Facebook Google+ Twitter

Inflacja w górę, jak oszczędzać, żeby nie stracić?

Według danych jakie podało ostatnio Ministerstwo Finansów wynika, że inflacja w Polsce pod koniec lutego wyniosła 4,6 proc. To prawie dwukrotnie więcej niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku. Co to oznacza dla statystycznego Kowalskiego?

Dotychczasowy cel inflacyjny wyznaczony przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) wynosi 2,5 proc. (plus, minus 1 proc.). Tak więc dość optymistyczne były by prognozy inflacji na poziomie maksymalnie 3,5%. Ten próg został jednak już przekroczony pod koniec poprzedniego roku. Jedną z możliwości wyhamowania tak szybko pędzącej inflacji jest podwyższenie stóp procentowych przez NBP. Aktualnie poziom stóp procentowych wyznaczony jest na poziomie 5.5%. To tylko jeden z kilku narzędzi jakim posługuje się NBP, aby choć trochę zapanować nad wzrostem cen. Niektórzy analitycy podchodzą jednak do takich działań dość sceptycznie. Uważają, że ostatnie decyzje NBP mogą niestety przyczynić się do spadku inwestycji, które przed nadchodzącym Euro 2012 nie byłoby dobrze postrzegane.

Ceny w górę, więc płacimy więcej

Rosnące ceny różnych produktów dają się we znaki statystycznemu Kowalskiemu. Już teraz znacznie wzrosły ceny energii. Nie wyklucza się także w dość niedługim czasie podwyżek gazu. Drożeje także żywność. Ostatnie decyzje o podwyżkach w sferze budżetowej także po części przyczyniły się do tego, że NBP musiał dość stanowczo zareagować.

Co zrobić z oszczędnościami?

Niektórzy z nas zastanawiają się co zrobić ze zgromadzonymi oszczędnościami. Nauczeni ostatnimi spadkami na giełdzie, dość sceptycznie podchodzimy do tego typu inwestycji, jako dobrego sposobu na lokowanie swoich środków.

Znacznie lepszym rozwiązaniem wydawałoby się, są ostatnio dość popularne i szeroko oferowane lokaty terminowe. Niektóre banki przekonują, że dzięki takiemu rozwiązaniu można zarobić nawet do 6% w skali roku.
Nieco lepsze warunki oferują dla tych, którzy zdecydują się ulokować swoje środki na dłuższe okresy.

Czy 6% to tak dużo?

W podejmowaniu decyzji o lokowaniu pieniędzy na lokatach terminowych tak naprawdę mało kto z nas zwraca uwagę na to jak wysoki jest wzrost cen w danej chwili. Trzeba pamiętać, że omawiane wcześniej 6 proc. zysku należy skorygować z rzeczywistą stopą inflacją. Dopiero wtedy okazuje się, że rzeczywisty zysk z takiej inwestycji może nie przekroczyć nawet 1,5 proc. Od tak zarobionych pieniędzy trzeba jeszcze odprowadzić podatek (tzw. Belki).

Okazuje się, że już teraz część Polaków tak naprawdę traci trzymając swoje środki na lokatach bankowych.

Czy czekać z oszczędzaniem?

NBP szacuje, że pod koniec tego roku inflacja zacznie powoli wracać do celu inflacyjnego 2,5 proc. (plus,minus 1 proc.). Wszystko wskazuje na to, że RPP będzie zmuszona w najbliższym czasie podnieść ponownie referencyjne stopy procentowe. Pomimo umacniającego się złotego, który i tak w pewnym stopniu powoduje wyhamowanie inflacji takie działania wydają sie nieuniknione. Co to będzie oznaczać dla Polaków?

Przedstawiciele banków nie mówią o tym głośno, jednak wzrost stóp procentowych powinien mieć swoje odbicie w wysokości oprocentowania lokat oferowanych przez te instytucje. Tak więc należy się zastanowić czy nie poczekać jeszcze kilka najbliższych dni z podjęciem decyzji odnośnie ulokowania swoich oszczędności na lokatach bankowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Po co sie pchac w lokaty, jak są rachunki oszczednosciowe z oprocentowaniem porownywalnym do lokat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.