Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8217 miejsce

Insecure - zespół, który wie czego chce. Wywiad

Jest ich czterech. Wokalista Paweł Lewczuk, gitarzysta Michał Wróblewski, basista Dawid Trzeciak oraz perkusista Łukasz Makowiecki. Razem tworzą formację Insecure.

 / Fot. Materiały zespołu Mariusz Michalak: Wszystko zaczęło się od legionowskiego klubu „Piekarnia Cafe” w sierpniu 2008 roku i przypadkowego spotkania starych znajomych. Jak wspominacie swoje pierwsze kroki na muzycznej scenie?
Paweł Lewczuk: Biorąc pod uwagę fakt, że do chwili obecnej nie osiągnęliśmy jeszcze statusu gwiazdy, można by uznać, że póki co, cała nasza działalność to tak naprawdę "pierwsze kroki", lecz na pewno w dobrym kierunku. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że w ciągu tych trzech lat istnienia Insecure mogło oczywiście wydarzyć się o wiele więcej, ale nie mogę też narzekać. Udało nam się skomponować trochę materiału, wydać debiutancki album, który stanowi dobrą podstawę do dalszego działania, a także trochę pokoncertować. Robimy właściwie wszystko, co powinien robić sprawnie działający zespół. Oczywiście, dobrze byłoby działać na coraz szerszą skalę: grać większe koncerty, zdobywać nową publiczność itp. Będąc jednak zmuszonym do zajmowania się wszystkimi aspektami działania naszego bandu na własną rękę - promocją, organizacją koncertów, całą logistyką - nie jest to łatwe.

Michał Wróblewski: Pierwsze kroki zawsze są trudne, szczególnie jeżeli nie ma się odpowiedniego zaplecza. Na całe szczęście dzięki uprzejmości naszego poprzedniego basisty udało się nam szybko znaleźć swoje cztery ściany, w których mogliśmy ćwiczyć i komponować pierwszy materiał. Niestety, sprawy nie ułatwiał wtedy jeszcze kiepski sprzęt, na którym graliśmy, ale wyciskaliśmy z niego, co się dało. Później stopniowo wymienialiśmy graty na nowe, a to przekładało się na jakość tego, co tworzyliśmy. Od początku powstania zespołu, każdy z nas rozwinął się muzycznie i dzięki temu jesteśmy w stanie komponować coraz lepsze kawałki, które na pewno pozytywnie zaskoczą wszystkich, którzy znają nas z „Erased EP” - naszej pierwszej płyty. Podobnie jest z występami na żywo. Z każdym koncertem czujemy się na scenie coraz pewniej. Dzieje się tak nie tylko ze względu na to, że wierzymy w to co robimy, ale również dlatego, że wierzą w nas inni ludzie. Stopniowo powiększamy swoją publiczność i to daje nam dodatkową siłę do działania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.