Pozycja materiału w rankingach:
Patologia występująca w funkcjonowaniu organów ścigania jest efektem prawnie usankcjonowanej bezkarności ich funkcjonariuszy. Żadne zmiany nie będą skuteczne, dopóki łamiący prawo prokurator czuć się będzie bezpiecznie. Ale nie obywatel.
Na początek najbardziej bulwersujący mnie cytat z obowiązującej dziś ustawy Zobacz także:
Artykuły
(24)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.92)
Wiek: 63 | Miejscowość: Wałbrzych | Kraj: Polska
O mnie: Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego, emerytowany wyższy oficer policji, bezpartyjny.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Polak 04.03.2012 12:44
Jak zwykle pan Janusz Bartkiewicz pisze merytorycznie i nadzwyczaj prawdziwie .
Z tekstu powyżej zacytuję te słowa :"Konstytucja stanowi inaczej. Idąc tropem konstytucyjnych przepisów, dowiemy się, że wszyscy są wobec prawa równi i wszyscy
mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne, o czym
stanowi art. 32. Natomiast art. 40 zapewnia nas, że nikt nie może być
poddany okrutnemu oraz poniżającemu traktowaniu i karaniu. Tyle Konstytucja Rzeczpospolitej Polski. "
Nie trzeba być oczytanym ani jakimś intelektualistą aby dojść do wniosku , że ta KONSYTUACJA JEST NIC NIE wartym kawałkiem papieru.
Skoro w KONSTYTUCJI jest napisane-tak stanowi prawo- o równości wobec prawa i równości traktowania przez władze publiczne a nie jest to przestrzegane , to znaczy ,że Rzeczpospolita Polska NIE JEST KRAJEM PRAWORZĄDNYM !
Jest w KONSTYTUCJI RP równe prawo do pracy ale jakieś ustawy uniemożliwiają to ( zawarte tam treści są sprzeczne z zapisami w Konstytucji), wyraźnie zmieniają te zapisy ALE PRZEZ RZĄDZĄCYCH JEST TO AKCEPTOWANE!Zgroza mnie ogarnia na tą "praworządność " w Polsce..
Jest w KONSTYTUCJI RP , że wszyscy są wobec prawa równi ale daje się imunitet dla :posłów ,senatorów ,sędziów , prokuratorów , duchownych(gdy jedzie po pijanemu , nie można go poddać kontroli , gdyż skrywa się za imunitet). Nawet nie można go podać do sądu , gdyż chroni go imunitet, chociaż wina (bardzo często)jest ewidentna(łapówkarstwo , pomówienie , defraudacje itp.) .
KONSTYTUCJA w Rzeczpospolitej Polskiej jest nic nie wartym dokumentem. Skoro prawa niższej rangi(ustawy , rozporządzenia jakiś ministrów)są ponad prawem ustanowionym w KONSTYTUCJI ) .Mogą diametralne zmieniać sens ustanowionego prawa w KONSTYTUCJI RP .
Na podstawie tego stwierdzam , że Rzeczpospolita Polska nie jest krajem praworządnym i nie jest ojczyzna dla wszystkich swych obywateli (dyskryminuje jednych obywateli a innych obdarza nie zasłużonymi przywilejami)jednych pozbawia praw zagwarantowanych w KONSTYTUCJI a innych stawia ponad prawem !!!
Robert Grzeszczyk 04.03.2012 12:04
Rzeczywiście, nadużycie jest oczywiste. Ale nikt go nie zmieni. Typowy paragraf 22.
Wszyscy wiedzą, że to knot i nikt palcem nie ruszy. Bo żaden sąd tego nie zmieni. A jaki sąd cofnie immunitet sędziemu? Uważam w związku z powyższym, że powinniśmy podjąć starania w przeciwnym kierunku. Walczyć również o immunitet, każdy dla siebie z ważnych przyczyn społecznych i państwowych, w celu niezawisłości i niezależności.
Trochę i mnie to nurtowało i dlatego napisałem: "Nie wszyscy są sierotami" (http://www.jow.pl/blog/roert/nie-wszyscy-sa-sierotami.html) i "Sąd pozostaną niezwisłe" ( link ).
Marek Chorążewicz 06.02.2012 22:17
Cytowany początkowy fragment ustawy, mnie aż tak bardzo nie zbulwersował, ponieważ jako żywo przypomina on ścieżkę służbową z wojska, której doświadczyłem przez sześć lat, zanim się z tej jurysdykcji zdołałem wydostać. Kabaretowe już dzisiaj, że przełożony zawsze ma rację, zapisane jako punkt pierwszy, natomiast w punkcie drugim uwzględniono sytuację odwrotną tzn. jeżeli nie ma racji, to spójrz sobie w punkt pierwszy - wszyscy znają. Niestety, bardzo często korzystano w praktyce z tego drugiego punktu.
Widzę, że prokuratura działa na podobnych zasadach jak wojsko. I to jest zupełnie niezrozumiałe, dlaczego? Każdy człowiek spoza wojska raczej zrozumie, dlaczego musi ono być tak hierarchicznie zorganizowane. Natomiast w demokratycznym państwie w czasie pokoju dla takiej organizacji prokuratury nie ma żadnego uzasadnienia.
Moje pytanie jest wobec tego następujące: od kogo zależy wystąpienie propozycji zmian i wyegzekwowanie przynajmniej zapisów konstytucyjnych?
Zaznaczam, że odpowiedź Sejm, Trybunał Konstytucyjny - mnie nie zadowala, bo to znaczy, że "kolega", czyli NIKT. Konstrukcja słowna typu "to sąd go skazał" jest tyle samo warta, co "szpital go leczył". Jest to ucieczka w anonimowość i rozmywanie odpowiedzialności. W Polsce zbyt często stosujemy taką retorykę.
Pozdrawiam