Facebook Google+ Twitter

IPN - temat zastępczy

IPN - instytucja naukowa o uprawnieniach śledczych, powołana 19 stycznia 1999 r. w celu gromadzenia dokumentów organów bezpieczeństwa państwa, sporządzonych od 22 lipca 1944 do 31 grudnia 1998 r. Ustawowo zajmuje się też edukacją i badaniami naukowymi.

Jeszcze kilka miesięcy temu PO, wspierana przez większość mediów, biła rekordy popularności. PiS, słaba opozycja, chyba do dziś nie otrząsnęło się z powyborczej klęski, traciło coraz bardziej na popularności.
Rządząca ekipa krok po kroku umacnia swoją pozycję. Usuwa z TVP i publicznego radia krytycznych wobec
siebie redaktorów. Ugruntowuje swoją pozycję poprzez odebranie dotacji partiom politycznym, wiążąc się coraz bardziej z ugrupowaniami biznesowymi.

PO była przekonana, że jej popularność będzie trwała "od zawsze na zawsze" i na tym samym poziomie w słupkach sondażowych. Tym bardziej, że media rozłożyły nad Tuskiem i jego ekipą, parasol ochronny, uważając, aby złe wieści nie przedostawały się do opinii publicznej.

Ale atmosfera zaczyna się zmieniać. Sondażowe słupki nie są już tak stabilne. Przez media zaczynają przeciekać skrzętnie skrywane afery polityczno-biznesowe, które zaciemniają idealny obraz platformerskich urzędników. Społeczeństwo coraz krytyczniej ocenia pracę rządu i prymitywne werbalne popisy Palikota i Niesiołowskiego oraz nepotyzm wśród rządzących.

Zbliżają się wybory do europarlamentu a w dalszej perspektywie wybory prezydenckie. Trzeba znowu przyciągnąć tłum, wzbudzić społeczne emocje i zainteresować naród nie kryzysem, nie bankrutującymi stoczniami, bezrobociem czy pogarszającą się sytuacją materialną wielu rodzin. Temat się znalazł: IPN i walka w obronie szykanowanego Lecha Wałęsy. Były prezydent jest świetnym obiektem sporu a atak na niego szkodzi przecież Polsce.

Zbiorowa histeria


Dla jasności sprawy należy przypomnieć, że to PO głosowała za powstaniem IPN, J. Kurtyka był rekomendowany na prezesa Instytutu przez jednego z członków Platformy, że to właśnie Platforma optowała za całkowitym otwarciem teczek. Skąd nagle taka zmiana?

Nietrudno zrozumieć dlaczego prace Cenckiewicza, Gontarczyka a ostatnio Zyzaka wywołały masową histerię na temat prześladowania Lecha Wałęsy. Tusk i jego ekipa po mistrzowsku skupili uwagę społeczeństwa na "szkodliwych" działaniach IPN i zwarli szeregi w obronie bohatera, którego wielu z nich całkiem niedawno niewybrednie krytykowało. I właśnie o to chodziło! O skupienie wszystkich sił przeciwko Kaczyńskim, a Wałęsa, jako ich odwieczny wróg, doskonale się do tego nadawał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Aha, na Rondzie de Gaulle'a sadzi się sztuczne palmy , bananów niestety nie widziałam :)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku , dlaczego nazywasz prace Zyzaka brednią. Nie ze wszystkim się zgadzam, jako promotor widziałabym tę pracę nieco inaczej. Ale żyjemy w wolnym kraju, każdy ma prawo do wyrażenia swoich myśli. I dopóki w tym kraju będą tematy tabu to taka instytucja jak IPN zawsze będzie kłodą u nogi tych , którzy mają coś do ukrycia.
By rząd nie musiał się tłumaczyć z wielu ważnych spraw , wspierające go media rozdmuchały temat IPN. Że jest to prawdą świadczą wydarzenia z ostatnich dni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.05.2009 22:58

Platforma w cuglach wygra wybory, prowadzi zdecydowanie w sondażach, tylko dzięki portalom, mamy wrażenie równych szans partii w wyborach.
To równość iluzoryczna , na rękę np. PiS'owi, bo pokazuje jakoby miał jakiekolwiek szanse.
Sam wódz w to nie wierzy i tworzy komórki partyjne ''na przetrwanie'' ( bo o przekazaniu władzy nawet nie wspomni, choć jest jedną , jak nie jedyną przyczyną klęski PIS'u)
IPN nie jest tematem zastępczym, bo być nie musi.
Nie ma takiej potrzeby.
Gontarczyki i Zyzaki tego nie zmienią.
Zapoznałem się, pobieżnie z tekstami Zyzaka, on chyba przy dokładaniu wieczorem papieru do kserokopiarki przytrząsnął sobie głowę na trybie automatycznym i uratowano go, po tysiącach kopii twarzy, rano przychodząc do pracy.
Takich bredni dawno nie czytałem.
Promotorem pracy profesor, chyba od sadzenia bananów na Rondzie de Gaulle'a.


Panie tesktymkd wstydź się pan i nie wklejaj, gdzie popadnie linków do swoich grafomańskich tekstów, bo już się na wymioty zbiera.
Mimo wszystko i pana także pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.04.2009 18:48

Nie ma problemu IPN, jest problem Bolków i Lolków itp., oraz tych co mają interes wspólny z nimi oraz interes w tym, by pod latarnią było najciemniej.

Chylę czoła, pani Magdaleno, świetne, choć tak smutne naświetlenie (niestety) realiów.
http://wierszemkd.pl/?p=452
__________ mkd

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.gover.pl/publikacje/gra-walesa-a-reforma-ipn

Problem IPN zasadza się na olbrzymim zakresie jego działalności - ponieważ prowadzi on działalność i dochodzeniową, lustracyjną, jest archiwum, na bazie którego mają być prowadzone badania naukowe - i jest również jednostką edukacyjną. Ten problem jest również zwielokrotniony przez obsadę personalna tej instytucji. Biorą pod uwagę, że twarzami IPN są w tej chwili ludzie z nadania politycznego - Andrzej Gwiazda, Barbara Fedyszak - Radziejowska, Andrzej Urbański, Mieczysław Ryba - członkowie Kolegium, czy Janusz Kurtyka (prezes), Jacek Wygoda (człowiek kojarzony ze Zbigniewem Ziobro), Piotr Gontarczyk - szefowie Biura Lustracyjnego - trudno uwierzyć w bezstronność tej instytucji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.