Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24354 miejsce

„Inka”. Niewygodna bohaterka

Komu w wolnej Polsce przeszkadzają bohaterowie i patrioci? Dlaczego dyrekcja I LO w Wrocławiu sprzeniewierzyła się wyborowi swoich uczniów.

 / Fot. W Pierwszym Liceum Ogólnokształcącym w Wrocławiu, uczniowie rok temu wybrali nową patronkę, miała to być Danuta Śiedzikówna, słynna „Inka”. Przypomnijmy, że bohaterska sanitariuszka min. zapisała się ogromnym hartem ducha i pomimo aresztowania w 1946 roku, torturowania przez UB, nie zdradziła żadnych z posiadanych informacji na temat komórki AK, w której działała. Za swoją niezłomność zapłaciła życiem.


Na początku 2014 r. bohaterska sanitariuszka w głosowaniu na patrona szkoły dostała więcej głosów niż Maria Skłodowska-Curi i Stanisław Lem.

– Środowiska związane z naszą szkołą, a przede wszystkim uczniowie, zdecydowali bez żadnych wątpliwości. Spodziewałam się takiego wyniku i go szanuję – mówiła w portalu wdolnymsląsku.pl dr Irena Podgórska, dyrektorka I LO. – Patrząc na młodych ludzi, wydaje mi się, że bardziej identyfikują się z postacią bohaterskiej sanitariuszki, która okazuje się czytelniejsza dla współczesnej młodzieży, niż z pozostałymi kandydatami. Sądzę, że to też dobra chwila na taki wybór wobec tego, że coraz częściej mówi się o Żołnierzach Wyklętych – dodała dyrektor I LO.

Zdawałoby się, iż rówieśnica uczniów, która zapisała się dużymi literami w Polskiej historii jest idealnym wyborem, dającym dowód jak mądre pokolenie młodych Polaków nam rośnie. Nic bardziej mylnego, dyrekcja szkoły po pierwotnym zaakceptowaniu wyboru, podała w wątpliwość decyzję uczniów, jako kontrowersyjną.

– Wstrzymanie procesu nie oznacza wcale, że „Inka” jest niegodna szkoły. Myślę, że może to być wzór do naśladowania dla pewnej grupy młodych ludzi. Od strony wychowawczej, uważam, że to jest bardzo pozytywna postać. Zebraliśmy jednak bardzo dużo uwag m.in od absolwentów szkoły, co do wyboru „Inki” na patronkę. Wiele osób uważa, że nasze liceum powinno nosić nazwę osoby związanej z Wrocławiem – tłumaczy dyrektor Podgórska. – Patron ma integrować, a nie dzielić środowisko związane z liceum, dlatego zdecydowaliśmy się zawiesić proces nadania imienia szkole i przeprowadzić dodatkowe konsultacje przy okazji zjazdu absolwentów, który odbędzie się w październiku.

Okazało się, że zdanie młodzieży nie ma większego znaczenia, a wybory patrona szkoły stały się świetnym sposobem na pokazanie młodym ludziom, jak funkcjonuje demokracja w Polsce.

Należałoby zadać pytanie: po roku czasu, jakich jeszcze potrzeba konsultacji? Jakie zastrzeżenia można mieć (by kandydatura miała jakoby dzielić ludzi) do postaci „Inki”, która poświęciła swoje życie dla ojczyny? Komu przeszkadza, uczynienie wzoru dla młodzieży z dziewczyny, która była Polską patriotką? Jedyne osoby, którym taki wzór do naśladowania mógłby się nie podobać to starzy, pochodzący z przed 89 roku pracownicy aparatu przemocy, którzy podobnie jak sami oprawcy „Inki”, gnębili wszelkie przejawy dążeń niepodległościowych w Polsce. Dzisiaj najczęściej na emeryturze, nadal starają się pokazywać, tym razem najmłodszemu pokoleniu, w jakim poważaniu mają ich wybory. Jaką jeszcze muszą mieć władzę, oni lub dzieci tych oprawców, że potrafią wpłynąć na decyzje władz szkoły, aby te pogwałciły wynik wolnego wyboru swoich uczniów?

Tu nachodzi mnie smutna refleksja, że dopóki nie wymrą przedstawiciele dyktatury, którzy jako oprawcy Polaków rządzili Polską z nadania Moskwy przez prawie pół wieku, dopóty będą oni autorami obstrukcji zasad funkcjonowania demokratycznej Polski.

Można zauważyć, że w niektórych kręgach w Polsce patriotyzm jest niemodny i źle postrzegany, co więcej w takich środowiskach w dobrym tonie jest krytykowanie współobywateli i Polski jako takiej. Niestety są Polacy, którzy jakby zapomnieli, że są Polakami, czemu dają wyraz poprzez publiczne wypowiedzi lub działania. Przykładem takiej działalności, która przedstawia Polaków w złym świetle jest np. modne ostatnimi czasy kręcenie filmów, typu „Pokłosie”, czy „Ida”, w których Polacy są pokazani jako współodpowiedzialni za holokaust. Poniżej znajduje się link do artykułu pt. "Ida, Pokłosie, Nasze matki... Czyli Polacy nienawidzą Żydów”. LINK DO ARTYKUŁU






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

czytałem gdzieś, że już dyrekcja zgodziła się na Inkę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe co tacy byli SBecy i ich potomstwo, które jak na feudalny kraj przystało odziedziczyło stołki po rodzicach, co oni myślą o sobie samych gdy zestawiają swoje marne osoby z postaciami bohaterów. Na pewno występuje u nich syndrom wyparcia w ramach, którego starają się bohaterów widzieć jako frajerów, ale podświadomie to ich musi męczyć, bo kto, by nie chciał być podziwiany jak ci bohaterowie gdy samemu jest skarlały i szpetny wewnętrznie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten problem moralny rozwiązał sam Jaruzelski przed laty, który powiedział:cyt. Jeśli Ryszard Kukliński jest bohaterem, to w takim razie ja jestem zdrajcą koniec cytatu - no właśnie ,problem rozwiązał sam on Wojtuś Jaruzelski. Z Danutą Siedzikówną ( Inką), jest podobnie wszystko jasne. Lewactwo jeszcze będzie jakiś czas wierzgać , tylko to jeszcze mogą .....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.