Facebook Google+ Twitter

Internetowy przekręt

Osoba, która stała się ofiarą oszustwa powinna jak najszybciej zgłosić się do najbliższej jednostki Policji lub prokuratury i złożyć zawiadomienie o popełnieniu na jej szkodę przestępstwa. Zwiększa to szanse na ustalenie sprawcy.

 / Fot. fot. Jerzy KirzyńskiMieszkanka Białej Podlaskiej zakupiła na portalu aukcyjnym torebkę. Pieniądze wpłaciła na rachunek bankowy sprzedającego. Nie otrzymała zakupionego towaru.

Jej sąsiad na tym samym portalu kupił wózek dziecięcy za kwotę 2 349zł. Zakupionego towaru nie zobaczył.

Inny mieszkaniec Białej Podl. zawiadomił Policję, że za oferowany laptop zapłacił 2.9 tys. zł i od tego czasu urwał się kontakt ze sprzedającym. Marta F. z Międzyrzeca Podl. zapłaciła znacznie mniej za przenośny komputer, tylko 450 zł i też kamień w wodę.

Jan C. z Leśnej Podlaskiej wpłacił 460 zł i nadal czeka, choć upłynął już miesiąc, na nowy telefon. W podobnej sytuacji jest Janusz R. z gminy Kodeń, który wpłacił na konto nieznajomego 650 zł. Mariusz K. z gminy Biała Podlaska za czytnik książek zapłacił 304 zł. Przesyłka wciąż nie nadchodzi.

Mieszkaniec gm. Międzyrzec Podl. czeka natomiast na opalarkę, która kosztowała go 320 zł. Wcale nie do śmiechu i zabawy było Czesławowi R. z Białej Podl. kiedy w paczce zamiast iPada znalazł używane zabawki dziecięce.

- Coraz częściej zgłaszają się do nas osoby, które oczekują na dostawę: telefonów komórkowych, podręczników, lalek, firmowych butów sportowych, płyt winylowych, a nawet telewizora - mówi rzecznik prasowy KMP w Białej Podlaskiej podkom. Jarosław Janicki.
– Otrzymujemy też kolejne zawiadomienia o przestępstwie od obywateli Republiki Białorusi, a przecież mechanizm internetowego oszustwa jest doskonale znany, a sprawy podobne do siebie.

Podwładni komendanta powiatowego w Białej Podlaskiej mł. insp. Dariusza Dudzika wykrycie internetowych naciągaczy uważają za działanie priorytetowe i już wkrótce niektórzy z nich trafią przed oblicze sądu.

O skuteczności policyjnych poszukiwań przekonali się ostatnio przestępcy z różnych stron Polski.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą bielańskiej komendy zakończyli postępowanie w sprawie oszustwa internetowego.

Pokrzywdzony w czerwcu br. zgłosił, że na aukcji internetowej znalazł interesujący go telefon, za który zapłacił 770 złotych i wówczas kontakt ze sprzedającym się urwał. Funkcjonariusze Policji dowiedzieli się kim jest ta osoba.

Płońscy kryminalni ustalili mężczyznę dokonującego oszustw internetowych na terenie całego kraju. Mieszkaniec gminy Nowe Miasto usłyszał zarzut popełnienia 82 przestępstw. Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.

Został zatrzymany i dowieziony do zakładu karnego, gdzie ma odbyć karę trzech lat za wcześniej popełnione podobne przestępstwa.

Policjanci Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą wałbrzyskiej komendy miejskiej, w wyniku podjętych działań namierzyli podejrzewaną o oszustwa na jednym z portali internetowych mieszkankę Wałbrzycha.

Oferowała ona do sprzedaży telefony komórkowe w cenach od stu do kilkuset złotych. Wyłudziła w ten sposób pieniądze od kilkunastu osób. Wcześniej kobieta była karana za podobne czyny.

Natomiast wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który ma na swoim koncie blisko 200 oszustw na łączną kwotę ponad 50 tys. zł. Sprawca, wykorzystując zdobyte podstępem dane pozwalające na administrowanie kontami w jednym z portali aukcyjnych, wystawiał do sprzedaży nieistniejące przedmioty i przyjmował płatności od pokrzywdzonych na specjalnie do tego celu utworzone konto bankowe.

W tym roku do Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie, przeczytaliśmy w serwisie KWP w Olsztynie, zgłosiło się blisko 40 osób oszukanych w Internecie. Poszkodowani stracili na transakcjach w sieci od kilkunastu złotych do kilku tysięcy. Jeden z mężczyzn zamiast smartfona otrzymał dwa jabłka.

Nidziccy policjanci zatrzymali Roberta M., który wystawiał do sprzedaży telefony komórkowe i wykrywacze metali. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna zamiast wartościowych przedmiotów, osobom kupującym wysyłał warzywo, puste słoiki itp.

Wśród jego ofiar znalazła się mieszkanka Kętrzyna, która za nowy telefon zapłaciła 1150 złotych. Jednak zamiast markowej komórki otrzymała w pięknie zapakowanej paczce… trzy marchewki.

„Zapłacenie za przedmiot i nie otrzymanie go to nic innego jak wyłudzenie czyli oszustwo. Kodeks Karny przewiduje za ten czyn karę nawet do 8 lat pozbawienia wolności” – przestrzegają olsztyńscy policjanci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.