Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42219 miejsce

Interwencjoniści zyskują poparcie. Kto ma badać przyczyny katastrofy smoleńskiej?

Wołanie o komisję międzynarodową do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej zyskuje silne wsparcie. Do posła Macierewicza dołączyli znani politycy z innych obozów, ludzie nauki, luminarze dziennikarstwa, większość narodu.

 / Fot. .Powtarzane od dwóch i pół roku wołanie o komisję międzynarodową do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej - do niedawna ignorowane - zyskuje silne wsparcie. Do posła Macierewicza i jego formacji politycznej dołączyli znani politycy z innych obozów, ludzie nauki, dziennikarze. Jeśli wierzyć sondażom opinii publicznej - do tej idei przekonuje się większość narodu.

Międzynarodowej komisji chce Solidarna Polska i Ruch Palikota, tego samego, dla którego dotąd przyczyna katastrofy pod Smoleńskiem była jasna od samego początku. Nad pożytkami powołania takiej komisji zastanawiają się luminarze polskiego dziennikarstwa. Za a nawet przeciw jest Lech Wałęsa.

Ten zwrot sentymentu spowodował artykuł w gazecie, ogłaszający, że na wraku rozbitego pod Smoleńskiem samolotu odkryto ślady trotylu i gliceryny. Dla Antoniego Macierewicza i jego ideowych współwyznawców oznaczało to potwierdzenie tezy, że pod Smoleńskiem dokonano zamachu. Międzynarodowa komisja miałaby to potwierdzić. Nie jest jasne, co miałaby ustalić międzynarodowa komisja proponowana przez jej nowych zwolenników, którzy do wyznawców teorii spiskowych raczej nie należą.

Najwięcej szumu wokół powołania międzynarodowej komisji wywołało poparcie tej idei przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Jego dalekie od precyzji wypowiedzi na ten temat wskazują, że powołanie niezależnej komisji i dyskusje bezstronnych ekspertów traktuje on jako rodzaj terapii społecznej mającej uśmierzyć rozbuchane trotylem emocje. Taka komisja - rzucił w jednej z wypowiedzi w TVN24 - omówiłaby "wszystkie kwestie katastrofy, wybuchu, brzozy, lądowania". Byłby to rodzaj wysłuchania publicznego bez konsekwencji prawnych.

Komisja jest, według Kwaśniewskiego, potrzebna, „bo czas biegnie i zaraz przekroczymy moment, w którym już żadne racjonalne argumenty nie będą miały znaczenia" - czytamy na gazeta.pl.

Typowany na szefa nowej komisji „do zbadania czegoś" prof. Michał Kleiber ostrożnie zaznacza, że nie ma przesłanek do przyjęcia wersji zamachu, ale dostrzega „różne elementy, które sugerują kontynuowanie badań". Jak podaje wyborcza.pl, mógłby się ich podjąć zespół ekspertów z PAN, akademii technicznych i politechnik powołany przez prokuraturę, która mogłaby też korzystać z usług specjalistów zagranicznych. Z bardzo pokrętnych wywodów prezesa PAN można wyrozumieć, że mogliby oni zweryfikować wyliczenia dokonane w zespole Macierewicza na podstawie modeli profesora Biniendy i spółki, z których wynika, że niesławnej pamięci brzoza nie miała z katastrofą Tu-154 nic wspólnego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Komisja /nawet pod przewodnictwem samego Pana Boga/ jeżeli nie zadowoli PiS-u/wina Tuska i Ruska/ zostanie uznana prez prezesa za niewiarygodną. Kaczyński powie:" Coś tu kręcisz Boże' i doda/na boku/ "On też widocznie uczestniczy w tym spisku/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że idealnie podsumował pomysł na tę komisję prezydent Komorowski. Powiedział coś takiego (cytuję z grubsza z pamięci): "zaraz się okaże, że w komisji ten jest z Rosji, a ten z Izraela..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.