Facebook Google+ Twitter

Inter wciąż wygrywa, a Ronaldo powraca na San Siro

Nie ma mocnych na Inter. Podopieczni Roberto Manciniego wygrali po raz piętnasty z rzędu pokonując tym razem Chievo Werona 2:0. Wygrała również Roma, Fiorentina i Milan. Niespodziewanie przegrało Palermo.

Serie A/ Marek IwaniszynNerazzuri nie dali szans podopiecznym Lugiego Del Neri. Pierwszą bramkę goście strzelili już w pierwszej minucie spotkania. Crespo zagrał piłkę do Stankovica. Ten z kolei przedłużył podanie do Brazylijczyka Adriano, który minął rywala i z ostrego kąta lewą nogą strzelił bramkę. Zawodnik znajdował się na 11. metrze boiska tuż przy bocznej linii pola karnego. Piłka zanim wpadła do bramki, odbiła się jeszcze od słupka. Była to 40. sekunda spotkania. Brazylijczyk strzelił czwartą bramkę w ostatnich pięciu występach w Serie A.

W pierwszej połowie więcej bramek nie było. Mimo że Inter stworzył sobie kilka dogodnych okazji do jej zdobycia. Gospodarze ograniczali się do kontrataków. Doskonałej okazji do wyrównania nie wykorzystał Obinna, który stojąc sam przed pustą bramką zbyt długo czekał z oddaniem strzału, a gdy już się w końcu na niego zdecydował, trafił w nogi jednego z powracających piłkarzy Interu.

Pięć minut po wznowieniu gry Inter strzelił drugą bramkę. Padła łupem Hermana Crespo. Sprzed własnej bramki piłkę wybijał Julio Cesar. Dalekie podanie głową przedłużył Adriano. Piłkę na 18. metrze przyjął Argentyńczyk i mimo asysty trzech piłkarzy gości oddał strzał na bramkę. Piłka otarła się jeszcze o ręce bezradnego Vincenzo Sicigano i wpadła do bramki. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom na boisku od pierwszej minuty nie pojawił się Kamil Kosowski. Wszedł na nie dopiero w 55 minucie gry, kiedy wynik spotkania był już rozstrzygnięty. Zmienił Matteo Brighiego.

Inter Mediolan zagrał dzisiaj w specjalnych koszulkach. Nazwa sponsora – firmy Pirelli – napisana była na nich po chińsku. Był to ukłon w stronę azjatyckich kibiców, którzy świętują właśnie rozpoczęcie nowego roku.
W dotychczasowych trzech kolejkach rundy rewanżowej zespół z Werony zdobył tylko jeden punkt. Inter komplet.

Roma deklasujeTabela Serie A - stan na 11.02.2007 r. / Opracował Marek Iwaniszyn

Żadnych szans nie dała zespołowi Parmy stołeczna Roma. Podopieczni Spallettiego pewnie wygrali 3:0, mimo że do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. W pierwszej części spotkania obie ekipy miały dogodne okazje do zdobycia bramek. Pierwsi zaatakowali gospodarze, którzy już w pierwszej minucie powinni prowadzić, jednak ani Taddei ani De Rossi nie potrafili trafić do bramki. W bramce gości dobrze spisywał się Luca Bucci. W napadzie próbował swojego szczęścia Budan. Jednak bez rezultatu.

Druga część spotkania całkowicie różniła się od pierwszej. Zdecydowaną przewagę osiągnęli w niej gospodarze, którzy udokumentowali to już w 50 minucie. Po znakomitej dwójkowej akcji Pizzaro-Totti Il Capitano główką pokonał bramkarza gości. Było to jego czternaste trafienie w tym sezonie oraz 139. w Serie A. Dzięki temu powracający po kontuzji kostki zawodnik Giallorossi stał się samodzielnym liderem strzelców obecnego sezonu, oraz najlepszym strzelcem jaki obecnie biega po boiskach Serie A. Na następną bramkę 30 tysięcy kibiców zgromadzonych na Stadio Olimpico musiało czekać kwadrans. Znakomitą akcję przeprowadził Tonetto, który zagrał do dobrze ustawionego Perrotty. Ten nie miał innej możliwości, jak tylko wpakować piłkę do pustej bramki. Goście kończyli spotkanie w dziesiątkę. Za dyskusję z sędzią drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Fernando Couto. W ostatniej minucie wynik spotkania ustalił Taddei. Tym samym Parma przegrała czwartą wyjazdową potyczkę z rzędu. Roma natomiast odnotowała 7. z rzędu zwycięstwo na Stadio Olimpico.

Ciężka przeprawa Milanu

Po raz czwarty z rzędu wygrał Milan na San Siro. Rywalem zespołu Carlo Ancelottiego była drużyna Livorno. Grający w Pucharze UEFA Granata przegrali 1:2. Na trybunach zasiadło 21,5 tysiąca widzów. Dzięki staraniom mediolańczyków mimo zakazu na obiekt mogli wejść tifosi, którzy mają wykupione karnety na cały sezon. Rossoneri objął prowadzenie w 29 minucie. Bramkę po dośrodkowaniu z lewej strony Ricardo Oliveiry strzelił Gennaro Gattuso. Było to jego pierwsze trafienie w tym sezonie. Radość kibiców zgromadzonych na San Siro trwała jednak krótko. Dwie minuty później do remisu doprowadził Lucarelli. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania.

W drugiej padła tylko jedna bramka. Dla gospodarzy strzelił ją w 68.minucie Czech Marek Jankulovski. W końcówce wyrównującą bramkę strzelił Morrone, jednak sędzia Roberto Rosetti jej nie uznał. Bezsprzecznie wydarzeniem spotkania było pojawienie się w drugiej połowie na boisku Ronaldo. Brazylijczyk zmienił w 63 minucie Oliveirę, który asystował przy pierwszej bramce Milanu.
Mecz z Milanem był dla podopiecznych Daniele Arrigoniego piątą z rzędu wyjazdową porażką. Livorno obecnie zajmuje w tabeli 14. lokatę. Tymczasem Milan jest już na 7. lokacie z dwupunktową stratą do czwartego miejsca.

Palermo bez Matusiaka

Na Stadio Renzo Barbera doszło do arcyciekawego spotkania. Zespół Palermo podejmował Empoli. W zespole Francesco Guidolina zabrakło nowych nabytków: Radosława Matusiaka oraz Edisona Cavaniego. Obaj nie otrzymali powołania na dzisiejszy mecz.
Spotkanie zakończyło się dość zaskakująco albowiem skromnym zwycięstwem Empoli. Zespół Gigi Cangi wygrał po bramce Almirona w 46 minucie, który wykorzystał dokładne podanie Vittorio Tosto. Była to druga z rzędu porażka Palermo na własnym obiekcie. W rundzie rewanżowej zespół z Sycylii jeszcze nie zwyciężał. Tymczasem Empoli awansowało na czwartą lokatę w tabeli, które daje możliwość gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Zespół Azzurrich w ostatnich czterech spotkaniach zgromadził aż 10 punktów.

Strzelcy Serie A - stan na 11.02.2007/ opracował Marek IwaniszynRemisy w Bergamo i Cagliari

Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie w Bergamo, gdzie miejscowa Atalanta podejmowała Lazio Rzym. Spotkanie odbywało się przy pustych trybunach. Ofensywnej grali zawodnicy Stefano Colantuono, jednak nie wystarczyło to na strzelenie chociażby jednej bramki. Rzymianie trzy z ostatnich czterech spotkań kończyli z jednym punktem. Natomiast Atalanta dwa ostatnie spotkania remisowała.

W rundzie rewanżowej identycznie radzą sobie zespoły Cagliari i Sieny. Wpierw wygrały swój mecz, potem przegrały, by w bezpośrednim spotkaniu podzielić się punktami. Jednak 8 tysięcy kibiców zgromadzonych na Stadio Sant'Elia nie mogło narzekać na brak emocji. Obie jedenastki stworzyły ciekawe widowisko zakończone remisem 2:2.
Pierwszą bramkę zdobył Corvia, dla którego było to debiutanckie trafienie w Serie A. Jeszcze przed przerwą do remisu doprowadził Capone, który pokonał Manningera precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego. W drugiej części spotkania obie ekipy dorzuciły jeszcze po bramce. W 66 minucie gospodarzy na prowadzenie wyniósł Suazo, który wykorzystał dokładne prostopadłe podanie jednego z pomocników Cagliari. Na osiem minut przed końcem remis dla gości uratował Codrea, który mocnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy.

Zwycięska Viola

Trzecie z rzędu zwycięstwo na własnym stadionie odniosła Viola. Tym razem pokonała zespół z Udine 2:0. Gospodarze ustalili wynik spotkania w pierwszej połowie. Pierwszą bramkę dla zespołu “Fioletowych” strzelił Reginaldo, który wykorzystał długie podanie Blasiego. Drugą strzelił Pazzini, któremu asystował Pasquale. W zespole prowadzonym przez Cesare Prandelliego zabrakło największych gwiazd: Luca Toniego oraz Adriana Mutu.

Derby na remis

Drugie w ciągu tygodnia derby Sycylii zakończyły się podziałem punktów. Zespół Messiny zremisował na własnym stadionie 1:1 z Catanią. Spotkanie to rozpoczęło się z godzinnym opóźnieniem spowodowanym dużymi opadami deszczu. Gospodarze po pierwszej połowie prowadzili 1:0. Bramkę w 35 minucie strzelił Zanchi. Wyrównanie w 60 minucie padło po znakomicie wykonanym rzucie wolnym przez Mascare. Punkt zdobyty w meczu przeciw Catani był pierwszym, jaki w rundzie rewanżowej zdobyli podopieczni trenera Alberto Cavasina. Messina zajmuje trzecią od końca pozycję w tabeli Serie A i jeśli nie zacznie wygrywać, może mieć duży problem z utrzymaniem się w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Drużyna z Genui zdobyła pierwsze punkty w rundzie rewanżowej. Podopieczni Waltera Novellino pokonali zamykającą tabelę drużynę Ascoli 2:0. Obie bramki padły w drugiej części spotkania.

Ze strefy spadkowej wydostała się po dzisiejszym meczu drużyna Regginy. Zespół z Kalabrii wygrał w Turynie z miejscowym Torino 2:1. Było to drugie wyjazdowe zwycięstwo zespołu z rzędu. Tymczasem drużyna z Piemontu przegrała po raz czwarty z rzędu w lidze, jak również po raz czwarty na Stadio Olimpico w Turynie.
Wszystkie bramki padły w pierwszym kwadransie drugiej części spotkania. Na prowadzenie gości wyprowadził Bianchi, który w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Abbiatiego. Niespełna dwie minuty później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Rosiny do wyrównania doprowadził Comotto. Wynik spotkania w 58 minucie ustalił strzałem z rzutu wolnego Bianchi. Było to jego trzecie trafienie w tym roku i dwunaste w sezonie.

Wyniki 23. kolejki spotkań Serie A:

Milan 2:1 Livorno
Gennaro Ivan Gattuso 29', Marek Jankulovski 68' – Cristiano Lucarelli 31'

Roma 3:0 Parma
Francesco Totti 50', Simone Perrotta 66', Rodrigo Tattei 90'

Atalanta 0:0 Lazio

Cagliari 2:2 Siena
Andrea Capone 38', David Suazo 66' – Daniele Corvia 29', Paul Constantin Codrea 82'

Chievo 0:2 Inter
Adriano 1', Herman Crespo 51'

Fiorentina 2:0 Udinese
Ferreira Reginaldo 16', Giampaolo Pazzini 44'

Messina 1:1 Catania
Marco Zanchi 35' – Giuseppe Mascara 70'

Palermo 0:1 Empoli
Sergio Bernardo Almiron 46'

Sampdoria 2:0 Ascoli
Christian Maggio 48', Daniele Franceschini 75'

Torino 1:2 Reggina
Gianluca Comotto 50' – Rolando Bianchi 48', 58'

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

a ja jakoś jestem przekonany że kto jak kto ale Parma się obroni;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.02.2007 23:39

Ojej, boję się, że Parma spadnie. Szkoda, taki utytułowany klub...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.