Facebook Google+ Twitter

Innowacyjna technologia w zasilaniu fabryki spirytusu

Współczesna gospodarka krajów takich, jak Polska potrzebuje nowej myśli technicznej i kreatywnego myślenia. Czy bimbrownictwo oparte o źródła odnawialne może być kierunkiem przyszłościowym?

Sonda

Władze państwowe:

Fotografia fabryki wyrobów spirytusowych w Puszczy Knyszyńskiej - na podstawie materiału tvn24. / Fot. materiały policjiPostęp technologiczny w różnych dziedzinach ma wpływ na komfort życia, na koszty prowadzenia biznesu. Mówi się, że w światowym wyścigu konkurencyjnym wygrają ci, którzy nie tylko mają kapitał, ale również doskonałe pomysły na nowy produkt bądź nową technologię, niekoniecznie komputerową. W czasach kryzysowych, wobec ryzyk związanych z kosztami i bezpieczeństwem zaopatrzenia w paliwo (patrz choćby ukraińskie kłopoty z rosyjskim gazem A.D. 2009) wiele mówi się o "OZE" - odnawialnych źródłach energii. Chodzi pokrótce o to, żeby móc zaspokajać swoje potrzeby energetyczne bez uciążliwości dla środowiska, przy niższych nakładach na inwestycje, a także niewielkich kosztach bieżącego wykorzystania i stosowania paliw. Jednak niektóre pomysły budzą spontaniczną radość. Tak jest choćby z osławionymi źródłami geotermalnymi o. Tadeusza Rydzyka. Prawdopodobnie ten projekt zaopatrywania się w ciepło i prąd z zasobów Ziemi nie budzi śmiechu u użytkowników pomp ciepła, przydomowych wiatraków czy dachowych paneli słonecznych. Nie jest śmieszny też z punktu widzenia zakonnika - świadomego, że rozwój klasztorów opierał się na przykład o zastosowanie wiatru, rzek i strumieni (młyny), czy stawów (hodowla karpi).

Więcej radości sprawić może natomiast wyłuskany przez tvn24 pomysł zaprzęgnięcia źródeł przyrody do supernaturalnej, niskoenergetycznej produkcji napoju wysokoenergetycznego zwanego bimbrem. Materiał nosi znamienny podtytuł: "Najnowocześniejsza bimbrownia na Podlasiu zlikwidowana". Chodzi mniej więcej o to, że przedsiębiorczy obywatele skierowali bieg strumyka w Puszczy Knyszyńskiej w sposób umożliwiający bezpośrednie zasilanie instalacji technologicznej. Dzięki temu produkt miał być czystszy, a produkcja zapewne mniej praco- i czasochłonna, czyli bardziej wydajna. Materiały z innowacyjnej fabryki nie byłyby zapewne publikowane, i to wcale nie ze względu na ochronę "know-how" czy praw patentowych. Dostęp do nich mamy jednak dzięki policji. Z materiału wynika wprost, że zaprzepaszczony został dorobek ludzki w postaci zastosowania nowinek technologicznych we wczesnej fazie prowadzenia biznesu produkcyjnego. Z punktu widzenia kryteriów dofinansowania ze środków strukturalnych (tzw. "środków UE") przedsięwzięcie zostałoby pozytywnie ocenione, jako umożliwiające inkubację i wdrażanie innowacji technicznych, stanowiące o rozwoju przedsiębiorczości (mikroprzedsiębiorstwa), podnoszące jakość i zdrowotność wyrobu, wykorzystujące energię ze źródeł odnawialnych, zmniejszające zużycie energii w ogóle, a emisję dwutlenku węgla niemal całkowicie, wnoszące wkład w zachowanie i rozwój produktów regionalnych. I zapewne z kilku innych tytułów, na przykład związanych z dziedzictwem kulturowym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Opisywane w artukule instalacje zostały przekazane na potrzeby muzem bimbrownictwa: http://wiadomosci.onet.pl/1984249,11,bialostockie_muzeum_dostalo_na_wlasnosc_aparature_z_bimbrowni,item.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

I mały komentarz odautorski: dziaś w "Wyborczej" ukazał się tekst o bimbrze jako elemencie tradycji narodowej: http://wyborcza.pl/1,75248,6144309,Lukaszenka__Bimber_to_nasza_tradycja.html

Mniej więcej chodzi o to, że parę organizacji, w tym Park Narodowy Puszcza Białowieska, otrzymało prawo pędzenia bimbru. Podpisał się sam Pan Prezydent.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.