Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25808 miejsce

Imieniny Henryka Sienkiewicza sto lat temu i dziś

15 lipca 1913 roku Henryk Sienkiewicz przebywa w gronie rodzinnym w Oblęgorku, skąd przesyła żartobliwe relacje z uroczystości imieninowych. Dziś muzea Sienkiewiczowskie organizują w tym dniu pikniki rodzinne.

Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska Sto lat temu po pracochłonnym długim pobycie w Krakowie i zabawieniu kilku dni w Warszawie Henryk Sienkiewicz przyjechał 11 lipca do Oblęgorka pod Kielcami, gdzie w rezydencji otrzymanej w darze od narodu zwykł spędzać letnie tygodnie. Postanawia pozostać na wsi co najmniej trzy tygodnie, gdyż taki czas jest potrzebny na kurację. Miał 67 lat i ciągłe kłopoty ze zdrowiem, jednak i w tej sytuacji ciągnęło go w świat, więc nie planował dłuższego „oblęgorkowania”. Często zmieniał miejsca pobytu, więc i tym razem kartki z życzeniami imieninowymi odsyłano z miejsca na miejsce w poszukiwaniu solenizanta: z Krakowa do Warszawy, z Warszawy do Oblęgorka.

W podziękowaniu za życzenia w listach do przyjaciół pisarz relacjonuje przebieg rodzinnego święta. Oprócz niego imieniny obchodził również jego syn. Imieninowa okoliczność zgromadziła rozproszoną zazwyczaj gromadkę rodzinną, a sprowadziła na uroczystość także księdza proboszcza Teodora Janowskiego, sąsiadów państwa Popławskich, którzy pod nieobecność Sienkiewicza bezinteresownie administrowali majątek oblęgorecki.

W liście oznajmiał: „Pogoda była taka, że zaraz po imieninach zapytałem, czyby nie dość było „Sans-Souci”, czyli Oblęgorka, i czy nie lepiej było puścić się do Lozanny albo na Lido. Ale Oblęgorek tak podbił wszystkie serca (z wyjątkiem mego), że propozycja moja spotkała się z powszechnym oburzeniem”.

Pogoda przed stu laty była deszczowa, po ulewach przychodziły dni mgliste, szare, chłodne, ale nie psuło to nastrojów, bo Oblęgorek pełnym kwiatów ogrodem cieszył oczy, a „chwilami można by nawet przypuszczać, że gdzieś wysoko, nad chmurami znajduje się planeta zwana słońcem”. Dom tonął szczególnie w osobliwych gatunkach róż, w których kochała się żona pisarza, Maria z Babskich.

Nie brakuje sensacji miejscowych. Sienkiewicz kreśli jedną z nich: „Niedawno pokłóciły się dwie baby o… kupkę nawozu. Jedna utrzymywała, że kupka leży na jej gruncie, a więc jest jej własnością, druga, że wszystko, co pochodzi od jej krowy, należy do niej. Jedna miała w ręku rydel, druga motykę. Od słów przyszło do razów. Sprawa „od pana i plebana” przeszła do sądu gminnego i czy znajdzie się w Niewachlowie jaki Salomon, który by ją rozsądził – nie wiem, bo jeszcze nieskończona”.

Sienkiewicz zajęty był dalszą pracą nad swą powieścią Legiony. Żona i córka pisarza urządziły w pałacu rodzaj Pałacyk w Oblęgorku od strony parku / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska społecznego szpitala, do którego schodzili się ludzie z całej okolicy. Od rana do obiadu udzielały pomocy chorym i pokaleczonym, rozdawały opatrunki i lekarstwa z domowej apteczki. Córka Jadwiga miała ukończony kurs pielęgniarstwa, żona nauczyła się podstaw pierwszej pomocy lekarskiej. W trudnych przypadkach odwożono chorych zaprzęgiem dworskim do kieleckiego szpitala. Czas wypełniały też przechadzki rodzinne.

Po wieku od tych wydarzeń w okolicach dnia 15 lipca (który wypadał sto lat temu we wtorek) Muzea Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku i w Woli Okrzejskiej organizują imprezy plenerowe o charakterze pikniku rodzinnego. W tym roku imieniny Henryka wypadają w poniedziałek, zatem uroczyste spotkania zorganizowano we wczorajszą niedzielę. Podobnie przekładane są inscenizacje Bitwy pod Grunwaldem, która miała miejsce w tym dniu (co niekiedy doprowadza do błędów w niektórych doniesieniach medialnych).

W Woli Okrzejskiej w tym roku trwają prace remontowe przy wymianie gontów. W pałacyku oblęgoreckim tematem przewodnim tegorocznego literackiego pikniku były podróże Sienkiewicza. W parku muzealnym przygotowano wiele atrakcji, o których można przeczytać w artykule: III Literacki Piknik Rodzinny „Podróże Sienkiewicza” w Oblęgorku.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Te kobiety chłopskie to żywcem jak Kargul i Pawlak!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy reportaż historyczny. Ciekawostka z życia ludu jak wiele mówi o nas Polakach!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adrianno, nie wiedziałam że pałac służył jako szpital prowadzony przez żonę i córkę Sienkiewicza. To piękne z ich strony. Patriotyzm na wielką skalę. Któż dzisiaj zrobiłby ze swego domu szpital, rozdawał swoje lekarstwa lub woził chorych własnym autem ? Wspaniale, że imieniny Sienkiewicza są ważnym pretekstem dla uczczenia pamięci o tej rodzinie. Poza tym wyobrażam sobie, że piknik był zarówno wielką lekcją historii, jak i przyjemnością dla przybyłych gości. Dziękuję za ten ciekawy artykuł. Znów się czegoś dowiedziałam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.