Prezydent Lech Kaczyński najwyraźniej czuje się zagrożony i oddziela się murem od społeczeństwa. Właśnie rozpoczęto budowę ogrodzenia wokół prezydenckiej rezydencji na Helu. Taka inwestycja wiąże się z ogromnymi kosztami, do ogrodzenia jest ponad 143 hektarów działki - donosi Super Express. Czyżby Lech Kaczyński obawiał się nowej władzy w Sejmie?
To będzie prawdziwa twierdza, całość prezydenckiej działki zostanie otoczona drutem kolczastym. Nie zabraknie też kamer monitorujących. Jak donosi "SE" ogrodzenie oszpeci kawałek plaży i Zatoki Puckiej. Jego łączna długość to ponad 3,5 kilometra, a wysokość przewidywana jest na 2 metry. Jakby tego było mało, każdy śmiałek próbujący sforsować drzwi prezydenckiego azylu będzie miał do pokonania zwoje drutu kolczastego. Zobacz także:
Artykuły
(96)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.29)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Były redaktor Wiadomości24.pl, obecnie redaktor Wirtualnej Polski, redakcja serwisów ekonomicznych. red. naczelny www.warszawianin.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Bonarski 18.11.2007 08:22
To że się oddziela prawdziwym murem to jest pryszcz, nic to tak naprawdę nie znaczy. To że oddziela się murem milczenia od Polaków w ważnych dla kraju chwilach - to jest prawdziwy problem. Na dzień dzisiejszy nie widzę szans na reelekcję
Paweł Kaleski 17.11.2007 12:07
Odgrodzić, zadaszyć, niewypuszczać....O to chodzi?
Jadwiga Kowalczyk 17.11.2007 12:03
Zagrożenie od strony morza istnieje! Właściwie nie wiadomo tak napewno gdzie sie podziały "Szczęki IV" a i ORP "Anatra" gdzieś musi spokojnie kotwiczyć.
Ludzie - nie czepiejcie sie czlowieka, ktory wreszcie może na kawałku morza być wilkiem morskim!
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)