Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18669 miejsce

In vitro, aborcja i dyskryminacja

Zakwefiona muzułmanka idąca za jadącym na mule mężem, to symbol dyskryminacji. Objuczona siatkami, pchająca przed sobą wózek z dzieckiem matka Polka to symbol równouprawnienia.

Młode Polki wolą robić karierę, dążą do niezależności, która zapewni im stabilizację zawodową i niezależność finansową. Dla większości priorytetem jest kariera zawodowa i stabilizacja finansowa a nie prokreacja w celu podtrzymywania gatunku.

Z pełną odpowiedzialnością powiem: dziewczyny macie rację! Bycie matką nie przysporzy wam prestiżu, nie doda szacunku społecznego, ani nie zapewni spokojnej, pogodnej starości.
Cieszcie się walentynkami, a śmiejcie z Dnia Kobiet. Czcijcie swoje matki, ale nie tylko w dniu ich urzędowego święta, a na co dzień, chociażby za to, że są.

Bycie matką w naszym kraju to akt odwagi i poświęcenia. Wikipedia podaje następującą definicję: matka „kobieta, która jest rodzicem, urodziła i zazwyczaj jednocześnie wychowuje własne (lub cudze) dziecko. ”, ja dodałabym jeszcze chroni, broni, pielęgnuje, karmi, uczy, sprząta, gotuje, pracuje. Obowiązki kobiety, matki można by wyliczać, ale, po co, każdy z nas wie, że kobieta jako siła fizyczna w społeczeństwie jest nie do zastąpienia.

Sufrażystki, feministki wywalczyły nam tzw. równouprawnienie. Prawa i obowiązki wynikające z założenia rodziny określa Kodeks rodzinny i opiekuńczy z dnia 25 lutego, 1964 r., który ciągle jest nowelizowany, a szczególnie dział II dotyczący praw i obowiązków małżonków.
Art. 23. Mówi, że małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.

Prawo prawem, ale niestety tradycyjne wychowanie zrobiło swoje. Matka Polka to ja, kobieta wielofunkcyjna, z zawodu nauczycielka, z miłości żona matka, z konieczności, kucharka, pielęgniarka, sprzątaczka, praczka itd. Na protestach prababek zyskałyśmy prawa wyborcze, zapłaciłyśmy jednak za nie wysoką cenę. Do dotychczasowych, tzw. kobiecych obowiązków dorzucono nam udział w utrzymaniu rodziny. Przed wiekami to mężczyzna szedł na polowanie, a kobieta dbała o potomstwo i ognisko domowe, teraz na „polowanie” idą oboje.

Przez lata w tym, co robiłam nie widziałam nic złego, myślałam, że to mój obowiązek. Piętna tradycji nie zmyło nawet wyższe wykształcenie. Moje dzieci poczęły się metodę naturalną, nigdy nie myślałam o aborcji, chociaż wkurzają mnie dyrektywy dotyczące naszych macic. Rodziłam, tak jak zachodziłam, siłami natury. Podsumowując byłam tanią w utrzymaniu obywatelką, matką i patriotką wychowującą kolejne pokolenie pracowników i podatników.

Obie córki płacą już podatki, studiowały za prywatne, nie państwowe pieniądze, syn niedługo ukończy szkołę i na pewno nie zasili grona bezrobotnych. Mąż, prywatna inicjatywa, od lat jest pracodawcą, czyli osobą pożyteczną społecznie, bowiem nie tylko wpływa na zmniejszenie bezrobocia w naszym kraju, ale i płaci wysokie składki zusowskie.

I tu przejdę do meritum, ZUS i przepisy, które dyskryminują matki. Po trzydziestu trzech latach pracy dowiedziałam się, że w Polsce jest dyskryminacja!

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (36):

Sortuj komentarze:

Czasy sie zmienily. Muzulmanka dalej jest zakwefiona, maz dalej siedzi na osiolku,zona idzie przed nim bo droga moze byc zaminowana. Zart makabryczny wziety z zycia ( wojny na Bliskim Wschodzie). Dyskusja o artykule powinna sie rozwijac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ciekawe co jeszcze musi się wydarzyć abyś doceniła to, co zrobiły dla Ciebie i dla innych kobiet feministki."

Elu, przeczytałam polecane przez Ciebie artykuły i powiem, że z relacji z Kongresu spodobało mi się tylko podsumowanie pani Henryki Bochniarz „Kobiety zawsze działały dla Polski, Polska musi działać dla kobiet”. Podpisuje się pod tym, ale ustawowe dzielenie miejsc w parlamencie i samorządach według płci, a nie kompetencji, według mnie, jest pomyłką.
Czytając relację odnosi się wrażenie jakby mówiono o jakiejś nowej religii, której zadaniem jest dzielenie, tego, czego się podzielić nie da. Podstawą rodziny jest mężczyzna i kobieta, a to, co ich naprawdę dzieli, to stereotypy, z których młodzi się powoli wyzwalają i prawo, które dyskryminuje kobiety. To prawo trzeba zmienić i na to chciałam wskazać w swoim artykule.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieto, problemem polega na tym, że słowo "feministka" zakodowało się u nas w negatywnym znaczeniu, o którym tu pisałam. Działania, o których mówisz, mają na celu dobro zwykłej kobiety, ale ta kobieta na ogół nie wie, że cokolwiek w tym kierunku się dzieje. Media przeznaczone dla kobiet (i zwykle przez nie redagowane) rzadko o tym wspominają - dla redaktorek najważniejsze są ploteczki o Kasi Cichopek, przepisy na szarlotkę i modne ciuchy. I tu widzę pole do popisu dla dziennikarek obywatelskich. Dlatego dałam Autorce gwiazdki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł o życiu .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Antoni, pisząc to, kierowałam się własnymi doświadczeniami. Choć nie jestem wyznawczynią islamu wielokrotnie próbowałam na forach występować przeciwko napastliwym i obelżywym wypowiedziom - skutkowało to tylko eskalacją nienawiści. A Pana artykuł pokazuje, że najważniejsze jest wzajemne poznanie się.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.07.2009 16:04

Byłam uczestniczką Kongresu Kobiet "Kobiety dla Polski. Polska dla kobiet", który w dniach 20-21 czerwca br. odbył się w Warszawie z udziałem ok. 5 tys. kobiet z różnych środowisk i różnych stron kraju. W art. zamieszczam listę ponad stu postulatów zgłoszonych przez z r ó ż n i c o w a n e środowiska kobiece z całej Polski. Na liście postulatów znalazły się wszystkie prawie obszary ważne dla zdrowia, bezpieczeństwa, rozwoju i codzienności kobiet,...
"Sto razy "TAK" dla polskich kobiet - postulaty po kongresie w Warszawie" | 2009-07-01 http://razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=3890

Na kongresie wiele mówiło się o solidarności i o tym, że trzeba wspierać tych, którym powodzi się gorzej.
"Kongres Kobiet Polskich. Światu potrzebne są okulary ... równości" http://razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=3850

Może ktoś pokusi się o przeczytanie art. "Baby do garów (felieton nadesłany)" http://www.portel.pl/artykul.php3?i=6356

Jestem feministką, ale mnie interesuje los wszystkich kobiet. Nie tylko np. wierzących, bo jestem wierząca, a piętnowanie niewierzących, albo wyśmiewanie wierzących, że ciemnota nie warta uwagi itp.

Radykalne i hałaśliwe feministki, to które media chętnie lansują. Tymczasem proszę np. na stronie kongresu zapoznać się ze składem Rady Programowej. Doprawdy trzeba by dużo złej woli aby tym kobietom zarzucić ciemnotę, brak wykształcenia, nieznajomość rzeczy lub histeryczne skłonności.

Dziwactwo też kompletne wmawiać mi, że chcę być taka jak facet. Nawet sobie tego nie umiem i nie chcę wyobrazić, bo zawsze byłam kobietą, kobietką, babą ;) Chcę tylko równych szans, równego traktowania, porzucenia szkodliwych stereotypów - większej normalności. Świata bez mężczyzn też sobie nie wyobrażam - to przecież nie byłby już nasz świat tylko jakiś całkiem inny, i kto by mnie nosił na rękach ???!

Musimy się jednak u c z c i w i e dogadać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.07.2009 15:05

Pani Marto ja jestem autorem słów cytowanych w komentarzu z godziny 13:53 co do efektów przez Panią sugerowanych to pozostawiam to pozostawiam bez komentarza, gdyż teoria a życie, to częstokroć kolosalna przepaść. link Niemniej lubię wysłuchać co do powiedzenia mają inni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.07.2009 14:25

Pani Alicjo - nie do Pani słowa plagiat kierowałem, ale do ewentualnych komentarzy w przypadku gdyby powstał drugi artykuł In vitro, aborcja i dyskryminacja II. Oczywiście z wykorzystaniem materiałów uwzględnionych w komentarzach. Natomiast zapytanie ,,co na to Pani Alicja ?,, To dotyczy tego czy powstanie część druga artykułu. Może to zabrzmi jaśniej..

Komentarz został ukrytyrozwiń

TT - "A co to ma do rzeczy? Jak ktoś nie wie komu za przeproszeniem dupy daje, to niech ponosi za to konsekwencje. W obie strony to działa."


Przeto taki kozak jak Ty powinien wiedziec kogo i jak chędoży - posługując sie twoją zbitka pojęciową - bo też ma skutki dwustronne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"dzięki wyczuleniu chociażby na znikome przesłanki sugerowania, lub stawiania innych religii w negatywnym świetle, udaje nam się zachować jakże daleko rozwiniętą tolerancję subkulturową"
Panie Piotrze, nie do końca się z tym zgodzę - obawiam się, że efekt może być odwrotny do założonego. Jeśli będziemy nadmiernie drażliwi, to zamiast tolerancji wywołamy niechęć. A swoją drogą przydałby się obiektywny artykuł na temat koegzystencji katolicko-islamskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.