzenie że jedyna droga to terapia zamknięta i koniecznie 6 tygodniowa.
Znam kilku którzy zapili się na śmierć właśnie dzień czy tez dwa po skończeniu takiej terapii.
Oczywiście samo przyznanie się to dopiero początek drogi ale jakże ważny.
Mam na imię Tomasz i jestem alkoholikiem. To według was lans ????
Beata Traciak 08.05.2010 09:46
http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,30397,news,1,1,felicjanska_musze_poniesc_kare_za_to_przestepstwo,aktualnosci_detal.html
Beata Traciak 08.05.2010 08:46
Wypadek samochodowy, był skutkiem i jak w tym wywiadzie mówi Ilona http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,32971,news,1,1,felicjanska_jestem_uzalezniona_od_alkoholu,aktualnosci_detal.html
Nie usprawiedliwiam jej, ale życzę skutecznej terapii, bo tylko ona może jej pomóc. Do pomocy innym, jeszcze daleka droga. Leczenie stacjonarne trwa ok. 6 tyg. to bardzo mało. Powiedziała o tym publicznie i nie uważam, że było to łatwe...
Jadwiga Kowalczyk 08.05.2010 08:01
Pijak, pijaczyna - to popularne okreslenia dla "ulicznych" alkoholików: alkoholik to nieco bardziej elegancko, uzalezniony - najbardziej medyczna nazwa pijaka/alkoholika.
Pani Felicjańska "przyznała się " do piero po wypadku, kiedy juz nie dało sie udawac, że problemu nie ma.
Oto fragment atrykułu na temat alkoholizmu kobiet;http://poradnia.pl/styl-zycia/uzaleznienia/126-alkoholizm-kobiet
"Metabolizm alkoholu przebiega odmiennie u kobiet niż u mężczyzn, dlatego występowanie szkód zdrowotnych jest u nich częstsze. Po spożyciu takiej samej ilości alkoholu jego stężenie we krwi kobiety jest o 40% większe niż u mężczyzny. Te istotne różnice wynikają z mniejszej masy, innego składu ciała i różnic w metabolizmie i w czynnościach gruczołów wydzielania wewnętrznego. Wchłanianie alkoholu jest u kobiet szybsze dzięki innemu składowi enzymów w soku żołądkowym, a także jest dodatkowo zwiększane przez żeńskie hormony, czyli przez estrogeny. Oznacza to, że kobieta szybciej się upija w przedmiesiączkowej fazie cyklu, a przyjmowanie doustnych środków antykoncepcyjnych powoduje spowolnienie metabolizmu alkoholu, co sprawia, że krąży on we krwi znacznie dłużej. Na zwolnienie procesów metabolicznych ma wpływ również mniejsza zawartość wody w organizmie kobiety oraz wyższy stosunek tkanki tłuszczowej do beztłuszczowej masy ciała."
Beata Traciak 07.05.2010 16:07
Tylko od uzależnionego zależy, co zrobi ze swoim życiem. Jedynie w sporadycznych przypadkach, można wyegzekwować" leczenie "sądowe, ale napewno nie jest to sukcesem samego alkoholika.http://pl.wikipedia.org/wiki/Program_12_krok%C3%B3w
Wiele lat temu, kiedy sam problem był w" powijakach" można było uzyskac pomoc w grupach AA. Na dzień dzisiejszy istnienie je wiele "poradni" i wielu psychologów, terapeutów, którzy wciąż doskonaliąswoja wiedzę, włąsnie w pomocy uzależnionym. Nie uwierzę żadnemu uzależnionemu, który składa deklarację, że nie będzie pił nigdy. To tylko takie gadanie w próżnie i składanie deklaracji. Życie w trzezwości nie jest łatwe, a kryzysy są i będą. Nie ma sensu się oszukiwać.. Po terapii konieczne są spotkania AA, terapia i stała praca nad własnym wnętrzem. Oczywiście konsekwencja i samodyscyplina. To jest bardzo ciężkie, ale warte wyrzeczenia. cudownych"uzdrowień" z nałogu nie ma. Jedynie cieżka praca..Wierzę, że uda się Pani Ilonie. Nie jest jej łatwo, ale tak ma być..