Facebook Google+ Twitter

Imprezowa noc na maratonie filmowym ENEMEF

Czy warto było spędzić noc na "imprezowym" maratonie filmowym, w towarzystwie "balangowo" nastawionych ludzi?

 / Fot. Materiały prasoweENEMEF Kino imprezowe odbył się w nocy z 28 na 29 września. Podczas tego wieczoru można było obejrzeć: „Projekt X”, „Human Traffic”, „Kac Vegas w Bangkoku” oraz „Berlin Calling”.

Już na samym początku wystąpiły problemy z dźwiękiem. Przez pierwsze 10 min „Projekt X” był wyświetlany bez dźwięku, a kiedy w końcu udało się go odzyskać, to film nie został przewinięty do początku.

Kolejną istotną kwestią, która przeszkadzała w odbiorze filmów, było niedostosowanie wielkości obrazu do ekranu. Momentami były ucięte w połowie, a w pewnym momencie nawet wyświetlane u góry ekranu.

Repertuar nie był szczególnie ambitny. Projekcjami, o których warto w ogóle wspomnieć to: „Berlin Calling” - z którego wypływa pewien morał oraz „Kac Vegas w Bangkoku”, który w istocie był genialną komedią, o cechach, których oczekiwałam od reszty imprezowych „kawałków”, a których niestety w nich nie znalazłam.

Towarzystwo siedzące w pobliżu mnie zaraziło się imprezowym nastrojem bohaterów. Przez większość seansu żartowało, rozmawiało, śmiało się głośno i robiło inne niestosowne rzeczy.

A więc odpowiadając na pytanie postawione na początku artykułu, mówię: nigdy więcej!

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.