Facebook Google+ Twitter

Inter i Milan jedną nogą w półfinałach Coppa Italia

Za nami pierwsze spotkania ćwierćfinałowe Coppa Italia. Pewne zwycięstwa odniosły zespoły z Mediolanu. Swoje spotkania wygrała także Roma i Sampdoria, ale zaliczka jest zbyt skromna, by te drużyny mogły być spokojne o awans. Rewanże za tydzień.

Logo Coppa Italia

Znakomicie nowy rok rozpoczęli zawodnicy lidera włoskiej Serie A – Inter Mediolan. Podopieczni Roberto Manicniego pokonali w wyjazdowym spotkaniu na Stadio Carlo Castellani Empoli 2-0 i są o krok od awansu do półfinału tych rozgrywek. Zwycięstwo Nerrazzurim nie przyszło jednak wcale tak łatwo. Bramki padały dopiero w ostatnich 20 minutach. Wcześniej, mimo dużej przewagi, goście nie potrafili pokonać bramkarza rywali. Najbliżej tego był wicemistrz świata – Patrick Vieira. To po jego uderzeniu głową piłkę z linii bramkowej wybijał obrońca zespołu Empoli – Marzoratti. W 71 minucie piłka w końcu zatrzepotała w siatce, w której bronił Bassi. Dobre, prostopadłe podanie od Ibrahimovica wykończył ładnym strzałem Adriano. Ta bramka jeszcze bardziej zmobilizowała drużynę Interu, która starała się zdobyć jeszcze jedną bramkę. I udało się. W ostatniej minucie strzałem głową Cordoba ustalił wynik spotkania, który satysfakcjonuje gości z Mediolanu. 17 stycznia na San Siro odbędzie się rewanż. Trudno jednak podejrzewać, by zespół Manciniego mógł do półfinału Coppa Italia nie awansować.

Empoli 0-2 Inter

Adriano 71', Cordoba 90'

Empoli: Bassi - Iacoponi, Marzoratti, Vanigli, Ascoli (Rincon 74') - Ficini, Marianini, Buzzegoli - Eder (Cesaretti 74'), Gasparetto, Matteini (Baldanzeddu 77')

Inter: Toldo - Maicon, Burdisso, Materazzi, Maxwell (Cordoba 81') - Zanetti, Dacourt (Cambiasso 70'), Vieira - Figo - Ibrahimovic (Mariano Gonzalez 77'), Adriano

Zółte kartki: Marianini 20, Materazzi 32, Iacoponi 34, Figo 37.

 

Doria wygrywa, ale awans niepewny

Ciekawe spotkanie obejrzeli kibice zgromadzeni w Genui. Miejscowa drużyna prowadzona przez Waltera Novellino skromnie pokonała rywala z Werony 1-0. Tym samym sprawa awansu jest cały czas otwarta, a o wszystkim zadecyduje przyszłotygodniowy rewanż. Jedyna bramka spotkania padła w 21 minucie, a strzelił ją Luigi Sala, który dobił zmierzającą do bramki piłkę po strzale Fabio Quagliarelli. W drugiej połowie klarowniejsze okazje do zdobycia bramki mieli goście. Razili jednak nieskutecznością. Nie zmieniło tego nawet osłabienie Sampdorii, która kończyła spotkanie w dziewiątkę. W 80 minucie z boiska został wyrzucony Maggio, a pięć minut później musiał je opuścić również Olivera. Całe spotkanie w zespole Giuseppe Pillona rozegrał jedyny, na razie, Polak w Serie A – Kamil Kosowski. Niczym specjalnym się jednak nie wyróżnił.

Sampdoria 1-0 Chievo

Sala 21'

Sampdoria: Castellazzi - Maggio, Sala, Accardi, Zenoni - Palombo, Volpi, Del Vecchio (Pieri 83'), Franceschini (Olivera 68') - Bonazzoli (Bazzani 61') Quagliarella

Chievo: Squizzi - Moro, Rickler, Mantovani, Lanna - Marchesetti (Rodrigo 75)', Italiano, Marcolini, Kosowski - Bruno (Giunti 46'), Obinna

Czerwone kartki: Maggio 80' , Olivera 85'


Roma niepewna

Mimo zwycięstwa 2-1 zespół ze stolicy Italii nie może być jeszcze pewny swego awansu do półfinału. Wszystkiemu winny brak koncentracji. Zespół Spallettiego prowadząc 2-0 nie zdołał utrzymać tego wyniku do końca spotkania i w samej końcówce Parma zdobyła bramkę kontaktową. Tym samym podopiecznym Stefano Pioli wystarczy za tydzień skromne 1-0, by Roma znalazła się za burtą rozgrywek o Puchar Włoch.

Zdecydowanym faworytem spotkania była Roma. Spotkanie dla wicelidera tabeli rozpoczęło się dobrze. W 19 minucie piękną bramkę strzelił Mancini i 17 tysięcy widzów zgromadzonych na Stadio Olimpico mogło cieszyć się z pierwszej bramki strzelonej przez Romę w 2007 roku. Wspomniany zawodnik z linii pola karnego przelobował stojącego tuż za linią piątego metra bezradnego bramkarza gości. De Lucia tylko wzrokiem odprowadził piłkę, gdy ta nad nim zmierzała do bramki. Przy drugiej bramce ten sam zawodnik zaliczył asystę. Doskonale obsłużył Tottiego, który nie miał innego wyjścia, jak tylko podwyższyć wynik spotkania na 2-0. W końcówce brak koncentracji doprowadził do tego, że Deric znalazł w polu karnym wystarczająco miejsca, by spokojnie złożyć się do strzału i pokonać bramkarza gospodarzy. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że to Giallorossi są faworytami rewanżu.

Roma 2-1 Parma

Mancini 19', Totti 66' - Dedic 87'

Roma: Curci - Panucci, Mexes, Ferrari (Chivu 68'), Tonetto; De Rossi, Pizarro - Taddei (Cassetti 85'), Perrotta, Mancini - Totti (Rosi 79')

Parma: De Lucia - Ferronetti, Paci, Perna (Rossi 46'), Bocchetti - Savi, Grella (Cigarini 62'), Ciaramitaro - Kutuzov (Dessena 69'), Muslimovic; Dedic

 


Napastnicy strzelają

Jedyny w gronie ćwierćfinalistów przedstawiciel Serie B poległ w Mediolanie 2-0. Bramki dla zespołu Carlo Ancelottiego strzelali wczorajszego wieczoru Gilardnio i Inzaghi. Kibice Rossonerrich na pewno odetchnęli z ulgą, albowiem to właśnie nieskuteczność napastników była jedną z głównych przyczyn kryzysu Milanu. Wydaje się, że nie ma już po nim śladu. W zeszłą sobotę zespół z Mediolanu pokonał Juventus 3:2 i zdobył Puchar Berlusconiego.

Przewaga Milanu we wczorajszym spotkaniu nie podlegała dyskusji. Trudno sobie wyobrazić, by w przyszłym tygodniu do półfinału nie awansowali obaj przedstawiciele Mediolanu.

Milan 2-0 Arezzo

Gilardino 35', Inzaghi 50'

Milan: Kalac - Cafu (Grimi 60'), Simic, Costacurta, Favalli- Gattuso, Pirlo, Gourcuff- Seedorf (Brocchi 72')- Gilardino (Inzaghi 46'), Oliveira

Arezzo: Bremec- Capelli, Ranocchia (Conte 52'), Terra, Lombardi- Bricca (Roselli 75'), Di Donato- Bondi, Martinetti, Croce- Volpato (Floro Flores 32')

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Thx;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.01.2007 13:22

Pozdro ziom- jak zwykle plusik leci:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

heeh...faktycznie coś za dużo tych jednak;P
Ja tam jednak bym podejrzewał, że pojedzie do stolicy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2007 18:23

Bez jednego "jednak" jednak.;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2007 18:23

Myślę jednak, że w tym roku Puchar Włoch pojedzie jednak do Mediolanu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba przyznać, że w tym roku zapowiadają się ciekawe półfinały i finał. Nie chcę wyrokować ale Inter, Milan, Roma w półfinałach...wybitnie brakuje tylko Juve:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie dziwię się, że Inter dominuje we Włoszech. Po aferze korupcyjnej zgarnęli wile gwiazd osłabionych karami klubów. W dodatku Milanowie ni pomagają już zamieszani w brudy sędziowie, a Juve spadło do Serie B. Jedynymi pretendentami do tytułu mistrza są Inter i Roma, z minimalnym wskazaniem na czarno-niebieskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.