Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11789 miejsce

Internauci protestują przeciwko TVN po filmie Cejrowskiego o buddyzmie

Po niedzielnej emisji programu "Wojciech Cejrowski Boso" w internecie zawrzało. Wg sympatyków buddyzmu, autor programu nie tylko uraził uczucia buddystów, ale też dopuścił się do przekłamań. Na Facebooku liczba protestujących przeciwko TVN, który wyemitował program, zbliża się do 1500 osób.

 / Fot. Archeo16/Wikipedia"Dalajlama oddaje cześć Lucyferowi. Buddyzm to religia polegająca na obłaskawianiu demonów. W buddyjskiej świątyni nie ma sensu się modlić, bo nie ma do kogo" - takie tezy można było usłyszeć w programie Wojciecha Cejrowskiego, w którym odwiedzał on buddyjską świątynię. Jego poglądy spotkały się z szeroką krytyką w internecie. Polscy buddyści są oburzeni i grożą procesem.

"Tu już nawet nie chodzi o to o jakiej religii był ten program, tylko o kompletny brak szacunku dla poglądów innych ludzi. Jeśli wymagamy szacunku dla swoich przekonań, okażmy go też innym" - czytamy na Facebookowej stronie „protest przeciwko TVN z powodu programu o buddyzmie”. Organizator protestu apeluje o wysyłanie listów do władz stacji oraz Rady Etyki Mediów w tej sprawie.

Nie tylko Facebook oponuje przeciwko takiemu przedstawieniu buddyzmu:

"Byłem w głębokim szoku. To, co widziałem, przypominało hitlerowski film propagandowy. Buddyzm został zaprezentowany jako coś głupiego, czczącego zło i bardzo niebezpiecznego. Należy podkreślić, że nie były to żarty, czy artystyczne interpretacje tylko opinie wyrażane z eksperckim nadęciem" - pisze na swoim blogu „Pasja vs Praca” Arkadiusz Recław.

Autor programu odpowiedział na te zarzuty również za pośrednictwem Facebooka. Swoje wypowiedzi uzasadniał faktem, iż scenariusz do programu został przygotowany przez dwie osoby praktykujące buddyzm i wszystkie sceny (poza jedną) zostały wcześniej z nimi uzgodnione.

Swoje racje motywował także tym, że jako autor programu autorskiego ma prawo do subiektywnych sądów i wywyższania jednej religii kosztem innych poglądów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (108):

Sortuj komentarze:

PORO
  • PORO
  • 16.07.2012 20:39

W filmie Wojciech Cejrowski przedstawił prawdę - co prawda w wielkim skrócie ale prawdę - w filmie nie ma żadnego przekłamania. Jestem znawcą religii i potwierdzam słowa pana Cejrowskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maciek
  • Maciek
  • 19.03.2012 21:34

Buddyzm jest religią bądż filozofia jak kto woli bo to pozostaje do własnej interpretacji,która uczy miłować tak samo jak wiara katolicka a jeśli by nazwać współczucie wobec innych,także i złych obłaskawianiem demonów no to już kpina ,jeżeli chodzi o symbolikę to zawiera się ona w każdej religii.Niestety o buddyżmie nie da się opowiadać w prosty chłopski sposób w dwadzieścia parę minut no chyba,że właśnie do takich odbiorców chce się trafić z wiadomych przyczyn-zwykła propaganda aby nawracać katolickich podatników-smutne ale prawdziwe.Ciekawe panie Cejrowski czy ten odcinek kosztował coś ekstra

Komentarz został ukrytyrozwiń
mikołajek
  • mikołajek
  • 18.03.2012 01:18

Jak trudno prowadzić dialog na temat wiary tak by nie urazić wrażliwości tego lub owego doskonale pokazują zamieszczone tu komentarze.
Napiszesz że potrzebna jest wzajemna modlitwa to uznają żeś albo ultras albo jakiś nawiedzony . Tak z jednym jak i z drugim nie sposób rozmawiać więc twój komentarz i tym sam zostaniecie w najlepszym wypadku zignorowani.
Napiszesz komentarz paranaukowy to mogą cię uznać za nudziarza lub co gorsza za osobę pyszną.
Napiszesz że każdy czy to buddysta czy to muzułmanin , żyd lub katolik który twierdzi z przekonaniem że to on wierzy prawdziwie musi prędzej czy później dać świadectwo tak słowem jaki i czynem , aż do śmierci włącznie .Niektórzy mogą wtedy zapytać o to kto lub co dało mu prawo aby tak się wywyższyć.
Bez zakończenia
Mk

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 17.03.2012 16:43

bardzo miernych ekspertów miał cejrowski którzy jakoś tam sie tytułują chyba w tej tajlandii prof to tytuł z kapelusza zresztą i u nas znałem prof. z wyzszej uczelni bez doktoratu z nadania bardziej politycznego w PRL cały instytut na boku rechotał ..

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Nowak
  • Jan Nowak
  • 15.03.2012 02:57

Cejrowski ma rację. Zobaczcie jak buddyści mordują chrześcijan w Indiach / zwyczajna dzicz /.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam (religioznactwo)
  • Adam (religioznactwo)
  • 13.03.2012 14:35

Cejrowski "Do realizacji tego odcinka byłem przygotowany w sposób wyjątkowo staranny - spodziewając się takich protestów, jak Wasz.
Scenariusz napisali mi dwaj eksperci (obaj Tajlandczycy, obaj praktykujący wyznawcy buddyzmu): profesor uniwersytetu buddyjskiego w Tajlandii, który wykłada teologię buddyjską dla obcokrajowców oraz mnich buddyjski obecnie w świątyni, a wcześniej po studiach... teologicznych z tytułem magistra.

Żadne stwierdzenie wypowiedziane przeze mnie do kamery (poza "głupie ludzie") nie pochodziło z mojej wyobraźni - całą wiedzę przekazaną w tym odcinku, uzgodniłem wcześniej z ekspertami. Nie jestem głupi - nie pakowałbym się w kłopoty. Od początku było jasne, że ten temat wywoła kontrowersje.
Mam kilkugodzinne nagranie wywiadu z ekspertami, w którym oni sami informują mnie, że w buddyzmie nie ma boga, że w buddyzmie czci się i oswaja demony, stosuje techniki okultystyczne, a chińskie wróżby wykłada w świątyni po to, by przyciągnąć prosty ludek.
Usłyszeli Państwo to wszystko z moich ust jako cytaty. Szokujące cytaty?"

Komentarz został ukrytyrozwiń
ala
  • ala
  • 09.03.2012 14:01

wywyzszanie religii jednej nad druga bardzo to niechlubnie swiadczy o katoliku jakim chyba jest cejrowski oby takich fanatycznych wyznawców było jak najmniej stąd brały sie krwawe nieszczęscia z takiej własnie ideologii wstyd!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 08.03.2012 21:22

tu nie ma mowy o tych samych okarżeniacn różnych religii bo byłoby to obraza dla buddyzmu chociaż ja sam nie jestem buddysta a chrześcijaninem ale ze wstydem patrze na mroczną przeszłość kościoła...ale to już sam Augustyn cieszył sie z burzenia rzymu nie wiedząc ze i on wkrótce podzieli jego los

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok - interesuję się trochę tematyką okultystyczną i chciałbym skomentować słowa pana Cejrowskiego.

Primo - pan Cejrowski, mówiąc o "okultyźmie" i "demonach", odwołuje się do powszechnych skojarzeń związanych z tymi słowami. Sam długo leczyłem się z przekonania, że "okultysta" to psychopata snujący się z nożem po ulicach w poszukiwaniu ofiar na swój bluźnierczy ołtarz. Co do słowa "demon", w rzeczywistości oznacza ono ducha albo istotę duchową - Sokrates przyznawał, m.in, że jego działania były inspirowane przez jego "demona".

Secundo - satanizm to złożone zagadnienie. Samo stwierdzenie, że Lucyfer to Książę Ciemności, spotkałoby się z dezaprobatą części środowiska okultystycznego, dla którego Lucyfer i Szatan to dwie różne istoty. Imię "Lucyfer" oznacza faktycznie Gwiazdę Zaranną, czyli Venus, która po łacinie była nazywana "Lucifer" (niosąca poranek) i "Noctifer" (niosąca zmrok). Co do powszechnego wyobrażenia o sataniźmie jako o wielkim i zjednoczonym kulcie zła - po pierwsze, nie istnieje coś takiego jak "ortodoksyjny satanizm", ponieważ oprócz dwu największych organizacji kojarzonych z "satanizmem" - "Kościele Szatana" i "Świątyni Seta" - na świecie, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, działa LEGALNIE wiele organizacji określających się jako satanistyczne, z których każda inaczej rozumie "satanizm", a po drugie, satanizm nie jest zawsze - i w każdym przejawie - kultem "zła" tak, jak jest ono powszechnie rozumiane. Odsyłam tu do napisanej przez Diane Verę, przywódczynię organizacji "Kościół Azazela", refutacji pojęcia "kult zła". Polecam również inne artykuły pani Very.

Tertio - last but not least, silne elementy okultystyczne można znaleźć w tradycji katolickiej. Dla osób zajmujących się tzw. Ścieżką Prawej Dłoni (albo Białą Magią) rytuały Kościoła są formą magii obrzędowej (Dion Fortune powołuje się tu na katolicką teolożkę Evelyn Underhill, ale przyznaję, że nie sprawdziłem, czy pani Underhill rzeczywiście napisała, że "rituals of the Church are ceremonial magic"). Niektóre z osób zajmujących się magią rytualną, wśród nich Joseph Lisiewski, zalecają wręcz udział w mszy, spowiedź i komunię świętą, ponieważ przyjmowanie sakramentów katolickich jest zalecane jako przygotowanie do praktyki ewokacji (wywołania "napowietrznych duchów", albo, jak kto woli, "demonów") w magicznych księgach renesansowych, m.in. w "Heptameronie". Lisiewski przyznaje wręcz, że aby praktykować system magii opisany w księdze "Heptameron" wrócił do religii swojego dzieciństwa - do katolicyzmu. Więcej na ten temat można przeczytać w książce "Ceremonial Magic and the Power of Evocation" Josepha Lisiewskiego. Nie będę za to mówił o podobieństwie pomiędzy rytuałami Ordo Aurum Solis a rytuałami Kościoła, bo to temat na bardzo długi wywód. Dosyć powiedzieć, że wiele obrzędów i technik używanych w rytuałach zachodniej Białej Magii ma korzenie katolickie i że - z drugiej strony - wiele praktyk katolickich ociera się o tzw. "magię praktyczną".

Amerykańscy protestanci wytykają - słusznie - Kościołowi Katolickiemu i katolikom skłanianie się w stronę "okultyzmu" i katoliccy krytycy powinni wziąć pod uwagę protestancką krytykę zanim zaczną ciskać oskarżenia w stronę innych religii - ponieważ te same oskarżenia można wysunąć pod ich adresem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 08.03.2012 15:56

nie dziwie sie ze buddyści nie chcą rozmawiać z katolikami ani mieć żadnego dialogu z kościołem...to dwa inne swiaty...nie znam sie na tyle na buddyzmie ale wydaje mi sie on nieporównalnie łagodniejszy od chrześcijaństwa jakos nie słyszało sie by buddyści nawracali mieczem i ogniem i walczyli o władze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.