Pozycja materiału w rankingach:
Grupa Indian Północnoamerykańskich będzie gościć w poniedziałek i wtorek w Gdańsku. Jest to efekt polsko-amerykańskiej współpracy promującej kulturę polską za granicą.
W spotkaniach zorganizowanych przez Uniwesytet Gdański we współpracy z Sat Okh Foundation i Pomorskim Stowarzyszeniem
Wspólna Europa wezmą udział Indianie z dwóch północnoamerykańskich plemion: Nisqually i Blackfeet. Ich przyjazd jest pomorską częścią programu "Europejskiego Centrum Edukacji i Kultur Indian Północnoamerykańskich".Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.46)
Miejscowość: Sopot | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Nowocień 23.11.2006 17:34
Cycero - trzy zdania, trzy nieprawdy... Porównanie indiańskich rezerwatów do PGR-ów to znaczne uproszczenie. Niektóre rezerwaty w USA są większe niż nasze województwa i odpowiednio zróżnicowane geograficznie, ekonomicznie i społecznie. Największy rezerwat - Nawahów - obejmuje 70 tys. km. kw. i zamieszkuje go 200 tys. ludzi. o dochodach wyższych niż nasza śrdnia krajowa. Najmniejsze z nich to wręcz pojedyncze autonomiczne osiedla tubylcze, ocalone z trudem przed wywłaszczeniem ich przez władze, białych osadników lub korporacje, z różnym skutkiem łączące tradycję i nowoczesność. Większość jest uboga (jak na USA), zaniedbana i pozbawiona perspektyw (bezrobocie w niektórych sięga nawet 80%), ale bywają też rezerwaty nieprzeciętnie bogate - dzięki zyskom z dzieżawy praw do bogactw naturalnych, lokalnym indiańskim firmom (turystyka, rolnictwo, ale i nowoczesna produkcja - np. Siuksowie produkują hełmy i kamizelki dla Armii USA) lub działalności plemiennych kasyn dla białych hazardzistów. Z tego co wiem (a pytałem), wyjazd Nisqually do Polski jest nie tyle "nagrodą", co elementem fiansowanego przez radę plemienną programu edukacji członków plemienia i chęci wymiany kulturowej z innymi narodami. Wyjazd do Polski zareklamowali im (czy aby nie na wyrost?) ich żyjący w USA polscy przyjaciele i goszczący już wcześniej u nas (w Biskupinie) indiańscy nauczyciele, a który z tych światów jest "normalniejszy" - ocenią sami. Zaś sugestia, że grupa złożona w większości z młodzieży i ich niepijących opiekunów "zachlała" jest po prostu obrzydliwa i powiela najgorsze stereotypy - o nich i o nas...
Łukasz Stafiej 22.11.2006 18:07
W gdańsku nie byli zachlani. ale tez nie wypadli najlepiej.
Andrzej Albiniak 22.11.2006 00:39
W takim razie, ktoś, kto promuje ją w taki sposób nie ma pojęcia o promocji
Łukasz Stafiej 21.11.2006 09:03
spotkanie jest w ramach programu promujacego wlasnie kulture polska za granica
Andrzej Albiniak 21.11.2006 00:49
To raczej promocja kultury ich u nas, a nie odwrotnie. Więc w zjawce jest coś nie tak.
Łukasz Stafiej 20.11.2006 22:03
Jak zapewne widzisz w tekscie - jest to cytat. Prawdopodobnie chodiz im o przybliżenie kultry tego regionu (najporściej mówiąc).
A co do kwestii przymiotnika 'pólnocnoamerykański' - w wiekszości źródeł spotyka się jednak pisownie 'Indianie Północnoamerykańscy'. Też mnie to zdziwiło, aczkolwiek zdecydowałem się zastosować tę formę.
Mir Nalezińskí 20.11.2006 12:33
* propagować historię, kulturę oraz język polski, język kaszubski oraz język kociewski na indiańskich uczelniach wyższych * - co to oznacza? Bedą nauczać (choćby pobieżnie) j. kaszubskiego i kociewskiego?
*Grupa Indian Północnoamerykańskich * - w zajawce; jednak *północnoamerykańskich*; podobnie *Słowianie środkowoeuropejscy*.
Ewa Kowalska 20.11.2006 00:08
Tak, pochowany jest na Srebrzysku, a mieszkał w Gdańsku-Wrzeszczu. Czekam na Twoją relację :)
Łukasz Stafiej 19.11.2006 22:55
Nie zdołałem dorzeć do informacji, jak liczna ma to być grupa. Dlatego też nie uwzględniłem tego w tekście. Na spotkaniu postaram się być i z pewnością napiszę wtedy relację. Grób Supłatowicza znajduje się na Srebrzysku, prawda? Myślę, że bardzo na miejscu byłoby odwiedzenia go przez Indian.
Ewa Kowalska 19.11.2006 22:14
Na wspomnianej przez Ciebie stronie uniwersyteckiej jest napisane "Warto podkreślić, że pobyt Indian Nisqually na Uniwersytecie Gdańskim jest wydarzeniem szczególnym, ponieważ do tej pory nie goszczono w Polsce tak dużej grupy Indian Północnoamerykańskich." - niestety nie wynika z tej informacji jak duża to jest grupa :( Będziesz na tym spotkaniu? Napiszesz może relacje? Ciekawa jestem tego spotkania, ale chyba nie zdąże dotrzeć na czas. Ciekawe, czy goście odwiedzą grób SAT-OKH (Długie Pióro/Stanisław Supłatowicz)?
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1240)