Pozycja materiału w rankingach:
Gdańsk Wrzeszcz, wtorek rano, dochodzi godzina 8.30. W okolicach przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej młoda dziewczyna idzie chwiejnym krokiem. Chwyta się wszystkich napotkanych znaków i barierek, nagle się przewraca.
Ta dziewczyna ma na imię Ania i wcale nie była pod wpływem alkoholu, ani innych środków odurzających. Jest jedną z grupy około 40 tysięcy Polaków chorujących na Stwardnienie Rozsiane (SM - Sclerosis Multiplex). Jest to choroba atakująca cały układ nerwowy. Na dzień dzisiejszy niestety jest nieuleczalna. Takie sytuacje, jak Ani, zdarzają się chorym w całej Polsce bardzo często.
Ludziom z SM pomaga między innymi Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego, Fundacja Dobro Powraca, kwartalnik Pozytywny Impuls. Pomaga też Marek Chorąży, który 3 maja 2010 r. wyruszył w podróż "Obchodzę Polskę. Obchodzą mnie ludzie z SM". Marek idzie pieszo wzdłuż granicy naszego kraju, spotyka się z chorymi i organizuje konferencje prasowe, na których informuje o ich problemach. Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 26 | Miejscowość: Gdynia | Kraj: Polska
O mnie: student Akademii Morskiej w Gdyni, ambasador KrewniacyClub-Trójmiasto, wiceprezes stowarzyszenia Młodzi dla Gdyni...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Magda Wieczorek 11.10.2010 22:23
Dobrze, że napisałeś ten tekst. Może zaczniemy patrzeć na siebie inaczej i na tych "innych a takich samych" . Zawsze mnie dołuje ludzka obojętność na cudze cierpienie.5*
Lesiu Dzierżak 11.10.2010 22:12
Bardzo dziękuję za wspierające komentarze i wysokie oceny tekstu. Tak też możemy pokazać, że chorzy nie są sami i mogą liczyć na nasze wsparcie. Dzięki!!!
Autor usunął profil 15.08.2010 09:53
Artykuł wskazuje na poważny problem i świadczy o dużej wrażliwości autora. Dobrzy ludzie są wszędzie.
Joanna Kato 15.08.2010 09:47
Bardzo potrzebny artykuł i oby więcej takich, 5*
Mirek Suchodolski 15.08.2010 07:40
Dołożę swoje 3 grosze do tego ważnego artykułu. Nie jestem chory na SM ale objawy mam podobne. Jestem chory od 1990 r. i do tej pory może 10 osób na ulicy czy w sklepie zapytało mnie - jak się czujesz? Chodziłem ulicami w Londynie i co 20 napotkana obca osoba zapytała - How are you? U nas ludzie jakby się bali pomagać, są tacy którzy chętnie pomogą i są tacy którzy chorego omijają szerokim łukiem.
Isabella Degen 15.08.2010 00:41
Temat ważny, tu chodzi o człowieka. Wobec choroby jesteśmy wszyscy tacy sami, nawet poglądy stają się nieistotne. Trzeba pisać i mówić o SM, bo wiele ludzi nie zna tej choroby.
Marta Jenner 14.08.2010 23:33
Z całego serca dziękuję Autorowi.
Wejdźcie kiedyś na stronę dowolnego urzędu pracy i zobaczcie, co mają tam do zaproponowania "innym" - osobom z orzeczoną niepełnosprawnością. To wam wiele powie o stosunku do tych ludzi...
BARBARA Romer Kukulska 14.08.2010 23:29
Niestety to problem złożony.
Ważne nie zamiastać go pod dywan. Pozdrawiam i chwała autorowi za artykuł.
Tomasz Radochoński 14.08.2010 23:17
Jak przyjemnie poczytać mądrych ludzi - w art.,jak i w kom:)) Ważny temat; świetnie, że go poruszyłeś. Warto dodać, że Janina Ochojska, szefowa PAH, która także cierpi na tę chorobę (już bodaj 30 lat) - mimo niej zrobiła więcej dla Polski i świata, dla potrzebujących, niż 100 dowolnie wybranych, super zdrowych 'byczków'.
A znieczulica.. obawy przed innością.. nadal niestety powszechne, pewnie.
Jak wspominałeś - trzeba mówić, pisać, reagować.. i naprawdę sporo można zmienić.
Bardzo mocne 5! I pozdrowienia dla Autora:)
Małgorzata Najda 14.08.2010 22:40
Zgadzam się z powyższym komentarzem. Każda inność budzi strach ... Potrzeba właściwego wychowania i wszechstronnej edukacji, aby ten stan rzeczy zmienić.
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)