Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

152034 miejsce

Indios Bravos "Indios Bravos" - recenzja

Duet Piotrka Banacha i Piotra „Gutka” Gutkowskiego, tworzący Indios Bravos, nie stoi w miejscu. Pierwsza płyta, sygnowana nazwą Indios Bravos („Mental Revolution” 2004), oferowała mocno kołyszące dźwięki z okolic reggae i rocka.

okładka płyty "Indios Bravos" zespołu Indios Bravos / Fot. materiały promocyjne zespołu Wydana trzy lata później „Peace!” to nadal reggaeowa pulsacja, ale już z dochodzącą gdzieniegdzie do głosu fascynacją bluesem. Tym większą ciekawość budziła, wydana w tym roku "Indios Bravos". Po raz pierwszy w sesji nagraniowej albumu wziął udział, towarzyszący Banachowi i Gutkowi na koncertach, zespół.

Indios Bravos na swym trzecim albumie, podobnie jak Voo Voo na swym ubiegłorocznym "Samo Voo Voo", powróciło do źródeł. Voo Voo skłoniło się w stronę tradycyjnego, nieco chropawego rocka, a Indios Bravos w pełni dało wyraz swej atencji dla muzyki przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Motyw przewodni to organy Hammonda, które słyszymy w większości utworów. W zasadzie Indios Bracvos odeszło od reggaeowej stylistyki, której ślady pozostały jedynie w podziałach rytmicznych numerów. Pojawia się za to dawka bluesa w „a kiedy dnia pewnego”, pod koniec „piekła z niebem” w postaci mocnych, wyrazistych akordów. W blues-rockowym „ja to ty” do głosu dochodzą gitarowe riffy z psychodelicznym posmakiem. „Tanie gadanie” to solo na Hammondach, rozbudowane gitarowe improwizacje w duchu Santany. Echa The Doors i ich „Spanish Caravan” pojawiają się w Hammondowo - gitarowym dialogu w „wyjątkowo ważna”, w końcówce przechodzącej w oniryczne pejzaże.

Bardzo mało płyt, takich jak "Indios Bravos", pojawia się dziś obecnie, a szkoda. Co rusz jesteśmy zasypywani kolejnymi „nowoczesnymi”, jednakowo brzmiącymi produkcjami, gdzie wciąż są wykorzystywane te same patenty. Banach, znakomity instrumentalista, sięga do korzeni współczesnej muzyki popularnej, tego co działo się w niej jakieś trzydzieści lat wstecz, czyniąc to punktem wyjścia do tego, co możemy usłyszeć na trzecim albumie grupy. „Indios Bravos” uwodzi swym „oldschoolowym” charakterem, w najlepszym znaczeniu tego słowa.

My Music
Indios Bravos

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.