Pozycja materiału w rankingach:
Za nami pierwsze spotkania ćwierćfinałowe Coppa Italia. Pewne zwycięstwa odniosły zespoły z Mediolanu. Swoje spotkania wygrała także Roma i Sampdoria, ale zaliczka jest zbyt skromna, by te drużyny mogły być spokojne o awans. Rewanże za tydzień.

Znakomicie nowy rok rozpoczęli zawodnicy lidera włoskiej Serie A – Inter Mediolan. Podopieczni Roberto Manicniego pokonali w wyjazdowym spotkaniu na Stadio Carlo Castellani Empoli 2-0 i są o krok od awansu do półfinału tych rozgrywek. Zwycięstwo Nerrazzurim nie przyszło jednak wcale tak łatwo. Bramki padały dopiero w ostatnich 20 minutach. Wcześniej, mimo dużej przewagi, goście nie potrafili pokonać bramkarza rywali. Najbliżej tego był wicemistrz świata – Patrick Vieira. To po jego uderzeniu głową piłkę z linii bramkowej wybijał obrońca zespołu Empoli – Marzoratti. W 71 minucie piłka w końcu zatrzepotała w siatce, w której bronił Bassi. Dobre, prostopadłe podanie od Ibrahimovica wykończył ładnym strzałem Adriano. Ta bramka jeszcze bardziej zmobilizowała drużynę Interu, która starała się zdobyć jeszcze jedną bramkę. I udało się. W ostatniej minucie strzałem głową Cordoba ustalił wynik spotkania, który satysfakcjonuje gości z Mediolanu. 17 stycznia na San Siro odbędzie się rewanż. Trudno jednak podejrzewać, by zespół Manciniego mógł do półfinału Coppa Italia nie awansować.
Empoli 0-2 Inter
Adriano 71', Cordoba 90'
Empoli: Bassi - Iacoponi, Marzoratti, Vanigli, Ascoli (Rincon 74') - Ficini, Marianini, Buzzegoli - Eder (Cesaretti 74'), Gasparetto, Matteini (Baldanzeddu 77')
Inter: Toldo - Maicon, Burdisso, Materazzi, Maxwell (Cordoba 81') - Zanetti, Dacourt (Cambiasso 70'), Vieira - Figo - Ibrahimovic (Mariano Gonzalez 77'), Adriano
Zółte kartki: Marianini 20, Materazzi 32, Iacoponi 34, Figo 37.
Ciekawe spotkanie obejrzeli kibice zgromadzeni w Genui. Miejscowa drużyna prowadzona przez Waltera Novellino skromnie pokonała rywala z Werony 1-0. Tym samym sprawa awansu jest cały czas otwarta, a o wszystkim zadecyduje przyszłotygodniowy rewanż. Jedyna bramka spotkania padła w 21 minucie, a strzelił ją Luigi Sala, który dobił zmierzającą do bramki piłkę po strzale Fabio Quagliarelli. W drugiej połowie klarowniejsze okazje do zdobycia bramki mieli goście. Razili jednak nieskutecznością. Nie zmieniło tego nawet osłabienie Sampdorii, która kończyła spotkanie w dziewiątkę. W 80 minucie z boiska został wyrzucony Maggio, a pięć minut później musiał je opuścić również Olivera. Całe spotkanie w zespole Giuseppe Pillona rozegrał jedyny, na razie, Polak w Serie A – Kamil Kosowski. Niczym specjalnym się jednak nie wyróżnił.
Sampdoria 1-0 Chievo
Sala 21'
Sampdoria: Castellazzi - Maggio, Sala, Accardi, Zenoni - Palombo, Volpi, Del Vecchio (Pieri 83'), Franceschini (Olivera 68') - Bonazzoli (Bazzani 61') Quagliarella
Chievo: Squizzi - Moro, Rickler, Mantovani, Lanna - Marchesetti (Rodrigo 75)', Italiano, Marcolini, Kosowski - Bruno (Giunti 46'), Obinna
Czerwone kartki: Maggio 80' , Olivera 85'
Mimo zwycięstwa 2-1 zespół ze stolicy Italii nie może być jeszcze pewny swego awansu do półfinału. Wszystkiemu winny brak koncentracji. Zespół Spallettiego prowadząc 2-0 nie zdołał utrzymać tego wyniku do końca spotkania i w samej końcówce Parma zdobyła bramkę kontaktową. Tym samym podopiecznym Stefano Pioli wystarczy za tydzień skromne 1-0, by Roma znalazła się za burtą rozgrywek o Puchar Włoch.
Zdecydowanym faworytem spotkania była Roma. Spotkanie dla wicelidera tabeli rozpoczęło się dobrze. W 19 minucie piękną bramkę strzelił Mancini i 17 tysięcy widzów zgromadzonych na Stadio Olimpico mogło cieszyć się z pierwszej bramki strzelonej przez Romę w 2007 roku. Wspomniany zawodnik z linii pola karnego przelobował stojącego tuż za linią piątego metra bezradnego bramkarza gości. De Lucia tylko wzrokiem odprowadził piłkę, gdy ta nad nim zmierzała do bramki. Przy drugiej bramce ten sam zawodnik zaliczył asystę. Doskonale obsłużył Tottiego, który nie miał innego wyjścia, jak tylko podwyższyć wynik spotkania na 2-0. W końcówce brak koncentracji doprowadził do tego, że Deric znalazł w polu karnym wystarczająco miejsca, by spokojnie złożyć się do strzału i pokonać bramkarza gospodarzy. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że to Giallorossi są faworytami rewanżu.
Roma 2-1 Parma
Mancini 19', Totti 66' - Dedic 87'
Roma: Curci - Panucci, Mexes, Ferrari (Chivu 68'), Tonetto; De Rossi, Pizarro - Taddei (Cassetti 85'), Perrotta, Mancini - Totti (Rosi 79')
Parma: De Lucia - Ferronetti, Paci, Perna (Rossi 46'), Bocchetti - Savi, Grella (Cigarini 62'), Ciaramitaro - Kutuzov (Dessena 69'), Muslimovic; Dedic
Jedyny w gronie ćwierćfinalistów przedstawiciel Serie B poległ w Mediolanie 2-0. Bramki dla zespołu Carlo Ancelottiego strzelali wczorajszego wieczoru Gilardnio i Inzaghi. Kibice Rossonerrich na pewno odetchnęli z ulgą, albowiem to właśnie nieskuteczność napastników była jedną z głównych przyczyn kryzysu Milanu. Wydaje się, że nie ma już po nim śladu. W zeszłą sobotę zespół z Mediolanu pokonał Juventus 3:2 i zdobył Puchar Berlusconiego.
Przewaga Milanu we wczorajszym spotkaniu nie podlegała dyskusji. Trudno sobie wyobrazić, by w przyszłym tygodniu do półfinału nie awansowali obaj przedstawiciele Mediolanu.
Milan 2-0 Arezzo
Gilardino 35', Inzaghi 50'
Milan: Kalac - Cafu (Grimi 60'), Simic, Costacurta, Favalli- Gattuso, Pirlo, Gourcuff- Seedorf (Brocchi 72')- Gilardino (Inzaghi 46'), Oliveira
Arezzo: Bremec- Capelli, Ranocchia (Conte 52'), Terra, Lombardi- Bricca (Roselli 75'), Di Donato- Bondi, Martinetti, Croce- Volpato (Floro Flores 32')
Zobacz także:
Artykuły
(180)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.86)
Wiek: 26 | Miejscowość: Jaworzno | Kraj: Polska
O mnie: Student V-go roku politologii na Uniwersytecie Śląskim. Miłośnik włoskiego futbolu i swojego miasta - Jaworzna. Staram się to udowadniać na co dzień na www.jaworznianin.pl ;) Dziennikarz Obywatelski 2008 roku głosami Kapituły.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 13.01.2007 13:22
Pozdro ziom- jak zwykle plusik leci:)
Marek Iwaniszyn 12.01.2007 19:59
heeh...faktycznie coś za dużo tych jednak;P
Ja tam jednak bym podejrzewał, że pojedzie do stolicy...
Autor usunął profil 12.01.2007 18:23
Myślę jednak, że w tym roku Puchar Włoch pojedzie jednak do Mediolanu.
Marek Iwaniszyn 12.01.2007 13:54
Trzeba przyznać, że w tym roku zapowiadają się ciekawe półfinały i finał. Nie chcę wyrokować ale Inter, Milan, Roma w półfinałach...wybitnie brakuje tylko Juve:)
Michał Kurek 12.01.2007 13:51
Nie dziwię się, że Inter dominuje we Włoszech. Po aferze korupcyjnej zgarnęli wile gwiazd osłabionych karami klubów. W dodatku Milanowie ni pomagają już zamieszani w brudy sędziowie, a Juve spadło do Serie B. Jedynymi pretendentami do tytułu mistrza są Inter i Roma, z minimalnym wskazaniem na czarno-niebieskich.
Polska – Słowacja. Kolejny test naszej kadry przed EURO 2012
(odsłon: +1031)