Facebook Google+ Twitter

Indonezyjski sezon wulkaniczny 2011 - rozpoczęty

Pierwszym wulkanem, który postanowił dać się we znaki na Archipelagu został jawajski Bromo. Na otwarcie sezonu "zaserwował" turystycznej wyspie Bali cięcia w lotach pasażerskich.

Wulkany jawajskie 2 dni temu. / Fot. Piotr ŚmieszekJeszcze na dobre nie zdążył rozkręcić się nowy 2011 rok, a już dają o sobie znać indonezyjskie wulkany, rozmieszczone na tak zwanym światowym Pierścieniu Ognia. Tegorocznym erupcyjnym pierwiosnkiem jest jawajski stożek Bromo, który po krótkim okresie drzemki sylwestrowo noworocznej znowu emituje gazy oraz groźny popiół do atmosfery.

Wczoraj emisja popiołów była na tyle duża, że kierujący ruchem samolotów pasażerskich na sąsiadce Jawy wyspie Bali zmuszeni byli ingerować w grafik lotów. Ogółem odwołano 16 połączeń międzynarodowych „z - bądź - na" lotnisko w stolicy prowincji - Denpasar. To kolejny dowód na absolutną nieprzewidywalność sił natury.

Lecąc dwa dni temu nad wulkanem Bromo nie sposób było zaobserwować u jego wierzchołka nawet nikłych oznak bliskiego przebudzenia. Jak jednak mawiają nad Wisłą - pozory mylą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Wulkan Bromo nie jest taki groźny i w trakcie dotychczasowych erupcji można było podejść prawie pod podnóże góry.
Powód - nie występowały "gorące emisje".
W przypadku zeszłorocznej erupcji Merapi, nawet 10 km od góry ludzie i zwierzęta mieli jedną alternatywę - ewakuacja lub śmierć.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe z jakiej odległości można obserwować erupcję?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.