Facebook Google+ Twitter

Indywidualny PŚ w Willingen - podsumowanie

Nowym liderem Pucharu Świata został Anders Bardal. Norweg, dzięki swojemu zwycięstwu w Willingen pokazał, że jest liczącym się graczem w walce o Kryształową Kulę. Tymczasem żaden z Austriaków nie stanął na konkursowym podium.

Anders Bardal. / Fot. EPA/UWE ZUCCHIPodczas trwania dzisiejszych zawodów, mało kto wierzył, że Andreas Kofler obroni pozycję lidera Pucharu Świata po konkursie na Mühlenkopfschanze. Owszem, ta pucharowa przepowiednia się sprawdziła, jednak nie w pełni. Otóż, podczas gdy wielu jednym tchem wymieniało w roli nowego właściciela żółtego plastronu Gregora Schlierenzauera, niespodziewanie szyki pokrzyżował właśnie Anders Bardal.

Norweg podczas całego weekendu (mały wyjątek stanowił tutaj konkurs drużynowy) skakał fenomenalnie, a niedzielny konkurs tylko potwierdził jego wysoką dyspozycję. Dla 29-letniego Norwega to już trzecie zwycięstwo w sezonie.

Skoczkowie z Austrii poza podium

Oczywiście taki stan rzeczy nie byłby możliwy, gdyby nie słabsza postawa najgroźniejszych rywali Bardala, a więc wspomnianych wcześniej Schlierenzauera i Koflera. Ogólnie rzecz biorąc, w pierwszej dziesiątce zawodów w Willingen znalazł się tylko jeden Austriak – był to Martin Koch, który zakończył konkurs na ósmym miejscu.

Wydaje się to niewiarygodne, ale sytuacja, w której żaden z reprezentantów aktualnych mistrzów świata nie znalazł się na podium powtórzyła się w tym sezonie już trzykrotnie (drugi konkurs w Bad Mittendorf i pierwszy konkurs w Sapporo, a także dziś w Willingen). Nie tak Alexander Pointer wyobrażał sobie to niedzielne popołudnie. Oprócz Kocha, punkty dla Austrii zdobyli trzynasty Thomas Morgenstern i osiemnasty Schlierenzauer.

Kofler najgorzej w sezonie

Trudno wytłumaczyć tak słabą postawę Andreasa Koflera. Co prawda, już podczas japońskich konkursów można było dostrzec tendencję spadkową w formie Austriaka, mimo to nikt nie spodziewał się tego, że Kofler odda prowadzenie w Pucharze Świata praktycznie bez walki. Po raz pierwszy w tym sezonie nie zobaczyliśmy „Kofiego” w drugiej serii.

Czasu na poprawę ewentualnych błędów jest stosunkowo niewiele (następne zawody już w środę, w Klingenthal). Trzeba mieć tylko nadzieję, iż Andreas nie złożył swojego arsenału i będzie jeszcze walczył o Kryształową Kulę.

Willingen "lubi" Koudelkę

Drugie miejsce na konkursowym podium zajął Roman Koudelka. Dla 22-letniego Czecha to najlepszy wynik w karierze, bowiem rok wcześniej w jednym z konkursów w Harrachovie zajął trzecie miejsce (to jedyne jego miejsca na podium). Generalnie, weekend w Willingen dla Koudelki był znakomity.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.