Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10738 miejsce

Imigrant u płota

Mam przyjaciół muzułmanów. Pracowałam z nimi, rozmawiałam o ich problemach, jadłam posiłek w Id al-Fitr – święto po zakończeniu Ramadanu. Abdul zaprosił mnie do domu.

Logo GW / Fot. GWPoznałam jego żonę i dwie córki. Polubiłyśmy się, choć one nie znały angielskiego, a ja arabskiego. Ze starszą dziewczynką grałam na kostce chodnikowej w „nie nadeptuj linii” - zasady wytłumaczyłam jej na migi. Płakała, kiedy musiałyśmy się rozstać.

Mam znajomych muzułmanów i niektórym z nich naprawdę ufam. Ale nie wszystkim. Do Abdula napisałam kiedyś o swoich obawach – zrozumiał. „90% Marokańczyków jedzie do Europy w poszukiwaniu spokoju i lepszego życia” - dodał.

Te 10 % budzi we mnie strach.

Abdul również mówi, że te 10% to „ci, którzy udają, że są muzułmanami”. Ubolewa, że podają się za wyznawców religii, którą sam uważa za religię pokoju. I ja ubolewam. Chciałabym nie musieć o tym ani myśleć, ani pisać. Jednak nie mogę – ze względu na uczucia tych 90% - udawać, że wspomniane 10% nie istnieje.

Większość uchodźców/ imigrantów to mężczyźni – wbrew temu, o czym zapewniają media. Mężczyźni – uchodźcy/ imigranci – odpowiadają na pytania:
- Dlaczego przyjechałeś do EU?
- Bo w moim kraju toczy się wojna.
- Dlaczego zostawiłeś tam żonę i dzieci?
- Bo one są bezpieczne.

Tym ludziom EU daje wiarę – naszym obawom nie.

List o dekapitacji / Fot. DMDwa tygodnie temu mieszkańcy Szwecji znaleźli w swoich skrzynkach pocztowych listy. ISIS – bo tak były podpisane – oferowało adresatowi trzy możliwości:
1. Zmień wiarę na islam ALBO
2. Zapłać dżizję (podatek od innowiercy) ALBO
3. Odetniemy ci głowę.
List zawierał ponadto krótką puentę „Policja cię nie ochroni przed byciem zamordowanym”. Więcej na ten temat tutaj:
Sweden investigate

10 %, których się boimy, to nie tylko atak w londyńskim metrze czy strzelanina w paryskim teatrze. To wojna psychologiczna. To strach, który towarzyszy nam nawet wtedy, kiedy nikt akurat nie ginie.
Dlatego nie godzę się na nazywanie nas ksenofobami. Na nazywanie nas rasistami, na ośmieszanie. Mówienie: „Więcej wiedzy, mniej strachu”. To właśnie ta wiedza o zagrożeniach – realnych, dotykalnych – sprawia, że zadaję pytania. I że się boję.

Dlatego też nie godzę się z „Informatorami”, jak ten opublikowany przez Gazetę Wyborczą we wrześniu. Przeczytałam obydwie części bardzo dokładnie i więcej niż jeden raz. Znalazłam wiele nieścisłości, np. o liczbie uchodźców/ imigrantów, których Polska ma przyjąć (w jednym jest to 11 tys. osób, w drugim 6,5-6,8 tys.) czy przygotowywaniu dla nich miejsc (w jednym tekście podaje się informację, że będą mieszkać w 11 ośrodkach, a jeśli w nich braknie miejsc – Urząd ds. Uchodźców będzie szukał nowych, w drugim jest informacja, że we wspomnianych ośrodkach jest tylko 341 wolnych miejsc).

Ilu w takim razie – pytałam redakcji – będzie uchodźców/ imigrantów? Dlaczego nie napiszecie Państwo wprost, że miejsc dla nich nie ma i trzeba je dopiero zorganizować? Skąd macie dane, że „co drugi uchodźca to dziecko"? Prosiłam też o wyjaśnienie stwierdzenia: „ABW ma swoje sposoby na sprawdzanie uchodźców pod kątem terroryzmu”. Odpowiedzi nigdy nie otrzymałam.

Pod zwodniczym tytułem „Więcej wiedzy, mniej strachu” znaki firmowe: Onet, Interia, Newsweek, Fakt, Super Express, Eska, TVP Info… - to tylko kilka z czterdziestu pięciu zamieszczonych tam logo. Nie godzę się na forsowanie tytułów, które mówią językiem Unii Europejskiej, językiem pani Merkel, której „pomyliły się znaczenia słów przywództwo i dominacja”.
Uważam, że mam prawo pytać i żądać odpowiedzi. Pytam więc:

1. Dlaczego nasza ABW uważa się za lepszą w kwestii sprawdzania tożsamości uchodźców/ imigrantów niż służby antyterrorystyczne Francji? To „tylko” próżność czy zwykłe kłamstwo?
2. Jaki pomysł mamy na uchodźców/ imigrantów? Dlaczego integracja ma powieść się akurat nam, skoro nie udało się Szwecji, Niemcom, Francji, Belgii...?

Chciałabym poznać odpowiedź, a nie smak dłoni, którą ktoś próbuje zamykać mi usta.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Problem z imigrantami w Polsce (i nie tylko) wynika z głęboko zakorzenionej hipokryzji w ludzkich umysłach. Ona to bowiem spłodziła w tychże umysłach rozterki. Zaledwie jeszcze "wczoraj" owe umysły były na wskroś ogarnięte niechęcią do "Innego", ale dzisiaj chcą tę niechęć przekształcić w ekumeniczną miłość, bojąc się nawet uzmysłowić sobie, że to jest sztuczna konstrukcja oparta na chciejstwie i politycznej poprawności.

Nie mam nic przeciwko przyjmowaniu imigrantów z innego obszaru kulturowego, pod warunkiem, że nie będę wciągany w finansowanie tej czyjejś "dobroci" czy "odruchu serca". Niechże Ci dobroczyńcy sami ponoszą koszt swojej szlachetności.



link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie napisałem, że pytania w artykule są oczywiście jak najbardziej zasadne.
Dodałem natomiast te z " drugiej strony medalu"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Strach ma dwie strony medalu.

Tą niewymienioną tutaj jest przyzwolenie na zamordyzm w imię bezpieczeństwa.
Jeśli to się udaje, to chyba nietrudno założyć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że tak zwane ataki pod fałszywą flagą są doskonałym narzędziem wzbudzania strachu i w konsekwencji - odbieraniem kolejnych porcji wolności.

A zatem pytanie brzmi - jakie, nieuchronnie związane z samym życiem ryzyko jesteśmy w stanie zaakceptować? Tak, aby nie stać się chorągiewką na wietrze pośrednich skutków ataków, tych "prawdziwych" i tych "pod fałszywą flagą" ?

Czy naprawdę wystarczy tupnąć nogą, żeby dać kolejne przywileje służbom na przykład..?

Czy każda zmiana w prawie musi być dokonana a posterioiri, w konsekwencji jakiegoś tragicznego wydarzenia? Czy nie można dokonać rozważnego namysłu i wyważenia potencjalnego ryzyka tak, aby gdy to ryzyko ziści się w tragicznym wydarzeniu, nie zareagować jak przestraszone dziecko..? Tylko jak ktoś, kto z ryzykiem się (roz)liczył ?
I zachował "wolność" ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.