Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179404 miejsce

Inwalidka musi przeprowadzić się do slumsów?

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-02-10 10:58

Helena Kołodziejska, chora na gościec postępujący 65-letnia inwalidka, musi opuścić 60-metrowe mieszkanie i przenieść się do lokalu socjalnego. Przepisy nie pozwalają miastu na potraktowanie jej w inny sposób.

Helena Kołodziejska potrzebuje nie tylko kosztownych leków, ale także normalnych warunków do życia. I już niedługo je straci. /Fot. Dziennik Zachodni- Mam ogromne zadłużenie, ponad 10 tys. zł - mówi kobieta ze łzami w oczach. - Nie jestem w stanie go spłacić. Komornik wszedł mi na rentę.

Kołodziejskiej z 700 zł zostaje 570. Nie ma za co wykupić wszystkich potrzebnych leków.

Kołodziejscy mieszkali w kamienicy w centrum Katowic, przy ul. Wolności od 30 lat. Dostali przydział kwaterunkowy. Po 1989 roku dom wrócił do właścicieli. Kiedy czynsze w prywatnych kamienicach przestały być ściśle regulowane przez państwo, Kołodziejscy musieli płacić już nie 180 a ponad 400 zł miesięcznie.

- I zaczęły się nasze problemy - opowiada Helena Kołodziejska. - W czerwcu zeszłego roku zmarł mąż.

Kobieta ma wyrok eksmisyjny. Miasto daje jej lokal socjalny w dawnych familokach hutniczych. To 25-metrowe mieszkanko, ze wspólną dla kilku lokatorów ubikacją na korytarzu. Tymczasem inwalidka powinna, według zaleceń lekarzy, myć się tylko w ciepłej wodzie. Co więcej, regularnie kąpać. Teraz grzeje sobie wodę w misce. W nowym miejscu nie będzie już miała łazienki.

- Nie mam wyjścia, muszę tam iść, żeby nie rosło zadłużenie - poddaje się schorowana kobieta.

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej dał jej tylko zapomogę w wysokości400 zł na zakup węgla.

- Innego lokalu nie mogliśmy zaproponować pani Kołodziejskiej, bo tylko takie mamy - tłumaczy Elżbieta Różycka, dyrektor MOPS-u. - Ewentualnie zimę pani Kołodziejska mogłaby spędzić w domu dla samotnych kobiet. Chociaż jest to placówka dla bezdomnych, ale w drodze wyjątku można w ten sposób jej pomóc.

Łazienkę w lokalu socjalnym kobieta musi zbudować sama. Miasto nie pokrywa takich wydatków. Koszty musiałaby wziąć na siebie jej rodzina. Poza tym jest problem techniczny z urządzeniem ubikacji z łazienką.

- Pomagamy mamie jak możemy - - mówi córka Barbara Nocuń. - Próbowaliśmy załatwić dopłatę do czynszu, ale jej nie przysługuje, bo jest nadmetraż i w dodatku to prywatna kamienica. Mama miała propozycję przeniesienia się do sąsiedniej oficyny, ale tam są bardzo złe warunki, to mieszkanie nad barem.

Komornik nalicza dług, licznik bije. Pani Helena musi uciec do slumsów przed gilotyną zadłużenia. Niestety, przepisy nie pozwalają na przyznanie jej zwykłego mieszkania komunalnego: nie jest nawet na liście oczekujących.

SMS

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Prawo? Czy żyjemy w systemie totalitarnym? Polecam lekturę Zajdla.
W świetle prawa można skasować człowieka. Może potrafiłbym zrozumieć prywatnego właściciela kamienicy w Katowicach, gdyby nie to, że sam mieszkałem w takim mieszkaniu kilkanaście lat. Pomimo remontów mieszkania wykonywanych na własny koszt i rosnącego co dwa miesiące czynszu (zgodnie z prawem) pewnego dnia polała mi się woda na głowę - zawalił się dach olany przez właściciela - dwa mieszkania nade mną zamieniły się w akwaria.
Na pewno nie potrafię zrozumieć Urzędu Miasta. Mieszkanka Katowic ląduje na marginesie bez możliwości normalnego życia i nikogo to nie obchodzi. Nic się nie da zrobić? A przecież państwo urzędnicy biorą całkiem spore pensje, żeby dbać o interesy obywateli, nieprawdaż?
Może od razy zalegalizujmy przymusową śmierć dla starych, chorych i niezaradnych? Zostanie więcej kasy dla polityków i urzędników - tych zaradnych...
John Wayne w jednym z westernów wyciągając spluwę stwierdził:
- Prawo to ja.
Popieram takie podejście.
Na marginesie: Europa środkowa, 2007 rok - "Poza tym jest problem techniczny z urządzeniem ubikacji z łazienką."
Nic dodać, nic ująć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwolennicy prawa powiedzą - twarde prawo, ale prawo (p. meanadry z p. Gronkiewicz-Waltz), a inni powiedzą - złamać prawo, aby osiągnąć pożądany (społecznie?) skutek.
A prawo jest jak program komputerowy - jeśli w jakiejś linii uznajemy, że program wykonuje głupie ewolucje dając idiotyczne wyniki, to zmienia się linię (zapis prawny).
Po obaleniu komuny w NRD, ludziska nagle musieli płacić bajońskie kwoty za ogrzewanie i czynsz, że przenosili się do mniejszych mieszkań, ale za to w sklepach mieli relatywnie tanie towary. To w związku z nadmetrażem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.