Facebook Google+ Twitter

Indonezyjska ustawa o niepaleniu wyprowadziła palaczy na ulice

W Dżakarcie protestowali wczoraj przeciwnicy nowej ustawy zakazującej palenia w miejscach publicznych. Protesty zorganizowali miłośnicy papierosów oraz uliczni sprzedawcy.

Uliczni sprzedawcy papierosów z Jawy / Fot. Piotr śmieszekZ końcem ubiegłego roku uchwalono w Dżakarcie tajemniczą ustawę o kryptonimie 88/2010. Weszła ona natychmiast w życie, a dotyczy zakazu palenia w miejscach publicznych.
Obowiązywała zaś do tej pory jedynie formalnie, gdyż z ograniczeń nikt nic sobie nie robił.
Wydawać by się mogło, iż nic w tej ustawie dziwnego, wszak cały świat staje się wrogiem palenia w biurach, kinach, dyskotekach, pubach, restauracjach i na dworcach. Kto jednak był w Indonezji, dla tego nie wszystko jest takie oczywiste (kto okazji nie miał, niech się dowie), ponieważ palenie papierosów na archipelagu jest powszechne, prawie tak jak oddychanie. "Pali ojciec, pali matka, pali sąsiad i sąsiadka" chciałoby się powiedzieć, a cały świat pamięta zapewne „śmieszną” historię sprzed roku, kiedy to dwulatek z Jawy wypalał codziennie paczkę papierosów.

Palące 2-letnie dziecko to oczywiście patologia i choć nie jest to absolutnie zjawisko powszednie, to Indonezja bez dymku jakoś się nie komponuje. To właśnie między innymi miłość do papierosów oraz coraz częstsze faktyczne egzekwowanie zakazów przez służby mundurowe stolicy wyprowadziło na ulice Dżakarty zwolenników palenia, miłośników papierosów oraz ulicznych „chodzących” sprzedawców wyrobów nikotynowych.

Zawiązali oni popularne na wyspach „komunity papierosa”, czyli quasi fan klub papierosa, który to zorganizował wczorajszy protest pod ministerstwem zdrowia. Żądają natychmiastowego cofnięcia ustawowego ograniczania (ich zdaniem) wolności osobistej poprzez anulowanie dyskryminującego palaczy zapisu.

Czy protest okaże się skuteczny? Szczerze powiedziawszy, małe są szanse na ponowną wolność palenia w Republice. Tym niemniej przedstawiciel protestujących zapowiedział w wypowiedzi dla "Jakarta Globe" kontynuację wystąpień do skutku oraz gotowość do dialogu z ustawodawcą. Na pocieszenie palaczom pozostaje wyjazd poza stolicę. Na prowincji nie widać takiej presji na dym, by nie rzec, że wszystko jest po staremu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.