Facebook Google+ Twitter

114 miejsce

Inteligencja (IQ) już nie jest w cenie?

Wydawać by się mogło, że najważniejszym miernikiem doboru pracowników, kadry kierowniczej, polityków powinna być ich inteligencja, najlepiej o wysokim ilorazie (IQ równy co najmniej 148 w skali Cattella).

Chociaż od lat znane są sposoby określania ilorazu inteligencji, na przykład osiągane wyniki nauczania w szkołach, studiach, kursach, czy chociażby testy Mensy, to jakoś nikt nie bierze ich pod uwagę przy wyborze (doborze) pracowników, kadry kierowniczej, ani tym bardziej przy wyborze naszych przedstawicieli do władz wybieralnych. A wyniki testu Mensy na inteligencję, mogłyby być doskonałą wskazówką przy wyborach naszych przedstawicieli do władz.

Na pewno test Mensy jest o wiele wiarygodniejszym sprawdzianem ilorazu naszej inteligencji, niż wyniki w szkole czy na studiach, ponieważ nie sprawdza on wiedzy, tylko umiejętność rozpoznawania logicznych struktur (błyskawicznego myślenia i rozwiązywania problemów). Tak się jakoś dziwnie składa, że pracowite "kujony" uzyskują lepsze wyniki w nauce, niż leniwe bystrzaki.

Jeszcze za "komuny" utarła się prawidłowość, że najlepszymi szefami, pracownikami są ci ze średnimi ocenami za naukę. Że kujony raczej nie błyszczą inteligencją, ani nie potrafią błyskawicznie wybrać najlepszego rozwiązania danego problemu. W sytuacji, gdy czas jest miarą sukcesu, inteligentne bystrzaki nie mają sobie równych. Określeniem czy dany delikwent ma umiejętność błyskawicznego, logicznego myślenia zajmują się m.in. testy Mensy.

Dlaczego testy Mensy, są tak słabo wykorzystywane w doborze kadry, pracowników, czy nawet polityków nie wiadomo. Wiadomo tylko, że w Polsce w ogóle nie testuje się zdolności młodych ludzi w szkołach, np.: w dziedzinie sportu, zdolności manualnych, muzyki, piosenkarstwa, pisarstwa, czy nawet nauk ścisłych. Gdyby takie testy, były za moich szkolnych czasów, nie zmarnowałabym swoich zdolności szybkiego biegania, pływania, pisarskich, czy matematycznych.

W Polsce powinna wejść w życie sejmowa ustawa zabraniająca kandydowania do władz wybieralnych, osobom o ilorazie inteligencji mniejszym niż 148. Być może wtedy nasi przedstawiciele nie popełnialiby tyle błędów w stanowieniu prawa, sejmowych ustaw, określających obowiązki obywateli i obowiązki państwa. A gdyby jeszcze spółkami skarbu państwa zarządzali prezesi o ilorazie inteligencji wyższym niż 148, Polska rozwijałaby się dynamicznie, a dochód rósł lawinowo.


Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Wszyscy politycy, przed kandydowaniem do władz przedstawicielskich, powinni być badani na Iloraz inteligencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A po co badać?Q Dla przykładu i mam dowody, że policjant im głupszy, tym wydajniejszy i uzyskuje lepsze efekty dla Policji, nie dla obywatela. Jeden taki inteligentny był na dyżurze, kiedy interweniowałem i miał po tym do mnie pretensje, że przeze mnie omal nie połamał sobie palców o klawiaturę komputera.
Teraz czy to policjant czy parlamentarzysta i polityk nie musi być mądry, bo są opracowane procedury! I to amerykańskie! Nie byle jakie!

A gangsterom i układom mafijnym w to graj! Zobaczą wszyscy sprawiedliwość w Polsce "Jak świnia Niebo"

Komentarz został ukrytyrozwiń

skoro o inteligencji mowa, właśnie zapytam dlaczego rodzina pp. Sadowskich tworzy własne kółko wzajemnej "sadowskiej" adoracji, komentując li tylko własne teksty? Dlaczego pod innymi artykułami nie pokazują się wcale, tak jak by innych nie czytali? lub jakby interesowała ich tylko własna twórczość? to a propos inteligencji, oczywiście własnej. ;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki, że "wypisujesz takie głupoty", bez nich nasz świat byłby bardziej zacofany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/W sytuacji, gdy czas jest miarą sukcesu.../

Może czas zmienić sytuację...



/...w Polsce w ogóle nie testuje się zdolności młodych ludzi w szkołach.../

W szkole, gdzie odbywa się proces nauczania i gdzie wymagają procesu uczenia się, w ogóle nie nauczają o uczeniu się. W ogóle. To chyba największa dziwność nad dziwnościami szkoły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby autorka wiedziała na czym polega mierzenie IQ to nie wypisywałaby takich głupot.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby iloraz inteligencji był brany pod uwagę przy doborze kadr, czy polityków, to obawiam się, że wielu naszych niezastąpionych vipów straciłoby pracę i szansę na karierę polityczną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.