Facebook Google+ Twitter

Irak: niepewny los zwycięskiego premiera

Niezależna Komisja Wyborcza ogłosiła cząstkowe wyniki wyborów do irackiego parlamentu. Zgodnie z przewidywaniami, na czele znalazł się blok Nuriego al-Malikiego, urzędującego premiera.

Iyad Allawi i Nuri al-Maliki / Fot. www.defense.govGłównym przeciwnikiem Malikiego jest były premier, Iyad Allawi. Przeliczona część głosów daje jego blokowi zwycięstwo w zdominowanych przez sunnitów północnych prowincjach. Urzędujący szef rządu ma natomiast niewątpliwą przewagę wśród szyitów, stanowiących 60 proc. ludności Iraku. Dzięki temu najpewniej będzie miał w parlamencie liczną reprezentację, jednak zbyt małą, aby jego blok mógł rządzić samodzielnie. O szyickich wyborców musiał konkurować z silną listą partii religijnych, wspieraną przez Muqtadę al-Sadra, czołowego duchownego Iraku.

Tak jak podczas poprzednich wyborów, główne grupy etniczne i religijne Iraku głosowały zgodnie ze swoją przynależnością. Szyici podzielili swoje głosy pomiędzy dwa bloki, chociaż w niektórych wiejskich rejonach popierali także Irakiję, blok Iyada Allawiego. Pomimo tego, że ten były premier jest szyitą, chociaż podkreślającym swój sekularyzm, jego blok składa się głównie z sunnitów, i właśnie wśród wyborców z tej grupy znajduje największe poparcie.

Silną pozycję ponownie wywalczą sobie Kurdowie. Liderzy ich wspólnej listy, dotychczas wspierający Malikiego, przejawiają coraz większą niechęć w stosunku do urzędującego premiera. Z ich strony pojawiają się głosy wzywające do jego wymiany, jeśli radykalnie nie zmieni swojego stosunku do ważnej dla Kurdów kwestii zmiany granic ich autonomicznego okręgu. Obserwatorzy podkreślają, że jeżeli układ sił w parlamencie będzie taki, jak na to wskazują cząstkowe wyniki, Kurdowie będą siłą niezbędni do utworzenia trwałej koalicji.

Maliki liczy na jak najsilniejszą pozycję własnej partii, między innymi poprzez powtórzenie dobrego wyniku w Bagdadzie. Może mieć jednak problem z pozostaniem na stanowisku – nie jest to związane jedynie z problemem znalezienia większości i malejącym poparciem Kurdów, ale także z jego stanem zdrowia. W środę przeszedł on operację żołądka i od tego czasu nie pojawiał się publicznie.

Ze strony Irakiji pojawiły się także głosy wskazujące na nieprawidłowości w przebiegu wyborów. Chociaż zarzuty te wydają się być jedynie taktycznym zagraniem Allawiego, mogą wpłynąć na legitymację w oczach sunnitów nowego parlamentu. Politycy bloku byłego premiera zapowiedzieli, że nie będą stać z założonymi rękami podczas spływających doniesień o podmienianiu głosów – w jednym z okręgów karty z głosami oddanymi na Irakiję miały być znalezione w koszu na śmieci. Pojawiły się też informacje o braku w spisie wyborców nazwisk ponad 200 tysięcy żołnierzy, co uniemożliwiło im oddanie głosu. Oba zarzuty Komisja odrzuciła podkreślając, że cały proces wyborczy, łącznie z liczeniem głosów, przebiega prawidłowo. Ma to zapewnić kontrola przedstawicieli wszystkich stronnictw politycznych oraz w obecność zagranicznych obserwatorów.

Ostateczne wyniki, pomimo przedłużającej się procedury podliczania głosów, mają być znane w ciągu dwóch tygodni. Wybory te mają ogromne znaczenie dla Amerykanów, którzy planują zakończenie okupacji Iraku podczas trwania kadencji formującego się właśnie parlamentu.

Źródła:
albawaba.com
independent.co.uk
bbc.co.uk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.