Facebook Google+ Twitter

Internet nadzorowany?

Planowane przez MSWiA zmiany w ustawie o komunikacji elektronicznej wywołały burzę. Rzecznik rządu Paweł Graś dementuje jednak informacje o rozmiarach i charakterze zmian podane przez "Rzeczpospolitą".

 / Fot. Dziennik Bałtycki/ KwiatekWedług gazety, w wyniku planowanych zmian we wspomnianej ustawie, korzystanie z internetu już wkrótce miałoby być nadzorowane. Policja i służby specjalne życzyłyby sobie, by portale i witryny internetowe gromadziły dane o użytkownikach internetu na potrzeby ewentualnych śledztw. Pomysł taki miał się narodzić 8 czerwca tego roku, na spotkaniu przedstawicieli resortu oraz, między innymi, Komendy Głównej Policji, Straży Granicznej, CBA i ABW.

Graś podkreślił, że planowane kierunki zmian w ustawie są konsultowane ze specjalistami. Nie zmieniona zostanie tzw. retencja danych, czyli będzie tak jak do tej pory. Rzecznik podkreślił, że prowajderzy i internauci mogą spać spokojne.

Z informacji podanych przez "Rzeczpospolitą" wynika, że organy ścigania wymagałyby gromadzenia danych przez 5 lat. Pod obserwacją znalazłyby się wszelkie aktywne działania internautów. Wszelkie pozostawione przez nich ślady byłyby archiwizowane.

Wiąże się to z dodatkowym obciążeniem finansowym dla właścicieli platform, którzy już wysyłają protesty do ministra Grzegorza Schetyny. Uważają oni pomysł za paranoidalny - inwigilacja na żądanie, na którą nie zgodzi się żaden użytkownik sieci.

Według szacunków gazety, samo przechowywanie danych o działaniach internautów w dużym portalu to wydatek 10 milionów złotych. Koszty te wynikają z obowiązku zakupu odpowiedniego sprzętu, zabezpieczenia go, administrowania zebranymi danymi zgodnie z przepisami. Wszystko mogłoby obniżyć konkurencyjność polskich firm internetowych.

źródło:
tvn24.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.