Facebook Google+ Twitter

Isis Gee wysłana do Belgradu

23 lutego TVP1 pokazała transmisję z konkursu "Piosenka dla Europy", który wyłonił polskiego uczestnika finału Eurowizji 2008. Spośród dwunastu uczestników, na najwyższym stopniu podium stanęła Isis Gee.

Czy mieliście czasem poczucie, że wstyd Wam było, ale nie mogliście nic zrobić? Ja oglądając z ciekawości konkurs Piosenka dla Europy doświadczyłem takiego uczucia. Mój organizm nie wytrzymywał zresztą całości emisji. Już osoby prowadzące, Radek Brzózka, prezenter TVP i Katarzyna Sowińska, prezenterka MTV pokazali, że muszą się jeszcze dużo uczyć, a poziom pani Grażyny Torbickiej jest dla nich nieosiągalny…

Czy w Polsce nie ma już naprawdę wartościowych artystów? Chyba, że ja się nie znam. Chyba, że to ja nie wiem, co dziś jest modne i co wymaga uwagi. Jak Boga kocham, nikogo poza Nataszą Urbańską i może jeszcze Isis Gee (z powodu jej startu w pewnym tanecznym show) z szanownego grona dwunastu uczestników nie znałem. Wszyscy starali się jak najlepiej wypaść przed jury, w którego składzie znalazły się takie osoby jak – Maryla Rodowicz, Paweł Sztompke, Adrian Stanisławski i Janusz Kosiński. Nie wiem, dlaczego zgodzili się przybyć. Może im nikt wcześniej nie powiedział, kto będzie przed nimi pokazywał atuty wokalno-estradowe.

Dlaczego, gdy Polskie Radio (zwłaszcza Program Trzeci) promuje ambitną muzykę i chce dotrzeć do jak największej liczby słuchaczy, TVP skutecznie tych słuchaczy zniechęca? Może władze telewizji wychodzą z założenia, że nieważne jak, ale polskich artystów promować trzeba. Tylko, że w tym przypadku, słowo „artysta” jest, moim zdaniem, zwykłym nadużyciem. Przykładem jest pani Natasza Urbańska, która jest po prostu lansowana przez pana Janusza Józefowicza, z którym zresztą jest w bliskich stosunkach. Kicz, polisz kicz projekt.

Wreszcie, po trzecie – ów konkurs, był w sumie konkursem tragicznym, ciążyło nad nim fatum – bowiem ktokolwiek zostałby wybrany i tak ma nikłe szanse, by wygrać finał Eurowizji, który odbędzie się 24 maja w Belgradzie (pomijając skomplikowaną sytuację polityczną tego regionu). Dlaczego nikt w Polsce nie umie napisać naprawdę prostego przeboju, chwytliwego, poruszającego tłumy? Muzycy innych krajów jak najprostszymi środkami potrafią przebić się jak najwyżej. Jednak, jak widać, nie umiemy wyciągać wniosków z kolejnych porażek na scenach Eurowizji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

oj teskno do Edytki i jej hitu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst ciekawy. Jak najbardziej zgadzam sie z pogladami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.