Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Zdrowie > Indeks glikemiczny a ładunek glikemiczny - dla cukrzyków to różnica!

Pozycja materiału w rankingach:

3697 miejsce

Dział: Zdrowie

Ocena: 10pkt

Oceń:

Indeks glikemiczny a ładunek glikemiczny - dla cukrzyków to różnica!


Słów kilka o "indeksie glikemicznym" i "ładunku glikemicznym" , czyli o nonsensie, prześladującym poradniki dla chorych na cukrzycę i dla osób, dbających o zdrowe odżywianie, który to nonsens można zlikwidować przez proste mnożenie.



Jest pewien parametr, pozwalający na logiczne uszeregowanie produktów, wedle wzrostu zawartości glukozy we krwi jaki zjedzenie danego pokarmu powoduje. Jest to tak zwany "ładunek glikemiczny (ŁG) 100 g (lub 100 ml) pokarmu". Powstaje on z pomnożenia IG pokarmu przez zawartość węglowodanów w tym pokarmie.

Przykład:
Buraki gotowane mają IG = 65
W 100 g tych buraków jest 9,5 g węglowodanów.
Ładunek glikemiczny 100 gramów gotowanych buraków to 65 x 9,5/100 = 6,2

Robiąc tabelę z wartością ŁG dla 100 g każdego pokarmu, można wygodnie wskazać, które produkty preferować (te z małym ŁG dla 100 g), a których unikać (tych z dużym ŁG dla 100 g). Kolejność w takiej tabeli jest oczywiście inna niż w tabelach ułożonych według wartości IG i na przykład marchew gotowana, której jedzenie jest odradzane przez tych, którzy patrzą tylko na jej wysoki IG = 85, ma malutki ŁG = 6 i nie podnosi znacząco zawartości glukozy we krwi, podczas gdy chleb np. "mazowiecki", który też ma IG = 85, ma ŁG = 48, bo zawiera dużo węglowodanów i mocno zwiększa poziom glukozy.

Oczywiście ŁG porcji większej lub mniejszej od 100 g łatwo obliczymy przez odpowiednie mnożenie. Niektórzy twierdzą, że łączny ładunek glikemiczny tego, co zjadamy na dobę, nie powinien przekraczać około 80, ale trudno znaleźć wiarygodne potwierdzenie właśnie takiej wartości.

Niedawno "Gazeta Wyborcza", w ramach cennej akcji dbania o odżywianie, opublikowała opracowaną przez dr Lidię Strzelczyk użyteczną tabelę IG i innych własności produktów żywnościowych. Bardzo szkoda, że tabela ta nie zawiera kolumny z wartością ładunku glikemicznego, ale ponieważ jest kolumna z zawartością węglowodanów, wystarczy wziąć kalkulator i pomnożyć kolumnę ostatnią (IG) przez drugą (ilość węglowodanów w 100 g produktu) i podzielić przez 100, żeby zrobić sobie kolumnę z wartością ŁG w 100 gramach.

Jest to doprawdy zadziwiające, jak powoli i to dopiero w ostatnich latach zaczyna się stosowanie ŁG do porównywania "glukozowych skutków" jedzenia różnych pokarmów, zamiast nielogicznego stosowania IG. Jeżeli do wyszukiwarki Google wprowadzi się hasło "glycemic load" (ŁG), to otrzyma się tylko około 170 000 artykułów, natomiast o "glycemic index" (IG) pokazuje się ponad 1 100 000. W języku polskim jest jeszcze gorsza proporcja. ŁG jest wspomniany tylko w 913 artykułach, a IG w ponad 38 000. Jednak z upływem czasu widać wyraźną zmianę na korzyść zgodnego ze zdrowym rozsądkiem stosowania ładunku glikemicznego do porównywania wpływu różnych pokarmów na wzrost poziomu glukozy we krwi.

***
(Autor tekstu jest fizykiem i łączy racjonalne podejście do problemu z osobistym zainteresowaniem chorego na cukrzycę).
Symbol cukrzycy. / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Blue_circle_for_diabetes.svg&filetimestamp=20071028012223

Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 30.03.2009 11:33

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 49

+ duży plus. Co fachowiec to fachowiec, zawsze to powtarzam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Szadkowski 01.04.2009 00:46

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 45

Droga Pani Doroto!

Poświęciła Pani wiele tekstu mojej notatce, więc żałuję, że tak nieuważnie Pani ją przeczytała i chyba opacznie zrozumiała!

1. Pisze Pani do mnie o M.M. : "To właśnie On wylansował Twój __INDEKS GLIKEMICZNY, o którym z nadzieją piszesz."

Mój ??? Z nadzieją ???
Przecież całą notkę poświęciłem wyjaśnianiu, że używanie indeksu glikemicznego do porównywania pokarmów jest bzdurą, i widać to bez konieczności głębokiego zapoznawania się z zasadami żywienia. (A że to nie najlepiej świadczy o teoriach M.M., to nie moja sprawa.)

2. Celowo powstrzymałem się od wyrażania jakiejkolwiek opinii o działalności M.M.. Po co psuć przyjemność tym, którzy dzięki wierze w MM zaczynają W OGÓLE trochę myśleć o swoim odżywianiu. Pochwaliłem tylko spowodowanie zainteresowania ludzi poziomem glukozy we krwi, bo akurat tym się zasłużył. I tyle.

3. Dzięki za polecenie mi "Poradnika żywieniowego......". Na pewno do niego zajrzę, ale nie po to, aby nauczyć się o poziomie glukozy we krwi. Będąc chory na cukrzycę 2 wolę źródła poważniejsze od takiego poradnika, n.p. - oficjalne dokumenty IDA, ADA lub PTD (międzynarodowe, amerykańskie i polskie towarzystwa diabetologiczne).

4. Dzięki za reklamę chlebków jaglano-ryżowych typu KR-IRL. Może kiedyś sobie taki upiekę. Ale, prawdę mówiąc, gdy będę miał większe trudności z poziomem glukozy, to zamiast tego całego paprania - będę raczej po prostu jadał ryż i kaszę zamiast chleba. Czy koniecznie trzeba jeść jakieś KROMKI na śniadanie? No, ale kobiety lubią sobie dodawać roboty!

5. Poleca Pani stronę internetową krakowskiego "Instytutu R. Lorenca". Popatrzałem tam i przeczytałem coś takiego: "pęknięcia wiązań międzycząsteczkowych w strukturze skrobi, jako negatywny skutek mielenia zboża na mąkę" (???!!). Czy reszta tekstu jest równie "mądra"?

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w dbałości o zdrowie - A. Sz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Szadkowski 01.04.2009 00:59

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 49

Pani Dominiko! Bardzo przepraszam za to, że zmieniłem Pani imię na Dorotę! A. Sz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna - 08.10.2009 20:16

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 46

Insulina jest wydzielana w odpowiedzi na stężenie glukozy we krwi, jej funkcja to nie tylko aktywacja receptorów glukozy w tkankach, działa też na enzym zwany lipazą lipoproteinową. Występuje on zarówno w taknce tłuszczowej, jak i mięśniach. Z tym, że insulina pobudza LPL w tkance tłuszczowej i hamuje tą w mięśniach, co za tym idzie - posiłek bogaty w węglowodany i tłuszcz będzie miał łatwiejszą drogę do naszej tkanki tłuszczowej.
Z kolei stężenie glukozy we krwi wpływa na ośrodek głodu i sytości. Nie trzeba być ekspertem żeby wydedukować iż wysokie stężenie glukozy pobudza ośrodek sytości, niskie - głodu.
Podsumowując: spożycie posiłku o wysokim IG (czyli wysokie stężenie glukozy we krwi po posiłku) -> pobudzanie ośrodka sytości, wydzielanie insuliny przez trzustkę, aktywacja LPL w tk. tłuszczowej -> spadek stężęnia glukozy -> aktywacja ośrodka głodu -> napad głodu.
Nasz organizm bardzo odczuje gwałtowny spadek glukozy zanim zdązy zadziałać glukagon który uwalnia glukozę z wątroby.

W nawiązaniu do komantarza Pani Dominiki - Ameryki nie odkryła Pani mówiąc, iż Michele Montignac nie jest lekarzem, ale to on jako pierwszy połączył elementy wyżej przeze mnie przedstawione. Sam zresztą przyznał że jego spostrzeżenia i zalecenia są raczej dla osób które mają problemy z trzustką.

Indeks Glikemiczny nie ma odchudzać, bo oczywiście wielkość porcji też ma znaczenie, ale pokazuje wpływ pokarmu na nasz organizm. Jedząc produkty z niskim IG, nie powinniśmy mieć napadów głodu, a powinniśmy odwyczaić się od podjadania, ponieważ nasz ośrodek sytości nie będzie wymagał od nas dodatkowej porcji glukozy. I na tym polega siła IG.

P.S. Co to są NISKIE węglowodany?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Szadkowski 03.01.2010 00:33

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 52

Pani Katarzyno!
Namawiam Panią na ponowne, uważne przeczytanie mojego artykuliku!
W swoim komentarzu pisze pani wiele słusznych rzeczy, ale nie na temat. Oczywisty jest wpływ rodzaju pokarmu na stężenie glukozy we krwi i na wszelkie dalsze konsekwencje. Ale mnie chodziło tylko o to, że do porównywania różnych pokarmów należy patrzeć na ich ŁADUNEK GLIKEMICZNY! Powszechne stosowanie do tego celu Indeksu Glikemicznego jest prawie BEZ SENSU!
I to starałem się jasno wytłumaczyć. A przeliczanie jednego na drugie jest bardzo proste.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lidka

Lidka 02.09.2010 00:56

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 41

A czy gdzieś jest gotowa taka tabela z łG? Albo "poważna" tabela z IG? Znalazłam nawet taką tabelę, gdzie batony Mars i Twix mają niski indeks. Coś mi się nie chce wierzyć. Mam cukrzycę typu B i nie bardzo wiem na czym mam się opierać
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Mocz

Roman Mocz 02.11.2010 12:02

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 51

Poprzez moją stronę internetową rozposzechniam za darmo moje programy komputerowe, w którch jest uzwzględniony Ładunek Glikemiczny.Po przekroczeniu wielkości ŁG > 30 program ostrzega o przekroczeniu.
Moja strona: www.cukrzycaseniora.szablon.pl
Jestem oczywiście cukrzykiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Mocz

Roman Mocz 02.11.2010 14:32

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 72

Jeszcze raz piszę, ale tym razem zwracam się z prośbą do Autora . Chętmie Panu wyślę moje programu.
Wyślę emailem.Tylko nie znam Pana adresu..

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewa VENTER, Wrocław

Ewa VENTER, Wrocław 21.11.2010 17:40

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 44

CZEKOLADA. Błędy IG. Czekolada 70%. M. MONTIGNAC.
BH.210.
MOTTO: Błędy merytoryczne, czyli Indeks Glikemiczny.

CZEKOLADA GORZKA.
Autorzy diet w oparciu o IG interpretują, jakoby IG dotyczył węglowodanów, które spożyte przez człowieka podnoszą odpowiednio poziom cukru we krwi po spożyciu, co kwalifikuje dane produkty w kategoriach: na chudnięcie ew. szczuplenie, na utrzymanie wagi oraz na tzw. tycie. I tu zauważamy w tabelach z tzw. IG ogromną ilość błędów, które w rzeczywistości są nieprawdą, zwłaszcza wobec ciekawych każdej diety otyłych mieszkańców naszej planety, a głównie błędem wobec chorych na cukrzycę.

Przykład: czekolada gorzka, o zawartości kakao minimum 70% jest według tych piewców IG produktem na chudnięcie, z uwagi na Ich klasyfikację , jakoby IG takiej czekolady wynosiło około 22, czyli IG = 22.

PRAWDA rzeczywista wygląda jednak, oto tak: cukier spożywczy zawarty w tej czekoladzie, pomijam toksyny i wolne rodniki, podnosi WYSOKO poziom cukru we krwi po spożyciu o ok. 42% wzrostu, a organizm tworząc trójglicerydy, po wydzieleniu się nadmiernej ilości insuliny z trzustki; realizuje biologicznie znane procesy tak, iż mechanizm tych przemian tworzy OTYŁOŚĆ. Dramatu dopełnia, ogromna MASA tłuszczów zawartych w czekoladzie, która również odkłada się w komórkach tłuszczowych bezpośrednio jako tłuszcz tzw. składnik wysoko energetyczny. Proces szybkiego tycia realizuje się skutecznie i trwale, co jest oczywiste.

Czekolada tak zakwalifikowana jest najlepszym przykładem na BRAK badań i kpinę z inteligencji ludzi, zwłaszcza osób chorych na cukrzycę, jakoby ten produkt można spożywać w cyklu chudnięcia i konsumpcji NISKICH węglowodanów.

Gołym okiem widać, że Ci SPECJALIŚCI od IG, cynicznie i bezczelnie potwierdzają nieprawdy biologiczne, które sami głoszą OŚMIESZAJĄC się przy tym skutecznie.

CZEKOLADA GORZKA: to
35-40% cukru, biały lub brązowy spożywczy, jako energia zdecydowanie NEGATYWNA, bo plaga otyłości, i cukrzycy typu 2, 40% tłuszczu, nasycony to ten z mleka, i roślinny utwardzony tzw. trans !! Ekspresowe tycie. Czekolada dla ludzi myślących rozsądnie o swoim zdrowiu, powinna być produktem zdecydowanie ZAKAZANYM !!
Fabryki smaku działające w zakresie propagowania tzw. ziarna kakaowego, wykazują skuteczny marketing, a jakże. Indianin z dżungli BRAZYLIJSKIEJ, wybierze zawsze to kakao fabryczne, chemicznie przygotowane, pełne szkodliwych toksyn, a dlaczego ? a no bo, smaczniejsze. Odnośnie konsumpcji to ostanie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego.

R E F L E K S J A:
INDEKS ŻYWIENIOWY, a; INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody. IG; to marketing, obłuda i biznes.

Zobacz też; CUKRZYCA typu 2, wg: IRL KRAKÓW.
Książka, pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione. **
Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
ADRES_______: http://www.magdalirl.com.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Paulina Lech

Paulina Lech 21.02.2011 11:36

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 40

Nie rozumiem jednej rzeczy w związku z podanym przykładem wyliczenia ŁG, a mianowicie, skąd wiadomo, że w 100g buraków jest 9,5g węglowodanów? Proszę o wyjaśnienie:) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.