Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Internet > Interaktywna dywersja w walce z ACTA

Pozycja materiału w rankingach:

6390 miejsce

Dział: Internet

Ocena: 94pkt

Oceń:

Interaktywna dywersja w walce z ACTA


Działania hackerów w walce z podpisaniem traktatu ACTA przypominają nowoczesną walkę partyzancką w której maską na twarzy jest anonimowość a skuteczną bronią o globalnym polu rażenia stał się właśnie Internet.

 / Fot. PAPAnonymous jako interaktywny ruch walczący o wolność internautów stał się potencjalnym zagrożeniem dla władz na całym świecie. Strony polityków zostały błyskawicznie zablokowane a hakerzy przejęli nad nimi kontrole. Czyścili informacje ze stron państwowych instytucji. Hakerzy w sobotę, 21 stycznia 2012 roku przejęli kontrolę nad stroną internetową sejmu, premiera a nawet CBŚ. Działania hackerów na całym świecie miały na celu zamanifestować traktat międzynarodowy ACTA, który zakłada nacisk na monitorowanie, nadzorowanie i cenzurowanie internetowej komunikacji internautów w sieci.

ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Jego nazwę można przetłumaczyć jako "porozumienie przeciw obrotowi podróbkami. Ten układ to dla wielu internautów ograniczenie wolności w demokratycznym procesie cyfryzacji i mobilności. Wielka walka zaczęła się i mimo że polski rząd poległ w pierwszym starciu z hackerowym walczącym podziemiem, postanowił podpisać traktat ACTA w Tokyo 26 stycznia 2012.

Interaktywna walka anonimowych hackerów z siłami państwa przypomina nowoczesną akcję dywersyjną. Podziemie hackerów kształci się we własnym zakresie, wykazując wysoki potencjał internetowego szyfrowania i rozszyfrowania danych. W momencie zagrożenia ich swobód działania, są w stanie walczyć z władzą w bardzo skuteczny sposób. Dowodem są własnie ostatnie akcje dywersyjne na strony polskiego rządu, premiera czy CBŚ.
Hakerzy nie tylko znanej grypy hackerów Anonymous wypowiedzieli wojnę przeciwko władzom z całego świata bojkotując układ ACTA. Do tego protestu dołączają serwisy internetowe z całego świata. Na niektórych serwerach w ramach protestu administratorzy umieszczają na kilka godzin informacje o proteście przeciwko ACTA.

Nie brakuje publicznych manifestów w Polskich miastach. Wg TVP Info ponad 1000 osób zorganizowało protest przed siedzibą polskiego biura Parlamentu Europejskiego. Do tego dochodzi masowa siła solidaryzujących się internautów na portalach społecznościowych. W internecie liczba przeciwników ACTA jest znacznie większa – przeciw porozumieniu wypowiada się około pół miliona polskich internautów. „Taka aktywność nie miała dotychczas precedensu, to dobry znak dla społeczeństwa obywatelskiego w Polsce” – twierdzi socjolog dr Dominik Batorski z Uniwersytetu Warszawskiego. Jak grzyby po deszczu powstały liczne konta i profile związane z bojkotem układu ACTA.Najwięcej osób - ponad 400 tys. - przyłączyło się do wydarzenia „Nie dla ACTA - nie zgadzam się na podpisanie umowy przez Polskę” stworzonym przez portal Facebook.. Fanpage „Nie dla ACTA w Polsce” od soboty polubiło ponad 170 tys. użytkowników. „Żaden inny fanpage nie zgromadził tak dużej liczby osób w tak krótkim czasie, najpopularniejszym fanpage'om udawało się zgromadzić 100 tys. osób w ciągu miesiąca” – zaznaczył Batorski.

Zobacz także:

Dawid Matyja OFFline profil autora

Autor: Dawid Matyja

Napisz do autora

Artykuły (14) Galerie (0) Średnia ocen (4.78)

Wiek: 26 | Miejscowość: Racibórz | Kraj: Polska

O mnie: dobry chłopak:) http://www.wiadomosci24.pl/autor/artykuly/341406.html www.myspace.com/ultimastimulus www.myspace.com/daveprojectclub Reklama w internecie

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

bez cenzury

bez cenzury 28.01.2012 12:06

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 3

Problem jest także w tym,że program Acta pod hasłem prasowym "zemsta na złodziejach "nie będzie rozróżniał czy ktoś ściąga sporo filmów i utworów muzycznych w celu komercyjnym - od tego co to robi to z ciekawości ,okazjonalnie ,sentymentalnie ,przypadkowo a nawet jednorazowo .W razie wykrycia intruza ściągającego nielegalnie pliki kara pieniężna będzie surowa dla aktywnego wyrafinowanego pirata jak i dla tego co robi to sporadycznie czy z silnej pokusy posłuchania np. ulubionego zespołu w dodatku dla siebie . Tych pierwszych wyczynowych złodziei jest mniej można powiedzieć jak na lekarstwo a większość to właśnie tacy jak my przeciętni ludzie i korzystający z komputerów .Gdyby iść takim tropem rozumowania ponad 70 % młodzieży ,studentów i starszych melomanów prędzej czy później wyłapie system inwigilacyjny lub antypiracki a technicznie jest to możliwe i są do tego odpowiednie oprogramowania komputerowe w rękach aparatu restrykcyjnego . Inaczej pisząc w ponad 70% komputerów w kraju a jest ich kilka milionów - ktoś przynajmniej jeden raz podejrzanie słuchał muzyki . A laicy to nawet nie będą wiedzieć czy ściągnięty utwór muzyczny jest legalny czy nielegalny czy są to dinozaury rocka a system ich wyłapie i zasili kasę organizacji Acta . Będziesz wciągnięty jako intruz do kartoteki piratów . W Polsce jak wiadomo w kraju jeszcze niezamożnym takich pospolitych ściągaczy plików może być sporo i kara może być bardziej dotkliwa niż kupienie w sklepie zbyt drogiej dla naszego portfela płyty ,książki , filmu . A przy okazji cenzura internetu w przyszłości jest możliwa .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adasiewicz

Adasiewicz 28.01.2012 11:24

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 7

Bardzo przystępna treść jak dla mnie :) Nie lubię czytać obszernych materiałów, które możnaby zamknąć w jednej stronie a4, a robi się z tego referat ociekający wodą :) Tutaj kolego ładnie i zwięźle przedstawiłeś problem więc bardzo pozytynie oceniam ten artykuł. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
człowiek pospolity

człowiek pospolity 26.01.2012 10:51

Ocena: Ocena pozytywna 10 Ocena negatywna 6

Po prostu ludzie nie wierzą politykom i mają obawy co do narastającej tendencji do globalizacji interesów kreowanych przez rządy bogatych lub silnych państw oczywiście wbrew miliardom ludzi .Nie wierzą politykom dlatego, bo to oni po części razem z bankami i spekulantami przyczynili się do kryzysu światowego. Dość już propagandy niektórych nieobiektywnych i stronniczych mediów którzy mają wyprane mózgi lub są częścią układu i piorą mózgi innym podając rewelacje i niewłaściwie pojęte i zrozumiane oraz źle przekazane wydarzenia i sytuacje na świecie . Dlaczego za błędy rządzących narodami , brak profesjonalizmu , wyobraźni ,obłudę - mają płacić przeciętni ludzie którym coraz częściej w imię jakiś źle pojętych interesów lub dla grupy decydentów np. coś się zabrania i kontroluje czy wprowadza restrykcje oraz podaje się rewelacje często wyolbrzymione w mediach o których już wiadomo od wielu lat lub w celu prania mózgów .

Komentarz został ukrytyrozwiń
taki jak wielu

taki jak wielu 26.01.2012 10:50

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 8

Po prostu ludzie nie wierzą politykom i mają obawy co do narastającej tendencji do globalizacji interesów kreowanych przez rządy bogatych lub silnych państw oczywiście wbrew miliardom ludzi .Nie wierzą politykom dlatego, bo to oni po części razem z bankami i spekulantami przyczynili się do kryzysu światowego. Dość już propagandy niektórych nieobiektywnych i stronniczych mediów którzy mają wyprane mózgi lub są częścią układu i piorą mózgi innym podając rewelacje i niewłaściwie pojęte i zrozumiane oraz źle przekazane wydarzenia i sytuacje na świecie . Dlaczego za błędy rządzących narodami , brak profesjonalizmu , wyobraźni ,obłudę - mają płacić przeciętni ludzie którym coraz częściej w imię jakiś źle pojętych interesów lub dla grupy decydentów np. coś się zabrania i kontroluje czy wprowadza restrykcje oraz podaje się rewelacje często wyolbrzymione w mediach o których już wiadomo od wielu lat lub w celu prania mózgów .

Komentarz został ukrytyrozwiń
lukas

lukas 25.01.2012 22:04

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 8

I polska ma wyjść z kryzysu jak cały czas bardziej Toniemy.. A o tusku już nie warto mówić.. Utopić tak jak to zrobił z naszym krajem..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink 25.01.2012 21:56

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 9

Artyści wcale nie są za ACTA'ą. Przynajmniej nie wszyscy. Wypowiadają się w tonie, że owa umowa ma chronić koncerny, a nie ich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawid Matyja 25.01.2012 15:56

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 4

Dziękuje pozdrawiam również i dziękuję za motywujący komentaż,wszystkiego dobrego!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam ,Lech K

Adam ,Lech K 25.01.2012 15:41

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 7

Wreszcie trafiłem na mądry i rzeczowy tekst na temat tego ACTA .Brawo Panie Dawid Matyja.Z Raciborza znam bardzo prze zemnie lubianych dwóch kolegów(gdy pracowaliśmy w Holandii w Geldrop:Adam(Adaś) i Tadek Malinowski).Wiedzialem ,że z Raciborza wywodzą się mądrzy i lubiani ludzie i się ne zawiodłem .Serdecznie pozdrawiam Pana i tych moich kolegów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
john

john 25.01.2012 10:42

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 7

DZISIAJ 18.00 !

Komentarz został ukrytyrozwiń
kolos

kolos 24.01.2012 23:15

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 12

Zrozumiałym jest,że artyści jak i instytucje reprezentujące ich interesy optują za podpisaniem tego porozumienia.Jednak czy wejście w życie tak restrykcyjnych zapisów przyczyni sie do radykalnego podniesienia zysków muzykom,aktorom,pisarzom,itp?
Dystrybutorzy wyliczają swoje straty wynikłe z "piracenia"na podstawie NIESPRZEDANYCH egzemplarzy swoich wyrobów.Kluczowe jest słowo "niesprzedane".Ponieważ ta "niesprzedana ilość"jest skutecznym argumentem w forsowaniu ustaw ACTA-podobnych.Poza tym,naiwnym jest myślenie,iż użytkownicy netu,odcięci od możliwości ściągania plików,gremialnie rzucą sie do sklepów w poszukiwaniu tak niezbędnych im do życia artykułów.
jedynym pewnikiem wprowadzenia ustawy jest to,iż popularność aktorów,muzyków czy ogólnie rzecz ujmując-twórców,paradoksalnie spadnie.Pozbawienie mozliwości prezentowania swojej twórczości na podstawowej platformie komunikacji-internecie,bedzie ograniczeniem autopromocji,a to z kolei ma bezpośredni wpływ na osiągane przez twórców zyski.Zresztą...czy mozna lubić artystę,przez którego ludzie mogą mieć kłopoty?W głos wołających o ochronę "artystów" wpisuje się Hołdys,który lata świetności przezywał w ubiegłym wieku i każdy grosz jest mu drogi.Nawet ten,który kosztować może kogoś wiezienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.