Facebook Google+ Twitter

Interpol oficjalnie poszukuje księdza Gila. Wysłano list gończy za duchownym

Prokuratura Ekwadoru, w związku ze śledztwem, jakie prowadzi, zwróciła się o pomoc do Interpolu w sprawie zatrzymania podejrzanego polskiego księdza. Śledczy podejrzewają ks. Wojciecha Gila o seksualne wykorzystywanie nieletnich.

 / Fot. InterpolGwałt. Violacion - takie słowo w brzmieniu hiszpańskim widnieje na kartach listu gończego. Pod takim też zarzutem, Interpol zaczął poszukiwać polskiego księdza z Ekwadoru, którego władze śledcze podejrzewają, o seksualne wykorzystywanie dzieci. Ksiądz Wojciech Gil trafił do bazy osób poszukiwanych przez Interpol na całym świecie.

Pełne dane personalne brzmią: ksiądz Wojciech Waldemar Gil, urodzony 19 kwietnia 1977 roku w Krakowie, jest ścigany listem gończym przez Interpol. Zarzut sformułowano po hiszpańsku: Violacion, czyli gwałt. Zdjęcie listu Interpolu publikuje dziennik.pl.

Prokuratura Ekwadoru, poszukując polskiego duchownego w związku ze śledztwem, jakie prowadzi, zwróciła się o pomoc do Interpolu w sprawie zatrzymania podejrzanego. Śledczy podejrzewają polskiego księdza, Wojciecha Gila o seksualne wykorzystywanie nieletnich. Jak wiadomo, ksiądz Wojciech Gil przyjeżdżał do Polski, przywoził do kraju, nawet na wycieczki nieletnich dzieci z Ekwadoru. Ale nie wiadomo, gdzie jest dzisiaj. Nagle zniknął jak kamień w wodzie; w marcu lub w kwietniu
2013 roku.

List gończy Interpolu


Niezależnie od śledztwa prokuratury w Ekwadorze czy Dominikanie, ruszyło polskie śledztwo naszej prokuratury, w sprawie księży podejrzanych o pedofilię. Równocześnie polska policja zapowiedziała wszcząć poszukiwania podejrzanego o pedofilię ks. Gila.

O. Wojciech Gil przynależy do zakonu michalitów. Władze zakonu, nie mają odpowiedzi na pytanie, gdzie jest obecnie poszukiwany ksiądz. W niedawnej opinii na temat zarzutów wobec księdza - wypowiadały się w słowach obronnych. Tłumaczono, że zachowanie duchownego wynika z tamtejszego klimatu.

Czy polski ksiądz, o którym mowa, był pedofilem, czy raczej został wystawiony na zniszczenie przez lokalną mafię, której się naraził?. - Oto hamletowskie pytanie na dziś. Przyjaciele i znajomi duchownego, mają w tej kwestii kilka wersji, i po swojemu tłumaczą to, co mogło się zdarzyć.

Według "Newsweeka", na który powołuje się Dziennik.pl, polski ksiądz mógł się narazić "lokalnej sitwie, handlującej narkotykami" – tak uważają jego przyjaciele. - Imię brata burmistrza, który podobno jest głównym dilerem i handluje narkotykami to Alonzo Espinal. Wojciech zabierał mu młodzież i walczył z nim. (…) Ludzie się go boją. Wojtek naraził się tej rodzinie. I mamy skutki. A media im pomogły - czytamy w SMS, który dziennikarz "Newsweeka" dostał od jednego z bliskich księdza Wojciecha – podaje Dziennik.pl.

Podejrzewany o pedofilię nasz ksiądz, przywiózł z Karaibów dzieci do Polski. Są z tych wycieczek ZDJĘCIA. Jest całe wielkie fotoarchiwum księdza pedofila z Dominikany. Są dziesiątki tysięcy zdjęć. Prokuratorzy z Dominikany mają komputer polskiego księdza, dokładnie przeczesali sprzęt podejrzanego o pedofilię. "Znaleźli przerażające archiwum - na dysku twardym było ponad 80 tysięcy filmów i zdjęć pornograficznych". - TVN24 dotarła też do matki jednego z molestowanych dzieci.

Ksiądz Wojciech Gil, misjonarz i jeden z bohaterów afery pedofilskiej na Dominikanie, przed trzema laty przywiózł stamtąd do Polski, grupę dzieci. Wówczas odwiedził z nimi komendę policji w Polkowicach. Chłopcy mieli okazję poznać pracę polskich policjantów. Z tej wizyty zachowały się zdjęcia. Informacja na ten temat znalazła się na stronie internetowej policji w Polkowicach, 24 sierpnia 2010 r. "Wczoraj do Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach przyjechała z wizytą niezwykła grupa zwiedzających. Byli to czterej sympatyczni chłopcy, mieszkańcy Juncalito z Dominikany" – napisano w komunikacie.

Zbyt dużo śledczy mają dowodów na to, czym zajmował się na co dzień, polski duchowny z Dominikany. Czy tysiące zdjęć i filmy, na których ksiądz Wojciech Gil występuje razem z dziećmi, a ich rodzice mówią o podejrzanych i zakazanych prawem praktykach człowieka w sutannie, wystarczą do tego, aby postawić mu akt oskarżenia?

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.