Facebook Google+ Twitter

Internauci walczą o rejestrację związków osób tej samej płci

W sieci trwa zbieranie podpisów pod petycją o prawo do zawierania związków przez osoby tej samej płci. Czy polskie społeczeństwo jest gotowe na tak radykalne zmiany?

Prawo do zawierania związków / Fot. Screen ze strony: www.petycje.pl12 czerwca 2009 roku powstał list do Marszałka Sejmu z prośbą o uchwalenie ustawy o zarejestrowanych związkach partnerskich. W imieniu środowiska homoseksualistów postulaty zawarła w liście Monika Czaplicka. Czego domagają się osoby nieheteroseksualne? - Kiedy nasz partner/partnerka jest chora, chcemy móc dowiedzieć się u lekarza o jego/jej zdrowie. Chcemy móc podjąć decyzję o przeprowadzeniu operacji wtedy, gdy on/ona nie będzie mogła podjąć jej samodzielnie. Chcemy bez zbędnych formalności dziedziczyć po nim/niej. Chcemy mieć prawo do wspólnego mieszkania. Chcemy mieć prawo do wspólnego rozliczania się z podatków - możemy przeczytać w liście.

Autorka listu odwołuje się do podobieństw, jakie łączą wszystkich ludzi, bez względu na orientację seksualną. Są to dążenie do szczęścia oraz równe prawa. Zgodnie z Konstytucją RP można wprowadzić regulacje dotyczące pojęcia "związku". W liście nie ma nic mowy o adopcji, dlatego wątpliwość może budzić jedynie pojawienie się takiej petycji teraz, kiedy w Polsce ferment sieją nawet parady równości. - Mimo, iż jestem za wprowadzeniem takiej ustawy, mam wrażenie, że jest na to jeszcze za wcześnie. Nasze społeczeństwo, nota bene kościelne społeczeństwo, nie jest przygotowane na taki krok i uważam, że w tej chwili wyszłoby z tego więcej szkody niż pożytku - komentuje internautka o nicku 'monikolia'.

Pół roku temu europosłowie apelowali, by państwa mniej liberalne uznawały związki zawarte w innym kraju. Tymczasem małżeństwo zawarte w Holandii, w Polsce nie jest uznawane, co ogranicza pewne prawa, które winny przysługiwać osobom pozostającym w formalnym związku partnerskim. W lutym obecnego roku Parlament Europejski zajął się skargą, złożoną przez Kampanię Przeciw Homofobii, na odmawianie wydawania zaświadczeń homoseksualistom przez polskie urzędy stanu cywilnego. Zdarzają się przypadki, kiedy osoba homoseksualna mówiąc do czego potrzebuje zaświadczenia o stanie wolnym (np. do ślubu w Holandii), spotyka się z odmową, co zdaniem działaczy na rzecz równouprawnienia, jest jawnym przejawem dyskryminacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (26):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.06.2009 11:13

Popieram punkt widzenia Małgorzaty i Magdaleny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alkoholizm w rodzinach heteroseksualnych ma się nijak do adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Chodzi przecież o ewentualne defekty dziecka w postrzeganiu świata, wynikające z wychowywania przez dwie matki, dwóch ojców, ogólnie mówiąc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie jednak się wydaje, że dziecko potrzebuje i matki i ojca. Miłość matczyna i ojcowska są od siebie różne. Dwóch ojców nie zastąpi jednej matki, ani dwie matki jednego ojca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Małgorzato, chciałem w swoim komentarzu zaznaczyć fakt, że adopcja dziecka przez parę homosekusalną nie jest niczym złym. Bo krzywda, która dzieje się dzieciom w niektórych rodzinach dzieje się z przyczyn niezależnych od płci rodziców, wynika tylko i wyłącznie z różnych patologii - jak alkoholizm, zła sytuacja życiowa czy po prostu niedojrzałość rodziców. Oczywiście takie przypadki mogą zdarzać się w przypadku par homoseksualnych - chociaż instytucje, które zajmują się adopcją badają i obserwują potencjalnych rodziców, więc ryzyko jakiś zagrożeń wpływających na dzieci jest mniejsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pojęcie kraju "katolickiego, protestanckiego, muzułmańskiego" jest pojęciem bezsensownym, bo jedyne co wnosi, to ograniczenia. Ewentualnie pojęcia jedynie słusznej normalności. Jeżeli kościół katolicki uważa homoseksualizm za schorzenie psychiczne, dlaczego nie przeklina schizofreników?
Chciałabym, żeby nie patrzyło się na ludzi w kategoriach "kobieta", "mężczyzna", "lekarz", "robotnik", tylko w kategorii Homo Sapiens, w której wszyscy mają podobne pragnienia i podstawowe potrzeby. Może to niemożliwe, ale wykluczyłoby nie tylko spór między heterykami a homoseksualistami, ale nieporozumienia na tle płci, rasowym etc.
Zjawisko homoseksualizmu jest według mnie demonizowane - tak samo przez przeciwników, jak i przez praktykujących ( ściślej mówiąc przez parady powszechnie znane i nielubiane). To nie służy edukacji społeczeństwa i dopóki tak sprawa będzie wyglądała, dopóty trudno będzie znaleźc zwolenników takiego pomysłu.

Pozdrawiam serdecznie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podpisac nalezy. Na tak. Ja podpisuje. Nie chce, by kiedys moj zwiazek zawarty w Niemczech, w Polsce nie byl nic warty.
Polska krajem katolickim?
Polska nie jest ani krajem katolickim, ani jakimkolwiek innym. Polska jest Ojczyzna ludzi w niej zyjacej, z nia sie identyfikujacej. I nie wolno nikomu zabierac prawa do tego, by zarejestrowal zwiazek z osoba, ktora kocha.
Lukaszu, co to jest za wypowiedz "tak czy siak- nie"?, bo argumentacji to raczej nie przypomina.
Rownie dobrze ja moge powiedziec "tak, bo tak".
Nam, homoseksualistom, naleza sie prawa. Naleza sie, bo jestesmy pelnoprawnymi czlonkami spoleczenstwa.
Ja nie zabraniam Katolikom chodzic na msze, nie mieszam sie w ich zycie. Niech oni nie zabraniaja mi kochac tego, go zechce pokochac.
Argument, ze Polska jest krajem katolickim do mnie nie przemawia.
Kosciol to jedno. Panstwo to drugie.
Kocham, jestem kochana, szanuje, zaslguje na szacunek.
Nie promuje sie. Chce normalnie zyc.
I nie zrezygnuej z praw, ktore mi sie naleza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukaszu, czy sądzisz, że adopcja dziecka przez dwóch mężczyzn lub dwie kobiety nie jest zatem niczym złym? Czy też sądzisz, że w ogóle nie powinno się zezwalać na adopcję w naszym kraju? A może lepiej wcale dzieci nie rodzić? Wszystkim dzieciom dzieje się krzywda? Z tego, co piszesz, tak wynika...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dopóki nie ma mowy o adopcji dzieci, nie mam nic przeciwko takim związkom. Nikomu to szkody nie robi." Hm, bardzo ciekawe. Wg mnie dzieciom dzieje się krzywda niezaleźnie od orientacji seksualnej i związku w którym się przebywa. Przecież w tzn. tradycjnych rodzinach - kobieta+mężczyzna+dziecko/dzieci występują różne patalogie mające zły wpływ na dzieci, ich zdrowie, psychikę czy życie. Argumentacjia pana Michała jest zatem czystą demagogią.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.06.2009 06:08

Tak! a Żydzi na Madagaskar!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lepiej jak zaczną się leczyć...Stop dewiacjom!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.