Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178365 miejsce

Inni wobec pozostałych

Szybkim krokiem zbliżają się święta wielkanocne. Jedne z ważniejszych, jeżeli nie najważniejsze.

Co pozostało z tego co najważniejsze? Z czasu skupienia, oczekiwania, wyciszenia. Nie wszyscy będą w tych dniach szczęśliwi. Niektórzy z własnego wyboru, inni z przypisanego im losu. Jeszcze inni, bo nie lubią świąt. Wolą być sami, chowając się przed światem, wyczekując powrotu do ,,normalności". Są obcy wobec tego co się dzieje w ogóle. I tutaj nasuwa się pytanie czy można być ,,innym" wobec reszty ludzi?


Pojęcie ,,inność" można rozumieć na wiele sposobów. Podobnie jak w przypadku odczuć, jakie pojawiają się podczas próby określenia tego słowa. Samo hasło ,,inność" wydaje się podlegać metamorfozie, dostosowując się do danej sytuacji i zapotrzebowania. Często w powiązaniu ze słowem ,,obcy" określa pewne zachowania oraz postawy, przybierając funkcję epitetów. Niewątpliwie hasła te mogą dotyczyć określenia człowieka.
Po pierwsze ,,człowiek inny" to osoba sukcesu. Persona wyróżniająca się, mająca w sobie coś charakterystycznego, odróżniającego ją od ogółu. Poprzez pomysłowość, prezentację, przedsiębiorczość często jest zauważana, traktowana ,,inaczej". Po drugie inność często idzie w parze z brakiem zrozumienia, nietolerancją i nieumiejętnością odnalezienia się. Ludzie tacy uważają, że nie potrzebują innych. Sami nie dają sobie pomóc, jednocześnie narzekając na własny los.


Każdy z nas jest inny, na swój sposób obcy wobec społeczeństwa. Szukamy własnego miejsca, goniąc za sukcesem. Dopiero gdy obudzimy się zmęczeni wyścigiem, przeglądamy na oczy. Dochodzimy do wniosku, że to co do tej pory było ważne, już dawno straciło znaczenie. Dość często jest już jednak za późno, by zacząć od nowa. Nagle błahostki wcześniej niedostrzegane zaczynają odgrywać ogromną rolę w naszym życiu. W jednej chwili chcemy wszystko naprawić, w konsekwencji prowadzi do tego, że nic nam się nie udaje. Znów obrażeni na cały świat, wytaczamy przeciwko niemu ogromne działa niezadowolenia. Przeciwko komu? Tylko na przekór sobie samym.


Nie wiem gdzie jest granica końca wszystkiego. Wiem natomiast jedno. Zbyt duża wolność jednostki może prowadzić do autozniszczenia. Walcząc o demokrację walczono o swobodę. Walczono m.in. także o to, by móc spokojnie spędzić kolejne święta. Nie wiem czy demokracja jest OK, ale nie wymyślono jeszcze lepszego systemu, przynajmniej na razie. Jeżeli Ci się to nie podoba, bo jesteś ,,inny" wyjedź na ten okres, ale nie psuj go nikomu. Człowiek nie powinien zachowywać się jak dzikus wypuszczony z klatki, bo za chwilę trafi do niej z powrotem. A gdy słyszę, że święta są niepotrzebne mam ochotę na harakiri, nie koniecznie na sobie samym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.