Pozycja materiału w rankingach:
Działania hackerów w walce z podpisaniem traktatu ACTA przypominają nowoczesną walkę partyzancką w której maską na twarzy jest anonimowość a skuteczną bronią o globalnym polu rażenia stał się właśnie Internet.
Anonymous jako interaktywny ruch walczący o wolność internautów stał się potencjalnym zagrożeniem dla władz na całym świecie. Strony polityków zostały błyskawicznie zablokowane a hakerzy przejęli nad nimi kontrole. Czyścili informacje ze stron państwowych instytucji. Hakerzy w sobotę, 21 stycznia 2012 roku przejęli kontrolę nad stroną internetową sejmu, premiera a nawet CBŚ. Działania hackerów na całym świecie miały na celu zamanifestować traktat międzynarodowy ACTA, który zakłada nacisk na monitorowanie, nadzorowanie i cenzurowanie internetowej komunikacji internautów w sieci. Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 26 | Miejscowość: Racibórz | Kraj: Polska
O mnie: dobry chłopak:) http://www.wiadomosci24.pl/autor/artykuly/341406.html www.myspace.com/ultimastimulus www.myspace.com/daveprojectclub Reklama w internecie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
bez cenzury 28.01.2012 12:06
Problem jest także w tym,że program Acta pod hasłem prasowym "zemsta na złodziejach "nie będzie rozróżniał czy ktoś ściąga sporo filmów i utworów muzycznych w celu komercyjnym - od tego co to robi to z ciekawości ,okazjonalnie ,sentymentalnie ,przypadkowo a nawet jednorazowo .W razie wykrycia intruza ściągającego nielegalnie pliki kara pieniężna będzie surowa dla aktywnego wyrafinowanego pirata jak i dla tego co robi to sporadycznie czy z silnej pokusy posłuchania np. ulubionego zespołu w dodatku dla siebie . Tych pierwszych wyczynowych złodziei jest mniej można powiedzieć jak na lekarstwo a większość to właśnie tacy jak my przeciętni ludzie i korzystający z komputerów .Gdyby iść takim tropem rozumowania ponad 70 % młodzieży ,studentów i starszych melomanów prędzej czy później wyłapie system inwigilacyjny lub antypiracki a technicznie jest to możliwe i są do tego odpowiednie oprogramowania komputerowe w rękach aparatu restrykcyjnego . Inaczej pisząc w ponad 70% komputerów w kraju a jest ich kilka milionów - ktoś przynajmniej jeden raz podejrzanie słuchał muzyki . A laicy to nawet nie będą wiedzieć czy ściągnięty utwór muzyczny jest legalny czy nielegalny czy są to dinozaury rocka a system ich wyłapie i zasili kasę organizacji Acta . Będziesz wciągnięty jako intruz do kartoteki piratów . W Polsce jak wiadomo w kraju jeszcze niezamożnym takich pospolitych ściągaczy plików może być sporo i kara może być bardziej dotkliwa niż kupienie w sklepie zbyt drogiej dla naszego portfela płyty ,książki , filmu . A przy okazji cenzura internetu w przyszłości jest możliwa .
Adasiewicz 28.01.2012 11:24
Bardzo przystępna treść jak dla mnie :) Nie lubię czytać obszernych materiałów, które możnaby zamknąć w jednej stronie a4, a robi się z tego referat ociekający wodą :) Tutaj kolego ładnie i zwięźle przedstawiłeś problem więc bardzo pozytynie oceniam ten artykuł. pozdrawiam
człowiek pospolity 26.01.2012 10:51
Po prostu ludzie nie wierzą politykom i mają obawy co do narastającej tendencji do globalizacji interesów kreowanych przez rządy bogatych lub silnych państw oczywiście wbrew miliardom ludzi .Nie wierzą politykom dlatego, bo to oni po części razem z bankami i spekulantami przyczynili się do kryzysu światowego. Dość już propagandy niektórych nieobiektywnych i stronniczych mediów którzy mają wyprane mózgi lub są częścią układu i piorą mózgi innym podając rewelacje i niewłaściwie pojęte i zrozumiane oraz źle przekazane wydarzenia i sytuacje na świecie . Dlaczego za błędy rządzących narodami , brak profesjonalizmu , wyobraźni ,obłudę - mają płacić przeciętni ludzie którym coraz częściej w imię jakiś źle pojętych interesów lub dla grupy decydentów np. coś się zabrania i kontroluje czy wprowadza restrykcje oraz podaje się rewelacje często wyolbrzymione w mediach o których już wiadomo od wielu lat lub w celu prania mózgów .
taki jak wielu 26.01.2012 10:50
Po prostu ludzie nie wierzą politykom i mają obawy co do narastającej tendencji do globalizacji interesów kreowanych przez rządy bogatych lub silnych państw oczywiście wbrew miliardom ludzi .Nie wierzą politykom dlatego, bo to oni po części razem z bankami i spekulantami przyczynili się do kryzysu światowego. Dość już propagandy niektórych nieobiektywnych i stronniczych mediów którzy mają wyprane mózgi lub są częścią układu i piorą mózgi innym podając rewelacje i niewłaściwie pojęte i zrozumiane oraz źle przekazane wydarzenia i sytuacje na świecie . Dlaczego za błędy rządzących narodami , brak profesjonalizmu , wyobraźni ,obłudę - mają płacić przeciętni ludzie którym coraz częściej w imię jakiś źle pojętych interesów lub dla grupy decydentów np. coś się zabrania i kontroluje czy wprowadza restrykcje oraz podaje się rewelacje często wyolbrzymione w mediach o których już wiadomo od wielu lat lub w celu prania mózgów .
lukas 25.01.2012 22:04
I polska ma wyjść z kryzysu jak cały czas bardziej Toniemy.. A o tusku już nie warto mówić.. Utopić tak jak to zrobił z naszym krajem..
Grzegorz Wink 25.01.2012 21:56
Artyści wcale nie są za ACTA'ą. Przynajmniej nie wszyscy. Wypowiadają się w tonie, że owa umowa ma chronić koncerny, a nie ich.
Dawid Matyja 25.01.2012 15:56
Dziękuje pozdrawiam również i dziękuję za motywujący komentaż,wszystkiego dobrego!
Adam ,Lech K 25.01.2012 15:41
Wreszcie trafiłem na mądry i rzeczowy tekst na temat tego ACTA .Brawo Panie Dawid Matyja.Z Raciborza znam bardzo prze zemnie lubianych dwóch kolegów(gdy pracowaliśmy w Holandii w Geldrop:Adam(Adaś) i Tadek Malinowski).Wiedzialem ,że z Raciborza wywodzą się mądrzy i lubiani ludzie i się ne zawiodłem .Serdecznie pozdrawiam Pana i tych moich kolegów.
kolos 24.01.2012 23:15
Zrozumiałym jest,że artyści jak i instytucje reprezentujące ich interesy optują za podpisaniem tego porozumienia.Jednak czy wejście w życie tak restrykcyjnych zapisów przyczyni sie do radykalnego podniesienia zysków muzykom,aktorom,pisarzom,itp?
Dystrybutorzy wyliczają swoje straty wynikłe z "piracenia"na podstawie NIESPRZEDANYCH egzemplarzy swoich wyrobów.Kluczowe jest słowo "niesprzedane".Ponieważ ta "niesprzedana ilość"jest skutecznym argumentem w forsowaniu ustaw ACTA-podobnych.Poza tym,naiwnym jest myślenie,iż użytkownicy netu,odcięci od możliwości ściągania plików,gremialnie rzucą sie do sklepów w poszukiwaniu tak niezbędnych im do życia artykułów.
jedynym pewnikiem wprowadzenia ustawy jest to,iż popularność aktorów,muzyków czy ogólnie rzecz ujmując-twórców,paradoksalnie spadnie.Pozbawienie mozliwości prezentowania swojej twórczości na podstawowej platformie komunikacji-internecie,bedzie ograniczeniem autopromocji,a to z kolei ma bezpośredni wpływ na osiągane przez twórców zyski.Zresztą...czy mozna lubić artystę,przez którego ludzie mogą mieć kłopoty?W głos wołających o ochronę "artystów" wpisuje się Hołdys,który lata świetności przezywał w ubiegłym wieku i każdy grosz jest mu drogi.Nawet ten,który kosztować może kogoś wiezienie.
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1240)