Facebook Google+ Twitter

"Infiltracja" to powrót do reżyserskiej formy Martina Scorsese

Martin Scorsese po dwóch latach przerwy nieoczekiwanie powraca do reżyserskiej pracy, miażdżąc przemocą i dosłownością. Do kin wchodzi właśnie najnowszy obraz tego reżysera zatytułowany "Infiltracja".

Plakat zapowiadający film. | Fot. thedeparted.warnerbros.com.Historia rozpoczyna się retrospekcją dziecięcych lat głównych bohaterów po to, by bez ostrzeżenia "wpuścić " nas w sam środek historii. Billy Costigan (DiCaprio) z uwagi na to,że zna życie marginesu ulicznego postanowił wstąpić do policji stanowej, gdzie mógłby zatrzeć ślady przeszłości. Zabieg niestety nie udaje się. Zamiast odznaki Costigan otrzymuje ryzykowne zadanie, którym jest wniknięcie w środowisko przestępcze szefa bostońskiej mafii Franka Costello (Nicholson). Costello od lat młodzieńczych uchodził za bezwzględnego gangstera, dla którego ludzkie życie nie ma większej wartości. Za młodu przyjmował on do swojej grupy "zagubionych" chłopców, by w późniejszych latach stali się oni jego ludźmi. Jednym z takich wychowanków jest Colin Sullivan (w tej roli Matt Damon), który specjalnie wstąpił do policji, by móc donosić Costello.

Akcja filmu sprawia, że nie mamy nawet chwili do namysłu. Jesteśmy świadkami wymuszeń i napadów. Obraz zaskakuje nas wieloma zwrotami akcji, które zmieniają całe nasze wcześniejsze wyobrażenie finału. Świetnym pomysłem było obsadzenie w roli bossa Jacka Nichelsona, który wciela się tutaj w prawdziwego diabła. "Infiltracja" jak i poprzednie filmy Scorsese opiewają w ostre żarty i nietypowy humor, który czasami miesza się z przemocą. Ona właśnie w filmie odgrywa dużą rolę. Niestety w wypadku tego filmu nie ma u nas ograniczeń wiekowych, co nie jest dobrym zabiegiem. Gdyby jednak one istniały, to "Infiltracja" dostała by kategorię od lat 18. Film jest bardzo brutalny. Realistyczne ukazanie przemocy jest już standardem w stylu reżysera, jest nim również spora ilość przekleństw, które są znakiem rozpoznawczym Scorsese.

Inną, równie ważną zaletą jest scenariusz trzymający w napięciu dosłownie do ostatniej minuty. Film nie jest to kolejną hollywoodzką szmirą, która pozostawia niesmak po seansie. Zapewniam, że "Infiltracja" trafi w gusta nawet najbardziej wybrednych krytyków. Tyle o fabule. Najważniejszym jednak aspektem filmu są doskonale poprowadzeni aktorzy, którzy dają z siebie naprawdę wszystko. Na największą pochwałę zasługują: piekielnie przerażony Leonardo DiCaprio i szalony Jack Nicholson. Choć w 2006 roku do kin trafiło naprawdę wiele filmów, to dopiero "Infiltracja" uzyskała miano „najlepszego”, za którym idą najlepsze recenzje krytyków i widzów. Moim zdaniem obraz Scorsese jest bezprecedensowym faworytem w wyścigu po złotą statuetkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nie widziałam oryginału więc nie mam porównania, ale dla mnie "Imfiltracja"Scorsese to rewelacyja!
Nicholson- pierwsza klasa!
A Leonardo DiCaprio po tej roli pokochałam... ;-)
Polecam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie szczerze mówiąc Scorsese podpadł tym filmem. Może to dlatego, że nie przepadam za remake'ami. No i do tego jeszcze obsadzenie DiCaprio... Na prawdę polecam Ci obejrzeć oryginał :) Jest zupełnie inny klimat, moim zdaniem lepszy... no, ale o gustach sie nie dyskutuje :) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.