Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27693 miejsce

„Inny świat” w monodramie Rafała Sadowskiego

Piętno nieludzkich doświadczeń łagrowych zaprezentował mistrzowsko podczas gościnnego występu w Elblągu Rafał Sadowski, aktor, którego publiczność zazwyczaj spotyka na scenie Teatru Słowackiego w Krakowie.

Plakat monodramu Rafała Sadowskiego Inny świat / Fot. plakat Sala św. Ducha w Bibliotece Elbląskiej stała się 16 lutego 2017 r. przybytkiem teatralnym, pozwalającym wykreować koloryt łagru „Innego świata” Gustawa Herlinga Grudzińskiego, prócz tego – ubocznie – zbliżyć choć trochę do klimatycznej sfery doświadczeń bohatera wykreowanego przez Rafała Sadowskiego.

Jan Paweł II stwierdził: „Świat bez sztuki naraża się na to, że będzie światem zamkniętym na miłość”. Obcowanie ze sztuką – jak przekonują się wszyscy, którzy są zdolni do jej odbioru – zapewnia cenne doświadczenia, które wzbogacają naturę człowieka. Sztuka uobecnia to, co bywa niedostępne, trudne w przekazie, pozwala skłonić do refleksji, otwiera na bogaty wachlarz doświadczeń ludzkich. Możliwość taką zapewnił swym odbiorcom Rafał Sadowski, aktor Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, adaptując „Inny świat” Gustawa Herlinga Grudzińskiego – chłodną, filozoficzną relację z obozu.

Monodram jest trudną formą i dla aktora, który musi sam odegrać dramat, i dla widzów, zmuszonych skupić na nim uwagę, jednak wybór tego rodzaju sztuki do zaprezentowania pamiętnika Gustawa Herlinga Grudzińskiego okazał się niezwykle trafny i jak najbardziej odpowiedni. Forma umożliwia wsłuchanie się w wiarygodny opis realiów życia obozowego i wpływu, jaki wywiera ono na więźniów.

Prozatorski charakter tekstu podlegającego adaptacji nie zaważył negatywnie na scenicznej formie. Realizacja przekonała, że teatralna dramatyzacja jest najlepszym sposobem dotarcia do odbiorców, najczęściej odgrodzonych od świata szklanym murem, wpatrzonych w egocentryczny krąg spraw przyziemnych, na ogół powierzchownie rozrywkowych.

Adaptacja literacka jest dziełem teatrologa Roberta Turleja, członka Kabaretu Kuzyni oraz Kabaretu Loch Camelot. Jego koncepcja dostosowania tekstu do wymogów teatru pozwoliła nakreślić dramatyczną konstrukcję z wymownym finałem. Dając świadectwo inwencji i talentu, adaptacji scenicznej dokonał Rafał Sadowski. On również wyreżyserował spektakl i w nim wystąpił, stwarzając wiarygodną kreację.

Trzeba zaakcentować, że ów projekt jest niezwykle pożądanym przekazem nie tylko dlatego, że dana propozycja jest szkolną lekturą, a jej dramatyczne przedstawienie pozwala młodym odbiorcom lepiej go sobie wyobrazić. Przypomnienie o etosie humanistycznym jest także ważne ze względu na każdego odbiorcę. Jak stwierdził bowiem Rafał Sadowski, „zrozumienie ciężaru tamtych czasów jest potrzebne nie tylko uczniom, ale i dorosłym”.

W jego przekonaniu, z czym trudno się nie zgodzić, „człowiek żyjący w dobie chaosu, konsumpcji, bez świadomości tego, co w życiu jest istotne, karmiony lękiem z pustego telewizora pogubił się i zapomniał o podstawowych wartościach”. Rację ma aktor, gdy stwierdza, że „żyjemy w bełkocie słów; nie słuchamy, tylko mówimy...”.

A takie okoliczności – dodać warto – zaistniały także w szkołach, które we współczesnej dobie przybrały formę zakładów produkcyjnych. Kształcenie wartości humanistycznych ustąpiło bowiem wyrachowanym kalkulacjom opłacalności i nieopłacalności materialnej wszelkiej podjętej aktywności.

Rafał Sadowski postanowił przeciwstawić się tym tendencjom. Mówi: „dla mnie najważniejsze jest spotkanie z człowiekiem na widowni”. Podczas tego spotkania zachodzi proces, w którym atrybuty „świata zbudowanego na rozpaczliwej nicości” niosą na przyszłość ważne prawdy o niezaprzeczalnej wartości humanizmu. Aby spełnić warunek: „Człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach” – trzeba rozumieć jego sens, aby docenić ludzkie wartości, trzeba empatycznie poznać dno cierpienia ludzkiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Ciekawe czy monodram jest jeszcze gdzies wysrawiany bo nie widziealem- a czytam "Monodram Rafała Sadowskiego uzyskał uznanie widzów. Sam obraz faktów historycznych wywierał wrażenie, jednak gra aktora unaoczniła ich wymiar. Po scenach ujawniających traumę doświadczeń zapadło milczenie, które pozwalało na wysnucie refleksji. Widz lękał, się, przerażał, wzdrygał się przed unaocznioną prawdą, zdobywał nową świadomość – przyglądał się z zapartym oddechem, ulegał paraliżowi. "

Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, jak można pytać, o czym jest monodram "Inny świat"?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie dostrzegam powodu, dla którego człowiek wykształcony nie może przeczytać książki, która go interesuje. Zwłaszcza należącej do lektur obowiązkowych każdego maturzysty. Truizmem byłoby wygłaszać w tym miejscu pogadankę umoralniającą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale mimo to nie poszukam w internecie i prosze o dokladniejsza informacje o czym jest monodram

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dziekuje za odpowiedz!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapiski sowieckie Grudzińskiego wyrastają z przeżyć autora, który po aresztowaniu przez NKWD trafił do łagru w Jercewie, pozostającego w systemie obozów korgopolskich w pobliże Archangielska. Relacja obejmuje dwa lata, do stycznia 1942 r., kiedy po głodówce protestacyjnej został zwolniony, aby dotrzeć do armii Andersa. "Inny świat" to relacja z łagru, będącego miniaturą państwa totalitarnego.
W Internecie można znaleźć dużo informacji o "Innym świecie" Grudzińskiego, jest też tekst książki w formie doc. (pierwszy link w Google, gdy się wpisze "Inny świat pdf").

Komentarz został ukrytyrozwiń

Malo jest prawdopodobne abym zobaczyl tak ambitny monpdram w moim miescie a nie moge jechac do innego woec prosba do Autorki o przyblizenie tresci monodramu co bardzo mnie zaciekawia a naprawde nie moge dalej rozciagac doby na szukanie tego w sieci - z gory dziekuje znajac rzetelnosc Autorki

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetni ludzie robią perełki z bardzo trudnych rzeczy. Zarówno aktor aotor, ajk autorka recenzji. A Elbląskiej publiczności można pozazdrościć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzieki za odpowiedz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monodram, który przedstawiam, nie może być postrzegany w kontekście zjawisk postdramatycznych w teatrze. Pytanie dotyczące ''Klątwy'' w Teatrze Powszechnym - rozumiem - jest bocznym, osobnym torem w tym miejscu. Pytanie zawiera tezę, że inscenizację Klaty w zestawieniu z ''Klątwą'' to ''łagodne kwilenie''. W moim przekonaniu jest to identyczne zjawisko. Reżyser ''Klątwy'' miał przecieź zrealizować pseudo-''Nie-Boską komedię'' w Teatrze Starym , został zaproszony przez Klatę. Skończyło się na projekcie, który po ewolucjach pojawia się w innych formach - np.w Teatrze Powszechnym. Tak więc to dokładnie to samo zjawisko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.