Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17019 miejsce

Irlandzkiemu nie - ukłony od Terlikowskiego!

Każde z państw, będących członkiem wspólnoty europejskiej powinno dorosnąć do ratyfikowania traktatu lub do jego modyfikacji.

„Ja wiem, że jestem prostym człowiekiem. I do tego ze średniowiecznego ciemnogrodu.” – twierdzi na łamach Salony24 Tomasz Terlikowski http://terlikowski.salon24.pl/106260,index.html. No cóż, skoro tak Pan twierdzi, a nie jest to kokieteria, to być może wie Pan, co mówi! „Ale jakoś wcale nie ułatwia mi to zrozumienia sytuacji z Irlandią.” Biorąc pod uwagę poprzednie zdanie, wcale się nie dziwię.

„Irlandczycy odrzucili Traktat z Lizbony, co oznacza, że powinien on znaleźć się w koszu na śmieci (żeby twórcom tego gniota było miło może to być kosz pozłacany)” - pisze dalej mój ulubiony komentator, kontestując fakt, iż Irlandczycy mieli prawo odrzucić traktat bowiem „Każde państwo może zablokować zapisy czy traktaty, które uważa za niekorzystne dla siebie”.

„Ale, jak się okazuje mylę się” - z odwagą stwierdza Terlikowski. I tu - z rzadka, ale jednak - muszę się z panem Tomaszem zgodzić. Myli się Pan i to nie po raz pierwszy.

Idea zjednoczonej Europy nie pojawiła się znikąd. Wydaje się, że zamysł stworzenia jednego, wielkiego, bo obejmującego cały kontynent, państwa przyświecał już władcom cesarstwa rzymskiego. Traktat Lizboński jest kolejnym dokumentem, który może ten cel przybliżyć. I każde z państw, będących członkiem wspólnoty europejskiej powinno dorosnąć do ratyfikowania traktatu lub do jego modyfikacji. Proste - nie, w żadnym wypadku nie rozwiązuje problemu.

Irlandia stanęła na drodze konsolidacji Europy w szczególnie fatalnym momencie. W momencie zarysowującego się (a być może już istniejącego) kryzysu ekonomicznego.

Najbliższe lata pokażą jaką strukturą jest Unia Europejska, jak poradzi sobie z problemami gospodarczymi (zaznaczającą się dominacja Chin, rosnącą potęgą gospodarczą Indii, odradzającemu się imperium gospodarczemu i militarnemu Rosji), wewnętrznymi - nowe akcesje, sprawą przystąpienia Chorwacji, Turcji.
Unia Europejska ma przed sobą poważne zadania do spełnienia. Osiągnięcie tych celów zaplanowano na rok 2010. Ten termin jest nierealny – co już dziś wiadomo. Tym większe wyzwanie dla krajów Unii, w tym – dla Polski, Irlandii i Czech.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Idea zjednoczonej Europy nie pojawiła się znikąd. Wydaje się, że zamysł stworzenia jednego, wielkiego, bo obejmującego cały kontynent, państwa przyświecał już władcom cesarstwa rzymskiego. Traktat Lizboński jest kolejnym dokumentem, który może ten cel przybliżyć. I każde z państw , będących członkiem wspólnoty europejskiej powinno dorosnąć do ratyfikowania traktatu lub do jego modyfikacji."

Trochę bez sensu. Państwo składające się z państw? Co to ma być?

Ja sam jestem wielkim wrogiem państwa Europa i Polski jako województwa tego państwa. Cieszę się jak ktoś mówi prawdę tzn, że są ludzie którzy chcą tak chorego pomysłu bo przeważnie jak się zdarzy ktoś kto popiera tzw państwo Europa to udaje, że tak nie jest i że wcale nie chce zniszczenia pańśtw narodowych. Nie podoba mi się taki chory pomysł państwa Europa i zamierzam go zwalczać jak się da. UE to dla mnie związek niepodległych państw. Inaczej ta cała Unia nie ma sensu i powinno się ją rozwiązać. Polacy ważna jest dla was niepodległość i to żeby nasz naród dalej istniał? Czy mamy pozwolić na uprzedmiotowienie naszego kraju?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.