Facebook Google+ Twitter

Internet jest jak młotek

Według najnowszych badań Eurobarometru aż 89 proc. dzieci w Polsce korzysta z internetu. Unia Europejska rozpoczęła już kampanię "bezpieczny internet", na którą do 2013 roku będzie przeznaczać 55 mln euro rocznie. A co na to polski internet?

 / Fot. Jacek Turczyk /PAP

Nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie



Mimo iż w mediach pojawiły się pierwsze słowiki, traktujące o niebezpieczeństwie jakie niesie za sobą coraz łatwiejszy dostęp dzieci do internetu (jedna z pozycji "Nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie" doczekała się edycji i tłumaczeń w 16 krajach Europy), wciąż wielu rodziców zdaje się nie doceniać zagrożeń związanych z użytkowaniem sieci przez najmłodszych. Okazuje się, że sam internet wielu rodziców w dostrzeżeniu problemu prześcignął.

Nowości z lat 50.



W sieci już od paru lat powstają miejsca z myślą o najmłodszych użytkownikach. Paradoksalnie w ich tworzeniu oparto się na dokonaniach myśli ubiegłego stulecia, gdy problem dotyczył masowego spędzania czasu przez dzieci przed telewizorem. Pojawił się wtedy pomysł na przekucie tych nawyków w sensownie spędzony czas. Wykorzystano myśl, która zrodziła się w latach 50. w Wielkiej Brytanii, gdzie doceniając wagę wieku przedszkolnego oraz szkicując kierunek, w jakim powinno iść nowoczesne wychowanie, zrodziła się idea edutainmentu. Jej pierwszym przejawem było emitowane przez BBC słuchowisko "The Archers”, w którym łączono wątki edukacji ekonomicznej, ekologicznej i rolniczej.

Edutainment w wersji XXL



Jednak to Amerykanie, jak to mają w zwyczaju, przekuli prostą ideę na globalny sukces. Okazała się nim być Ulica Sezamkowa, która do dziś jest jednym z największych, znanych projektów edutainmentu na świecie. Połączenie rozrywki z edukacją w programie adresowanym do dzieci, ale także i ich rodziców, okazało się strzałem w dziesiątkę. Od 1969 roku Ulica Sezamkowa zdobyła widownię w kolejnych 120 krajach na świecie, doczekując się tłumaczeń na ponad 20 języków. Obecnie szacuje się, że 75 milionów Amerykanów oglądało ten serial jako dzieci. Polscy widzowie założenia edutainmentu mogą także pamiętać z serialu "Było sobie życie".
Dzieciom, ale równie często i mentorsko potakującym głową rodzicom, w formie kreskówki tłumaczono, jak funkcjonuje człowiek, ziemia, kosmos, etc. A wszystko w krótkiej i zgrabnej 26- minutowej formie, z często niebanalną i zabawną fabułą, nie pozbawioną wątku mistrza i pryszczatego urwisa. Intencje serialu najlepiej wyraził jego reżyser Albert Barille: "Wzbudzajcie w swoich dzieciach ciekawość i chęć poznania. Niech wam się nie wydaje, że rozumieją mniej od was. Traktujcie ich jako ludzi, którzy mają swoje prawa. Dzięki temu będą silniejsze i wdzięczne wam za to".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Podczas Konferencji Edukacji Alternatywnej w Łodzi w 2009 roku poruszano temat "cyfrowego tubylca" i roli multimediów w edukacji dziecka. Co prawda w konkluzji podano wyciąg z podstawy programowej, gdzie uczeń jest zobowiązany do nauczenia się korzystania z myszki, co spowoduje, że przez najbliższych kilka lat Polska stanie się potentatem produkującym myszki do laptopów :-)) aby wymaganiom stało się zadość.
Sama zabierając syna do Edukacji Domowej oparłam większość nauki o dobre programy multimedialne, filmy video i internet zastępując tym szkolną tablicę i nudny wykład. Jest w Polsce sporo firm, które robią bardzo ciekawe multimedia. Przez 12 lat przetestowałam około 1000 programów edukacyjnych i spora część okazała się całkiem udanych. Buszując w sieci też można znaleźć bardzo dużo, zwłaszcza gdy zna się inne języki.
Ciekawy temat, warto go rozwinąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł, szkoda tylko że w polsce standardem jest powolny 1Mb (niestety sam muszę z takiego łącza korzystać bo szybszego nie ma u mnie). Dla porównania w niemczech za tą samą cenę dostaniemy 4Mb.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czuję się jakbym czytała w innym języku, nie doszłam do końca pierwszej strony.

"Mimo iż w mediach pojawiły się pierwsze słowiki, traktujące o niebezpieczeństwie jakie niesie za sobą coraz łatwiejszy dostęp dzieci do internetu (jedna z nich "Nigdy nie wiesz kto jest po drugiej stronie" doczekała się edycji i tłumaczeń w 16 krajach Europy)"

..pierwsze słowniki...jedna z nich (tych słowników?). Ciekawe rzeczy piszesz, tylko w nieciekawym stylu. Bardzo chętnie dam 5* ale może najpierw przeczytaj swój tekst jeszcze raz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.