Facebook Google+ Twitter

Instytut Lecha Wałęsy: W książce Cenckiewicz i Gontarczyka są błędy

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-11-28 22:03

Instytut Lecha Wałęsy oświadczył, że wbrew temu, co napisano w wydanej przez IPN książce "SB a Lech Wałęsa", główny świadek w sprawie - żyje. Według Instytutu Wałęsy Edward G. - który w 1970 roku miał zwerbować przyszłego lidera "Solidarności" - postanowił się ujawnić i jest gotów zeznawać, aby pokazać całą prawdę.

Jak pisze w komunikacie Instytut Lecha Wałęsy, w książce Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka można przeczytać, że "świadek Edward G. nie żyje, a data śmierci jest nieznana". Przy jego nazwisku napisano też, że to on zwerbował Lecha Wałęsę. Tymczasem świadek żyje i twierdzi zupełnie co innego.

"IPN świadomie pominął ten kluczowy fakt w swojej pracy. Uśmiercenie świadka to manipulacja historyczna autorów książki zaakceptowana przez kierownictwo IPN" - czytamy w komunikacie Instytutu Lecha Wałęsy.

Sławomir Cenckiewicz w wypowiedzi dla internetowego wydania "Rzeczpospolitej" poinformował, że o tym, że Edward G. nie żyje, dowiedział się z uzasadnienia sądu lustracyjnego z 2000 roku.

Według Gontarczyka i Cenckiewicza Edward G. w 1970 roku zwerbował Wałęsę, młodego stoczniowca, do współpracy. W 1971 roku miał między innymi.wręczyć zwerbowanemu współpracownikowi 1,5 tysiąca złotych. Miało to zostać potwierdzone podpisem TW pseudonim "Bolek".

Edward G. mieszka w Gdańsku. Pytany przez "Rzeczpospolitą", czy prowadził Wałęsę, odpowiada: "Ja nikogo za rękę nie prowadziłem. To był tylko incydent, bo ja przyjechałem z Olsztyna na pomoc dla Gdańska - cała Polska przyjechała". Nie wyjaśnia jednak, dokładnie o co chodzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.